Czarna niedziela na Imoli + KONKURS

Autor: | 1 maja 2017

Dziś mijają 23 lata od koszmarnego wyścigu o Grand Prix San Marino, który na zawsze odmienił cały świat Formuły 1. Pierwszego maja 1994 roku zmarł Ayrton Senna, do dziś przez wielu fanów uważany za najlepszego kierowcę wyścigowego w historii.

WYGRAJ BIOGRAFIĘ AYRTONA SENNY! KONKURS POD ARTYKUŁEM.

Już od samego początku ten weekend zapowiadał się nie najlepiej. Podczas drugiej piątkowej sesji treningowej młody Rubens Barrichello startujący wtedy w barwach zespołu Jordan-Hart na wyjściu z Variante Bassa uderzył w wysoki krawężnik. Bolid Brazylijczyka wzbił się w powietrze i wylądował na bandzie. Rubensowi nic poważnego się nie stało, jedynie złamał nos ale został zabrany na obserwację do szpitala, co zakończyło jego udział w tym weekendzie wyścigowym. Zimną krew zachował ówczesny główny lekarz Formuły 1 Sid Watkins, dzięki któremu Barrichello nie połknął języka i sytuacja została bardzo szybko opanowana.

Jednak jak się później okazało piątek był najspokojniejszym dniem kwietniowo-majowego weekendu na włoskim torze Imola. Podczas kwalifikacji w zakręcie nazwanym imieniem słynnego Gillesa Villeneuve’a, Roland Ratzenberger wypadł z toru przy prędkości 300km/h. Od razu było widać, że jest bardzo źle. Głowa Austriaka bezwładnie opadła, a z bolidu teamu Simtek niewiele zostało. Godzinę później ogłoszono, że austriacki kierowca zmarł z powodu obrażeń głowy. Był to pierwszy śmiertelny wypadek podczas Grand Prix Formuły 1 od wyścigu w Kanadzie w 1982, kiedy Riccardo Paletti wjechał na starcie w uszkodzony bolid Didier Pironiego.

Organizatorzy wyścigu postanowili rozegrać imprezę, ponieważ jego odwołanie wywołałoby ogromne straty finansowe. Jak twierdziła siostra Ayrtona Senny – Viviane, mistrz od samego rana przeczuwał, że nie powinien startować w tym wyścigu. Na starcie Pedro Lamy przy prędkości 200km/h uderzył w zepsuty samochód JJ Lehto, czym spowodował wyjazd samochodu bezpieczeństwa na tor. Opel Vectra A, który pełnił wtedy rolę Safety Cara jechał bardzo wolno i powodował obniżenie temperatury opon w bolidach.

Po pięciu okrążeniach Opel zjechał do alei serwisowej, a na siódmym kółku Senna wypadł z bardzo szybkiego zakrętu Tamburello. Jego Williams-Renault FW16 wylądował na bandzie, a w głowę Brazylijczyka uderzył element zawieszenia. Sid Watkins wiele lat później wyznał, że od początku zdawał sobie sprawę, że ten wypadek był śmiertelny. Senna miał ogromnego pecha, ponieważ gdyby uderzył w ścianę pod innym kątem, to prawdopodobnie wysiadłby z bolidu o własnych siłach. Został przetransportowany do szpitala i tam zmarł około cztery godziny po wypadku. Później w jego bolidzie odnaleziono austriacką flagę, najwyraźniej chciał zadedykować zwycięstwo Ratzenbergerowi. Nie był to pierwszy przykład ogromnego serca Senny. Dwa lata wcześniej podczas piątkowych treningów na torze Spa rozbił się Francuz Érik Comas, Ayrton był jedynym, który zatrzymał się przy jego rozbitym bolidzie i pomógł mu z niego wysiąść. Po wypadku na Imoli Francuz postanowił już nigdy nie startować w Formule 1, pamiętając co Senna dla niego zrobił na Spa.

Wyścig wygrał wtedy Michael Schumacher zmierzający po pierwszy mistrzowski tytuł z Bennettonem przed Nicolą Larinim i Miką Häkkinenem, ale to wszystko nie miało żadnego znaczenia. Kierowcy stojąc na podium doskonale wiedzieli, że największa legenda tego sportu już nigdy nie pojawi się w bolidzie Formuły 1.

– Wyciągnęliśmy go z kokpitu, zdjęliśmy kask i wezwaliśmy śmigłowiec. Objawy neurologiczne wskazywały na śmiertelną ranę głowy. Wtedy westchnął, a jego ciało rozluźniło się. Nie jestem wierzący, ale pomyślałem, że właśnie jego dusza odeszła. Szczęście go opuściło, w tym wypadku nie złamał ani jednej kości, nie miał żadnych siniaków. Gdyby ten element wspornika minął o kilka centymetrów jego głowę, to wróciłby do padocku o własnych siłach – powiedział Watkins.

Oficjalną przyczyną wypadku była awaria kolumny kierowniczej. Od początku weekendu Ayrton narzekał, że jest ona zbyt długa i zespół przyciął ten element. Prawdopodobnie zostało to zrobione w dość prowizoryczny sposób i drążek kierowniczy złamał się w tak nieszczęśliwym miejscu. Istnieją także pogłoski, że Brazylijczyk nie mógł skręcić w Tamburello z powodu zimnych opon po podróżowaniu za samochodem bezpieczeństwa, ale jest to tylko pogłoska.

Pogrzeb trzykrotnego mistrza świata zgromadził dziesiątki tysięcy kibiców oraz jego przyjaciół i rywali ze świata motorsportu. Między innymi Rona Dennisa, z którym wygrał wszystkie swoje tytuły, Franka Williamsa, Nelsona Piqueta, Rubensa Barrichello czy też Alaina Prosta. Francuz był jedną z tych osób, które niosły trumnę, chociaż na torze byli od zawsze największymi przeciwnikami.

– Brazylijczycy potrzebują żywności, edukacji, zdrowia i radości. Radość właśnie stracili – powiedziała jedna z fanek podczas pogrzebu geniusza kierownicy.

Ayrton Senna bezsprzecznie był jednym z najlepszych kierowców, jakich widział wyścigowy świat. Można się spierać czy był najlepszy czy też nie, ale z całą pewnością 23 lata po śmierci nadal jest wspominany. Po jego odejściu wielu zgodnie uznało, że to koniec pewnego etapu w Formule 1. Po tym ten sport jest dużo bezpieczniejszy, FIA kładzie duży nacisk na zapewnienie jak największego komfortu kierowcom, ale można również śmiało przyznać, że był to ostatni geniusz F1. Można długo rozmawiać o tym czy Schumacher, Vettel czy Hamilton dorównali do jego poziomu, można mówić, że mają na koncie lepsze wyniki. Ale rekordy to nie wszystko. Senna miał nieprawdopodobne serce do wyścigów, porywał tłumy. Dziś kierowcy kalkulują na każdym kroku, a Ayrton był zwolennikiem teorii, że jest kierowcą wyścigowym po to, żeby wygrywać, a nie przyjeżdżać na 4-5 miejscu. I co najważniejsze wcielał ją w życie. Brazylijczyk w ciągu swojej kariery wygrał 41 wyścigów, stał 80 razy na podium, 65-krotnie startował z Pole Position i 19 razy wykręcał najlepszy czas wyścigu.

Ayrton miał duży problem z polityką i pieniędzmi, które rządziły Formułą 1. W tamtych czasach prezydentem FIA był Jean-Marie Balestre. Był on bardzo przychylny swojemu rodakowi Alainowi Prostowi, co mogliśmy zaobserwować w Grand Prix Monako 1984, kiedy wywieszono czerwoną flagę, gdy Senna wyprzedzał Francuza. Pięć lat później na torze Suzuka Ayrton atakował Prosta przed szykaną i Alain w niego uderzył. Brazylijczyk został zdyskwalifikowany za ścięcie szykany i wyjazd na tor w niebezpiecznym miejscu, podczas gdy cofanie się przed szykanę byłoby dużo bardziej niebezpieczne. Kiedyś Senna otrzymał pytanie z kim lubił najbardziej się ścigać i nie był to nikt ze stawki Formuły 1. Ayrton wymienił Terry’ego Fullertona – mistrza świata w Kartingu z 1973 roku, z którym ścigał się w zespole, kiedy przyjechał do Europy.

– Musiałbym się cofnąć do lat 1978-1980, kiedy jeździłem w Kartingu. Po raz pierwszy startowałem w Europie w zespole z Fullertonem. Był bardzo doświadczony, uwielbiałem ścigać się z nim. Był bardzo szybki i konsekwentny, liczyło się tylko ściganie. Nie było wtedy żadnej polityki ani pieniędzy – odpowiedział Senna.

Viviane Senna założyła fundację jego imienia, która sfinansowała wykształcenie 12 milionów dzieci z biednych brazylijskich rodzin. Ciekawostką jest fakt, że Alain Prost jest jednym z członków zarządu Instytutu Ayrtona Senny.

Autor: Kamil Szkudlarek

KONKURS

Jego talent podziwiały miliony. Jego śmierć wstrząsnęła całym światem. Prawdopodobnie najlepszy kierowca w historii Formuły 1 żył tak, jak zazwyczaj żyją legendy – przyciągał uwagę, wzbudzał kontrowersje i zachwycał ludzi. Richard Williams postanowił zgłębić historię tego człowieka. Tak powstała książka „Wieczny Ayrton Senna”, którą dziś możecie wygrać!

Mamy dla Was dwie biografie Ayrtona Senny. Aby zdobyć jedną z nich, należy wykazać się kreatywnością. Zadaniem konkursowym jest wykonanie pracy związanej właśnie z Ayrtonem Senną. Może być to krótszy lub dłuższy tekst, rysunek, grafika, film… Tu możecie zachować dowolność :) Jedynym warunkiem jest to, aby praca nie naruszała praw autorskich.

Prace wysyłajcie na adres redakcja@motorsport24.pl. Czekamy do 4 maja 2017 roku do godziny 23:59. Zwycięzców poinformujemy o wygranej do 6 maja.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *