Dodatkowy, sobotni wyścig? Zdania kierowców są podzielone

Autor: | 10 lipca 2015

wypowiedzi 2Na ostatnim posiedzeniu Grupy Strategicznej padła propozycja sobotniego i zarazem sprinterskiego wyścigu przed głównym, niedzielnym Grand Prix. Do tej pory światło dzienne ujrzało wiele opinii, choć  sami kierowcy mają podzielone zdania na ten temat.

n

Jedni odrzucają, drudzy pochlebiają, krytykują… albo utrzymują neutralne stanowisko. Dla przykładu, były mistrz świata, Damon Hill uważa, że nowy pomysł powoduje tylko zamieszanie i nie wnosi do sportu nic dobrego. Zupełnie inną opinie posiada kierowca Mercedesa, Pascal Wehrlein, który zaznaczył, że zawodnicy rezerwowi nie mają doświadczenia i powinni dostać szansę w sobotnim wyścigu, by móc spróbować zakwalifikować sie do niedzielnego starcia.

n

Wygląda na to, że zdania aktualnie ścigających się etatowych kierowców są jeszcze inne. Zmiana formatu weekendu wyścigowego bardzo odpowiada panującemu mistrzowi świata, Lewisowi Hamiltonowi.

n

– Byłbym bardzo zadowolony, gdyby to uległo zmianie. Każdy weekend od ostatnich 9 lat wygląda tak samo. Czwartek, piątek, sobota, niedziela są identyczne. Stałbym się szczęśliwszy, jeśli zmieniłoby się to w jakimś stopniu i zarazem stało bardziej ekscytujące — powiedział Hamilton.

n

A co o tym wszystki sądzi czterokrotny mistrz świata, Sebastian Vettel? Niemiecki kierowca wyznał, że jest tradycjonalistą, a Formuła 1 powinna się zająć większymi problemami niż dodatkowym wyścigiem.

n

– Kocham wyścigi, ale w pewnych kwestiach jestem sporym tradycjonalistą, więc nie jestem za tym pomysłem. Sądzę, że Grand Prix powinno być Grand Prix. Wiem, że trwają rozmowy tylko o wyścigu kwalifikacyjnym, ale myślę, że taki manewr umniejszyłby niedzielnemu widowisku. Uważam, że mamy inne problemy do rozwiązania i to na nich powinniśmy się skupić, a nie na wdrożeniu sobotniego wyścigu — zaznaczył Vettel.

n

Na pomysł otwarty pozostał Nico Rosberg. Kierowca Srebrnych Strzał wziął pod lupę kilka scenariuszy, dając tym samym akceptację nowemu pomysłowi. Niemiec ostrzegł jednak przed negatywnymi skutkami powyższych decyzji.

n

– DTM to zrobiło i myślę, że to było dla nich udane posunięcie. To było wyjście krok bliżej w stronę fanów. Wszyscy jesteśmy tutaj i sądzę, że jest to coś czemu powinniśmy się przyjrzeć. Dlaczego nie? Jedyną rzeczą, która wydaje się być największą szkodą to fakt, że Formuła 1 odchodzi od tradycji. To właśnie najbardziej mi przeszkadza — wyznał Rosberg.

n

A na deser zdanie jednego z najbardziej doświadczonych kierowców w stawce. Fernando Alonso najwyraźniej nie obawia sie zmian i wie, że zawodnicy będą musieli się zaakceptować każdą regulację.

n

– Myślę, że musimy poczekać na ostateczną decyzję. W tej chwili to tylko plotki, więc zobaczymy co przyniesie wybór, a my po prostu będziemy musieli się do niego dostosować — dodał Alonso.

n

A Wy, które zdanie podzielacie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *