Fot. Renault F1 Team


Fernando Alonso blisko wielkiego comebacku do Renault?

Autor: | 16 maja 2020

Formuła 1 niedługo może mieć do czynienia z kolejnym w swojej historii wielkim powrotem kierowcy. Zanosi się na to, że Fernando Alonso zostanie kierowcą Renault w 2021 roku.

Odejście Sebastiana Vettela z Ferrari wywołało prawdziwą lawinę w królowej sportów motorowych. Od 2021 roku na jego miejsce awansuje Carlos Sainz z McLarena, natomiast w zespole z Woking pojawi się Daniel Ricciardo. W ten sposób zwalnia się posada kierowcy wyścigowego w Renault. Złożono propozycję Sebastianowi Vettelowi, ale wydaje się, że Niemiec może odejść na emeryturę po zakończeniu kampanii 2020.

Według doniesień czterokrotny mistrz świata odrzucił propozycję zespołu Renault i stwierdził, że albo będzie jeździł dla Mercedesa albo odejdzie z Formuły 1. Dlatego obecnie Francuzi gorączkowo muszą szukać następcy Ricciardo. Stwierdzono, że musi to być ktoś z dużym doświadczeniem, kto pozwoli bardziej rozwinąć samochód. Bowiem władze fabryczne teamu wciąż celują w dostanie się do ścisłej czołówki i walkę o podia. Wydaje się, że wybór padł na Fernando Alonso.

Hiszpan niedawno stwierdził, że wie, co będzie robił w przyszłym sezonie, ale nie może tego zdradzić. Wiele mediów donosi, że Alonso rozmawia z Renault i negocjacje są bliskie finalizacji. Wiadomo, że pensja Fernando może być dużym obciążeniem dla Francuzów, więc Formuła 1 zdeklarowała się, że pomóc, byle tylko jeden z lepszych kierowców w historii powrócił do ścigania na najwyższym poziomie.

Byłoby to trzecie wkroczenie Alonso do Renault. Najpierw trafił tam w 2002 roku, jako kierowca testowy, a potem wyścigowy. W sezonach 2005 i 2006 zdobył swoje jedyne tytuły mistrzowskie właśnie z tą ekipą. Później odszedł do McLarena, ale jego przygoda była krótka, bowiem po roku wrócił z uwagi na konflikt z młodym Lewisem Hamiltonem. Kolejna współpraca z Francuzami trwała dwa lata, a potem na sezonu 2010-2014 przeniósł się do Ferrari. Od 2015 do 2018 roku znów był kierowcą McLarena, ale znów nie była to zbyt udana przygoda. Po tym odszedł z serii do WEC, a w tym roku zadebiutował w Dakarze. Jeśli wróci do F1, to będzie najstarszy w stawce, bowiem w następnym sezonie skończy 40 lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *