Fot. Mercedes-AMG F1


GP Abu Zabi: 83. Pole Position Lewisa Hamiltona, ostatnie kwalifikacje Fernando Alonso

Autor: | 24 listopada 2018

Lewis Hamilton zwyciężył w kwalifikacjach do wyścigu o Grand Prix Abu Zabi. Dla Brytyjczyka to 83. PP w karierze, 11. w sezonie oraz trzecie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Pierwszy rząd uzupełnił Valtteri Bottas, a dalej znaleźli się Sebastian Vettel oraz Kimi Raikkonen.

Na początku sesji jeszcze było jasno, ale później nastał wieczór i było coraz ciemniej nad torem. Mimo wszystko było bardzo ciepło, bowiem termometry wskazywały 27 stopni Celsjusza. Natomiast temperatura nawierzchni była wyższa o trzy kreski.

Pierwsza część tradycyjnie rozpoczęła się wyjazdami kierowców z najsłabszych ekip. Z przodu z kolei było bardzo ekscytująco, bowiem różnice między zawodnikami były minimalne. W Q1 najszybszy był Sebastian Vettel z czasem 1:36,775, a za nim w 0,1 sekundy zmieścił się duet Mercedesa. Kimi Raikkonen, a także Daniel Ricciardo i Max Verstappen również byli bardzo blisko, a to zapowiadało świetną walkę w trzeciej części.

Na dole nie było sensacji. Od początku zdecydowanie najwolniejsi są kierowcy Williamsa. Dlatego nie ma się co dziwić, że ekipa z Grove zatrudnia George’a Russella oraz Roberta Kubicę, by oni poprowadzili zespół. Jak widać, Stroll i Sirotkin nie potrafią tego. Nie zaskoczyło też odpadnięcie Stoffela Vandoorne’a, który w ten weekend żegna się z F1 i przechodzi do Formuły E. 17. był Pierre Gasly, przechodzący do Red Bulla, a przed nim uplasował się Brendon Hartley, choć i on odpadł. Nowozelandczyk wciąż nie jest pewien swej przyszłości w Formule 1.

Druga część tradycyjnie była bardzo ważna. Bowiem od niej zależało, na jakich oponach kierowcy, którzy awansują do Q3, wystartują w wyścigu. Czołowe trzy teamy postanowiły, użyć gumy ultramiękkiej, a więc tej twardszej. Świetny czas 1:35,693 na niej osiągnął Hamilton. Dalej plasowali się Bottas, Vettel i Raikkonen. Za to słabo pojechały Red Bulle. W drugiej turze wyjazdów Ferrari znów się pojawiło, używając kolejnej mieszanki ultra, natomiast w zespole zarządzanym przez Christiana Hornera spanikowano i obaj kierowcy pojechali na hypersoftach. Verstappen wskoczył na drugie miejsce, natomiast Ricciardo był dziesiąty i kiedy było jasne, że nikt go już nie wyprzedzi, to kazano mu zwolnić. Seb i Kimi także poprawili swe wyniki, więc nie było sensacji. W tej części Lewis uplasował się przed Maxem, Sebastianem, Valtterim i Kimim. Daniel był dopiero 10. To wszystko oznaczało, że tylko Verstappen z całej czołówki ruszy do walki na najmiększej mieszance.

Do Q3 nie awansował Fernando Alonso, który odchodzi z McLarena i całej Formuły 1 po tym weekendzie. W związku z tym prawdopodobnym jest, że to jego ostatnie kwalifikacje w tej serii w karierze. Los dwukrotnego mistrza świata podzielili Sergio Perez, Kevin Magnussen, Marcus Ericsson i Carlos Sainz, więc i tu wielkich niespodzianek nie było.

Wreszcie przyszedł czas na Q3, podczas którego rozstrzygały się losy ostatniego PP w sezonie 2018. Hamilton pojechał bardzo dobrze i wysunął się na prowadzenie. Minimalnie za nim był Vettel, a dalej Bottas, Raikkonen, Ricciardo i Verstappen. Podczas drugich wyjazdów Mercedes bardzo się poprawił. Lewis wykręcił niesamowity czas 1:34,794, oczywiście najlepszy w historii toru. Był to wynik o 1,5 sekundy szybszy od ubiegłorocznego rezultatu Bottasa w kwalifikacjach.

Drugi był Valtteri, a drugą linię uzupełniło Ferrari. Z kolei w wewnętrznej rywalizacji Red Bulla, lepszy był Ricciardo, który po tym sezonie odchodzi do Renault. Za Maxem znaleźli się Grosjean, Leclerc, Ocon oraz Hulkenberg.

Nocny wyścig o Grand Prix Abu Zabi rozpocznie się jutro o godzinie 14:10 polskiego czasu.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *