Fot. Red Bull Racing


GP 70-lecia: Red Bull mocniejszy strategicznie od Mercedesa!

Autor: | 9 sierpnia 2020

Max Verstappen wygrał Grand Prix 70-lecia na Silverstone. Dla Holendra to pierwsza wygrana w sezonie i dziewiąta w karierze. Obok niego na podium stanęli Lewis Hamilton i Valtteri Bottas. Liderem cyklu pozostał Brytyjczyk, a za jego plecami mamy Holendra, który traci 30 punktów do Hamiltona.

Warunki atmosferyczne na Silverstone nie zmieniały się w ostatnich dniach. Mieliśmy sporo słońca, 24 stopnie Celsjusza na termometrach i około 20 kresek więcej wynosiła temperatura asfaltu.

Po starcie na pierwszym miejscu utrzymał się Bottas przed Hamiltonem, Verstappenem, Hulkenbergiem, Strollem, Ricciardo, Gaslym, Norrisem, Albonem i Leclerkiem. Vettel z kolei obrócił się i spadł na ostatnie miejsce. Już po kilku kółkach zawodnicy jadący na pośrednich oponach narzekali na stan gum po lewej stronie aut. Dlatego jeszcze przed upływem dziesiątego kółka zjechali Albon, Gasly, Giovinazzi, Russell, Magnussen i Latifi. Dzięki temu Vettel wskoczył szybko na trzynastą lokatę.

Na torze pozostały Mercedesy, ale przez to do Hamiltona szybko zbliżył się Verstappen, który ruszał na twardych oponach. W końcu duet Mercedesa pojawił się w alei serwisowej po twarde opony, czyli była to strategia identyczna, jak u reszty stawki. Bottas wyjechał przed Leclerkiem, a Hamilton za Monakijczykiem, więc Brytyjczyk musiał jeszcze pokonać Charlesa. Lecz udało się to bardzo szybko.

Wydawało się, że Mercedes zacznie gonić Verstappena, ale nic takiego nie miało miejsca, bowiem Max jechał znacznie szybciej od Bottasa i Hamiltona. Na 27 kółku Holender zjechał po pośrednie opony, by podjąć próbę jazdy na jeden pit stop. Verstappen po drobnych kłopotach w boksach wyjechał za Bottasem, ale po chwili wyprzedził Fina. Na drugim stincie czołówki było bardzo spokojnie. Bottas i Verstappen w końcu zjechali do alei serwisowej. Wyjechali za Hamiltonem, który pozostał na torze. Brytyjczyk miał bardzo zniszczoną tylną oś, ale jednocześnie nie notował wielkich strat do drugiego Maxa, więc Mercedes postanowił zaryzykować.

Na dziesięć kółek przed końcem Max zaczął atakować, by dogonić Lewisem i był w stanie być szybszym o sekundę od sześciokrotnego mistrza. Jednak okazało się, że Hamilton nie bęzie w stanie dojechać do mety na tych oponach i został przywołany do alei serwisowej po kolejną twardą mieszankę. Wyjechał na czwartej lokacie za Leclerkiem i musiał atakować, by stanąć na podium. Dość szybko dogonił Monakijczyka i go wyprzedził, chociaż na hamowaniu Charles skręcił w jego stronę, wiec mogło być niebezpiecznie, ale ostatecznie wszystko odbyło się według przepisów.

Jednak tracił wtedy dziewięć sekund do Verstappena na pięć kółek przed metą, więc nie było szansy na wygraną. Jedynie mógł walczyć z Bottasem o drugą lokatę. Fin dostał informację, że może się ścigać z Lewisem, ale należy zostawić sobie przestrzeń. Hamilton jednak był dużo szybszy i wyprzedził Valtteriego.

Ostatecznie wygrał Verstappen przed Hamiltonem, Bottasem, Leclerkiem, Albonem, Strollem, Hulkenbergiem, Oconem, Norrisem i Kwiatem.

Kolejną rundą będzie Grand Prix Hiszpanii, które odbędzie się w najbliższy weekend.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *