Fot. Mercedes-Benz Grand Prix Ltd.


Afera wokół Marcina Budkowskiego! Zespoły wspólnie napisały do FIA

Autor: | 2 października 2017

Sześć zespołów zwróciło się do Międzynarodowej Federacji Samochodowej oraz Grupy Formuła 1 wyrażając swoje obawy związane z odejściem Polaka z posady szefa departamentu technicznego FIA.

Choć Robert Kubica z pewnością namieszał w sytuacji na rynku transferowym, w Formule 1 głośno zrobiło się również z powodu innego Polaka – Marcina Budkowskiego. Na początku zeszłego tygodnia projektant z Warszawy zrezygnował z posady szefa departamentu technicznego FIA.

Nie byłoby to powodem do większych obaw, gdyby nie fakt, że zaraz po odejściu Polaka pojawiły się doniesienia, że ten miałby już wkrótce dołączyć do ekipy Renault. Sam koncern tych plotek ani nie potwierdza, ani ich nie dementuje. Wiadomo tylko, że zgodnie z umową Budkowski nie może podjąć pracy na podobnym stanowisku w okresie trzech miesięcy od swojego odejścia. To jednak nie wystarcza, aby obeszło się bez afery.

Pomimo braku oficjalnych informacji na temat ewentualnego kontraktu Polaka z Renault, sześć zespołów Grupy Strategicznej wspólnie napisało list, który skierowali do FIA i F1. Ekipy obawiają się, że Warszawianin jako były urzędnik FIA, który miał dostęp do zastrzeżonych informacji innych zespołów, mógłby wykorzystać te informacje u nowego pracodawcy.

Sygnatariusze listu uważają obecną sytuację za niedopuszczalną. Wezwali tym samym władze do przeglądu procedur dotyczących zatrudnienia byłych pracowników FIA i F1, dążąc tym samym do ich dłuższego zawieszenia w pracy przed przystąpieniem do innej firmy.

– Życzę Marcinowi dobrze, to dobry człowiek – mówi Toto Wolff w rozmowie z Motorsport.com. – Jeśli może wrócić jako pracownik jednego z zespołów i zrobić karierę, nie chciałbym stanąć na jego drodze. Jednak jako urzędnik FIA nie można rozmawiać z innymi zespołami o zatrudnieniu, a po trzech miesiącach do jednego z nich dołączyć – dodaje.

– W tym wypadku może istnieć potencjalny konflikt interesów. Nie twierdzę, że w jakikolwiek sposób coś zostało naruszone, ale powinniśmy mieć jakąś politykę etyczną, którą wszyscy podążamy – tłumaczy dalej Wolff.

Podobnego zdania jest Christian Horner z Red Bulla, który zasugerował, że Polak powinien nie angażować się w ten sport przez co najmniej 12 miesięcy.

– [Marcin] był na wyjątkowo uprzywilejowanym stanowisku. Ostatnio siedział w temacie tunelów aerodynamicznych zespołów, spoglądając na każdy detal. Robił to pod kątem przyszłorocznych bolidów – mówi Horner. – Trzymiesięczny okres to całkowicie niewłaściwy system. Uważam, że w powinien on trwać między 12 a 18 miesięcy.

Choć informacja o potencjalnym zatrudnieniu Budkowskiego przez Renault to jedynie niepotwierdzona (choć również niezaprzeczona) plotka, wywołało to niemałe zamieszanie. Przypomnijmy, że 40-latek pracował wcześniej w McLarenie, jako szef ds. aerodynamiki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *