Fot. Andy Hone


GP Bahrajnu: Hamilton śrubuje rekord, koszmarny kraksa i wybuch bolidu Grosjeana!

Autor: | 29 listopada 2020

Lewis Hamilton zwyciężył po raz 95. w wyścigu Formuły 1. Brytyjczyk był najlepszy na torze Sakhir podczas Grand Prix Bahrajnu. Podium uzupełnili Max Verstappen oraz Alexander Albon. Fatalny wypadek na pierwszym kółku miał Romain Grosjean. Jego bolid złamał się na pół i spalił się, ale Francuz zdążył szybko uciec z pożaru.

Podczas nocnej rundy termometry wskazywały 25 stopni Celsjusza, a nawierzchnia była cieplejsza o trzy stopnie.

Większość kierowców używała pośrednich opon. Na twardych ruszali Leclerc, Grosjean i Latifi, a Sainz na miękkich.

Najlepiej ruszył Hamilton, a kolejny raz spore kłopoty miał Bottas, który został wyprzedzony przez Verstappena, Pereza, Albona i Ricciardo. Fin był dopiero szósty, a za nim jechali Gasly, Ocon, Norris i Leclerc. Lando uderzył lekko w Estebana i uszkodził przednie skrzydło. Vettel spadł na piętnaste miejsce, a z tyłu stawki Grosjean wypadł z toru, zawadził o Kwiata i z pełną prędkością uderzył w barierę. Bolid Francuza został przedzielony na dwie części, a zbiornik paliwa eksplodował. Na szczęście Grosjean błyskawicznie uciekł z płonącego wraku. Potem ekipa Haas poinformowała, że Romain ma drobne poparzenia dłoni i kostek, ale jest z nim w porządku. Z całą pewnością można stwierdzić, że system halo uratował mu życie. Po tym wszystkim mieliśmy czerwoną flagę, a służby zaczęły naprawiać dziurawą barierę i usuwać resztki auta Grosjeana.

Przed restartem sędziowie zmienili nieco kolejność na starcie. Powrócono do układu stawki z momentu wypadku Grosjeana. Dlatego stawka prezentowała się następująco: Hamilton, Verstappen, Perez, Bottas, Albon, Ricciardo, Norris, Ocon, Gasly, Vettel, Stroll, Leclerc, Sainz, Giovinazzi, Kwiat, Raikkonen, Magnussen, Russell i Latifi.

Przy wznowieniu rywalizacji mieliśmy roszady w dobraniu ogumienia. Gasly, Vettel i Magnussen używali twardych opon, Sainz i Kwiat miękkich, a reszta kontynuowała jazdę na pośredniej mieszance. Ponownie wznowienie nie było pozytywne. Hamilton utrzymał się na prowadzeniu, a dalej byli Verstappen, Perez, Bottas, Albon, Norris, Ocon, Leclerc, Ricciardo i Gasly. W dalszej części Kwiat atakował Strolla, gdzie Lance nie zostawił mu miejsca i Rosjanin zawadził o Kanadyjczyka. Bolid Racing Point podbiło i wylądował do góry kołami. Stroll wydostał się z auta, a na torze mieliśmy samochód bezpieczeństwa. Z kolei Vettel znów sporo stracił. W pierwszym zakręcie bardzo ciasno i ryzykownie wyprzedzał go Leclerc, co się Niemcowi nie spodobało, bowiem wewnątrz zespołowe ustalenia mówią o zostawianiu sobie większej ilości miejsca. A przy wypadku jechał za Lancem i musiał wręcz zatrzymać się, dlatego spadł na 16. pozycję. Po kilku minutach Bottas prawdopodobnie przebił oponę i zjechał do boksu na zmianę gum. Założono mu twarde ogumienie i wrócił do jazdy na 16. miejscu, za Vettelem.

Powrót do ścigania był spokojny dla Hamiltona, który spokojnie pozostał liderem. Dalej byli Verstappen, Perez, Albon, Norris, Ocon, Leclerc, Ricciardo, Sainz i Gasly. Za chwilę jednak Leclerc zaczął tracić pozycje. Został pokonany przez Sainza, Ricciardo i Gasly’ego. Bottas zaczął wyprzedzać wolniejszych zawodników, a Vettel raportował, że nie da się jechać tym autem i na jednym z kółek stracił pięć sekund do innych i spadł na ostatnie miejsce. Około 20. kółka mieliśmy większość kierowców w boksach. Hamilton miał kolejne pośrednie opony, więc musiał zjeżdżać ponownie. Verstappen, Perez i Gasly byli na twardych, lecz Francuz jechał na nich od dłuższego czasu. Albon zmienił na pośrednie, Leclerc zostawał długo na torze, a za nim byli Bottas, Norris, Ocon i Ricciardo.

Po czasie Max i Lewis pojawili się w boksach po kolejne twarde opony. W dziesiątce oprócz nich znajdowali się Perez, Norris, Sainz, Albon, Ricciardo, Ocon, Gasly i Bottas. Później Verstappen zjechał po nowe opony, ale Holender niczym nie ryzykował, bowiem jego przewaga nad Perezem była bardzo duża. W końcówce Sainz wyprzedził Gasly’ego, a w aucie Pereza mieliśmy awarię jednostki napędowej i Meksykanin stracił szansę na podium. Ostatecznie wygrał Hamilton przed Verstappenem, Albonem, Norrisem, Sainzem, Gaslym,Ricciardo, Bottasem, Oconem i  Leclerkiem.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *