Fot. ROKiT Williams Racing


Dyrektor TVP Sport: Bez Kubicy nie będzie F1 na otwartym kanale

Autor: | 27 grudnia 2019

Marek Szkolnikowski, pełniący funkcję dyrektora TVP Sport, odpowiedział na nurtujące internautów pytania dotyczące transmisji wyścigów Formuły 1 i DTM w 2020 roku przez publiczną stację. 

Ze słów Szkolnikowskiego wynika, że Telewizja Polska nie będzie pokazywała wyścigów F1 w przyszłym roku z powodu odejścia ze stawki Roberta Kubicy. W minionym sezonie TVP transmitowało wyścigi od 45. minuty rywalizacji i cieszyło się lepszą oglądalnością niż Eleven Sports, które posiada w swojej ramówce królową motorsportu od 2016 roku. Dyrektor publicznej stacji potwierdza, że sublicencja została nabyta tylko z powodu Kubicy i Orlenu, który pomagał w realizacji transmisji i studia w trakcie pierwszych 45. minut wyścigu.

– F1 jest produktem drogim i dość ekskluzywnym, idealnym wręcz dla kodowanego kanału. Formułą 1 bez Kubicy nie będziemy zainteresowani. I z drugiej strony będzie podobnie – Eleven (Sports) nie będzie zainteresowane sprzedażą sublicencji, ponieważ projekt Formula45 okazał się ogromnym sukcesem. Dostałem mnóstwo informacji od widzów, którzy byli zaskoczeni poziomem i merytoryką studia. Kilka osób pisało, że zaczynało oglądać transmisję w Eleven, a od 45. minuty przełączali się do nas. Niektórzy nawet rezygnowali z oglądania wyścigu, żeby zobaczyć nasze studio, które było arcyciekawe. Zwróciliśmy się do pasjonatów i to był strzał w dziesiątkę. (…) Wyniki oglądalności były rewelacyjne, dużo lepsze niż na Eleven, a przypomnę, że F1 była dla nas jednym z bardzo wielu produktów, natomiast dla Eleven, poza piłką klubową, F1 jest driverem, czyli tym, co ma najbardziej przyciągnąć widzów. Ktoś powie, że mamy największy zasięg, ale przy tak ekskluzywnych pozycjach ma to małe znaczenie – stwierdził Szkolnikowski.

Teraz, gdy Kubica nie będzie ścigał się w Formule 1, a jedynie pracował w jednym z zespołów na padoku, TVP Sport nie zamierza transmitować wyścigów i realizować studia. Potwierdzenie tej informacji było kwestią czasu odkąd polski kierowca nie mógł liczyć na angaż w żadnym z zespołów jako kierowca wyścigowy.

Szkolnikowski wypowiedział się również odnośnie nabycia praw przez Telewizję Polską do pokazywania wyścigów DTM. W grze o pozyskanie praw do transmitowania tej serii mają być trzy stacje – jedna z nich jest nieznana, natomiast drugą jest SportKlub, który pokazywał finał minionego sezonu na torze w Hockenheim.

– Prowadziliśmy nawet wstępne rozmowy z DTM, natomiast wszystko zależałoby od kalendarza wyścigów i tego, czy udałoby się znaleźć miejsce w naszej ramówce. Poza tym ważna jest kwestia zaangażowania Orlenu w cały projekt i nie wiem, czy ten sponsor będzie nalegał na to, by wyścigi Roberta w DTM były pokazywane w otwartym kanale, czy wystarczy np. tylko cotygodniowy magazyn podsumowujący występy Polaka. Moim zdaniem nie jest to ranga otwartej telewizji – napisał dyrektor TVP Sport.

Ewentualne pozyskanie praw do transmitowania serii DTM, w której Robert Kubica najprawdopodobniej będzie ścigał się w przyszłym sezonie, jak pisze Szkolnikowski, zależy od kilku czynników. Sezon 2020 rusza w kwietniu, więc zainteresowane stacje mają jeszcze wiele czasu na dobicie targu. Sporo zależy od tego, czy Kubica na pewno będzie jeździł w DTM w nadchodzącym roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *