Force India zaskoczone odejściem Nico Hulkenberga

Autor: | 17 października 2016

Kilka dni temu Nico Hulkenberg potwierdził, że wraz z końcem sezonu 2016 opuści Force India. Jego obecny team nie chciał zatrzymać kierowcy na siłę, ale był zaskoczony decyzją.

Po Grand Prix Japonii zaczęły pojawiać się plotki, łączące Renault i Hulkenberga. W ciągu paru dni sprawa wyjaśniła się i francuski, fabryczny zespół potwierdził, że Niemiec będzie jeździł dla stajni z Enstone od 2017 roku.

Po zatrzymaniu Sergio Pereza wydawało się, że zespół z Silverstone nie musi już martwić się o przyszłoroczny skład. Jednak Force India nie zablokowało transferu Hulkenberga. Team jest jednak zaskoczony takim obrotem spraw.

– Nie spodziewaliśmy się tego, stąd sprawą musiał zająć się Vijay. Zajęliśmy się tym w bardzo profesjonalny sposób. Teraz musimy skupić się na sobie, bo transfer Nico nie był planowany. Nico był lojalny wobec nas i wspierał zespół. Niepoprawne byłoby trzymanie kogoś w zespole na siłę – mówił Bob Fernley.

Force India nie będzie się spieszyć ze znalezieniem drugiego kierowcy. Wśród kandydatów do zastąpienia Hulkenberga wymienia się m.in. Estebana Ocona czy Pascala Wehrleina. Fernley jest zdania, że pośpiech nie jest potrzebny i jego zespół powinien się skupić na następnych wyścigach.

– Przed nami ważne kilka tygodni, m.in. Grand Prix Meksyku. Jesteśmy związani z tamtym regionem, nie tylko przez sponsorów, ale też przez Sergio Pereza. Dopóki nie skończymy wyścigu w Meksyku i nie wrócimy do Wielkiej Brytanii, nie będę się skupiał na czymś innym. Dopiero potem możemy zająć się sprawą drugiego kierowcy. Ona może poczekać. Koniec końców to Vijay decyduje – zakończył Fernley.