Fot. Red Bull Racing


GP Abu Zabi: Spokojny triumf Verstappena, smutne pożegnanie Pereza

Autor: | 13 grudnia 2020

Max Verstappen po starcie z Pole Position spokojnie wygrał wyścig o Grand Prix Abu Zabi. Dla Holendra to dziesiąta wygrana w karierze oraz druga w sezonie. Podium uzupełnili Valtteri Bottas oraz Lewis Hamilton. Jedyna niewiadoma, a więc trzecie miejsce wśród konstruktorów została rozstrzygnięta na korzyść McLarena. 

Warunki w Abu Zabi nie zmieniały się. Termometry wskazywały 23 stopnie Celsjusza, natomiast asfalt był o siedem stopni cieplejszy. Jednak była to temperatura na początku wyścigu, a w miarę upływu czasu nawierzchnia była chłodniejsza.

Mieliśmy kilka zmian w stawce, względem kolejności w kwalifikacjach. Leclerc startował z dwunastego pola, bowiem miał karę przesunięcia o trzy pola za uderzenie w Pereza na pierwszym okrążeniu w Bahrajnie. W ostatniej linii mieliśmy Pereza i Magnussena, którzy mieli wymieniane elementy jednostki napędowej. Pierwsza trójka startowała na pośrednich oponach. Oprócz nich tej mieszanki używali Sainz, Ocon, Leclerc, Raikkonen, Giovinazzi, Russell, Fittipaldi i Latifi. Na miękkich zaczęli Norris, Albon, Kwiat, Stroll i Gasly, a na twardych ruszyli Ricciardo, Vettel, Magnussen i Perez.

W czołówce po starcie nic się nie zmieniło. Prowadził Verstappen, przed Bottasem, Hamiltonem, Norrisem, Albonem, Sainzem, Kwiatem, Strollem, Oconem i Gaslym. Za chwilę jednak Esteban stracił lokatę na rzecz Pierre’a. Jedenasty był Ricciardo, a za nim jechali Vettel oraz Leclerc. Natomiast Perez był siedemnasty, więc szybko ograł Latifiego i Fittipaldiego.

Na szóstym kółku Albon wyprzedził Norrisa i wskoczył na czwartą lokatę. Z kolei Ocon przepuścił Ricciardo. Francuz zdecydowanie nie miał tempa, bo po tym szybko zaczął zbliżać się do niego Vettel. Z kolei Perez musiał się zatrzymać po awarii swojej nowej jednostki napędowej. To oznaczało przykre pożegnanie z Racing Point dla Meksykanina. Najpierw mieliśmy wirtualną neutralizację, a za chwilę pełną. Wykorzystali to Verstappen, Bottas, Hamilton, Albon, Norris, Sainz, Stroll, Gasly, Ocon, Kwiat, Raikkonen, Russell, Fittipaldi i Latifi, którzy zmienili gumy na twarde.

Sainz wylądował za duetem Ferrari i po wznowieniu rywalizacji skutecznie zaatakował Leclerca, a po chwili Vettela. Charles miał słabsze tempo na pośrednich gumach niż Seb na twardych i tracił kolejne pozycje. Bowiem został ograny przez Strolla, Gasly’ego, Ocona i Kwiata. Z przodu Verstappen miał spokojną przewagę czterech sekund, którą stale powiększał. Natomiast drugi Bottas był tylko dwie sekundy przed Hamiltonem, do którego uż pięć sekund tracił Albon. Dalej byli Ricciardo, Norris, Sainz, Vettel, Stroll i Gasly. Carlos był pod lupą sędziów za zbyt wolną jazdę w alei serwisowej. Miało to związek z tym, że Hiszpan robił sobie miejsce za Lando, gdy zjeżdżali na podwójny pit stop. Straszne arbitrzy zwlekali, aż w końcu poinformowali, że podejmą decyzję po wyścigu.

Stroll skupiał się na gonieniu Vettela i popełniał przy tym drobne błędy. Przez długi czas spędzony za Niemcem, Gasly go dogonił i wyprzedził, co było kłopotem za Racing Point, bowiem takie wyniki oznaczały, że to McLaren skończy sezon na trzecim miejscu wśród konstruktorów. Pierre po paru kółkach wyprzedził też Vettela i zaczął od niego odjeżdżać. Niemiec już mocno męczył się na zużytych twardych oponach i stracił tempo. Seb na 37. kółku zjechał po pośrednie opony i spadł na 15. miejsce.

Dużo lepiej poradziło sobie Renault Ricciardo na twardych gumach, bowiem Australijczyk wrócił na tor na siódmym miejscu. Do końca wyścigu już się nic nie działo. Mieliśmy spore różnice między kierowcami, więc nie było wielkiej walki w ostatnich kilkunastu okrążeniach. Ostatecznie wygrał Verstappen przed Bottasem, Hamiltonem, Albonem, Norrisem, Ricciardo, Gaslym, Oconem i Strollem. Takie wyniki sprawiły, że McLaren wyprzedził Racing Point i zajął trzecie miejsce w klasyfikacji sezonu.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *