Fot. Scuderia Ferrari


GP Belgii: Karambol na starcie, pewna wygrana Vettela

Autor: | 26 sierpnia 2018

Sebastian Vettel wygrał 52. wyścig w swojej karierze w Formule 1. To też jego trzecie zwycięstwo na torze Spa-Francorchamps. Podium uzupełnili Lewis Hamilton oraz Max Verstappen. Liderem cyklu pozostaje Brytyjczyk, ale ma już tylko 17 punktów przewagi nad Vettelem.

Pogoda dziś była lepsza niż podczas wczorajszego Q3. Nie było opadów, ale termometry wskazywały ledwie 17 stopni Celsjusza. Natomiast temperatura toru wynosiła 25 stopni.

Mieliśmy kilka zmian w ustawieniu na starcie. Bowiem w autach Carlosa Sainza i Stoffela Vandoorne’a wymieniono elementy jednostki napędowej, przez co zostali cofnięci na koniec stawki. Wcześniej takie same kary otrzymali także Valtteri Bottas oraz Nico Hulkenberg. W związku z tym w ostatnich trzech rzędach znaleźli się: Siergiej Sirotkin, Lance Stroll, Bottas, Hulkenberg, Sainz i Vandoorne.

Już na starcie mieliśmy karambol. Nico Hulkenberg zablokował hamulce i z pełną mocą uderzył w tył bolidu Fernando Alonso. McLaren wzbił się w powietrze i przeleciał nad Sauberem Charlesa Leclerca, lecz przy tym o niego zahaczył. System halo w aucie Monakijczyka był poważnie uszkodzony, co dowodzi, że uratował przynajmniej zdrowie, a może i życie Charlesa. Było bardzo groźnie, ale prawdopodobnie nikomu nic się nie stało. Wypadek miał też Daniel Ricciardo, w którego bolidzie mocno uszkodzone było tylne skrzydło, ale po kilku minutach postoju w boksie wrócił na tor. Dodatkowo Kimi Raikkonen przebił oponę i musiał odwiedzić aleję serwisową, gdzie założono mu pośrednie opony. Kolizję miał też Valtteri Bottas, który musiał zjechać do boksu, by zmienić przednie skrzydło, a przy okazji założono mu supermiękkie gumy.

Z przodu też się działo, bowiem na prostej Kemmel Vettel wyprzedził Hamiltona. Dalej plasowali się Perez, Ocon, Verstappen, Grosjean, Magnussen, Gasly, Ericsson i Sirotkin. Wypadki z początku wyścigu spowodowały, że na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, a po kilku kółkach 17 kierowców wznowiło rywalizację.

Na siódmym kółku Ocon został wyprzedzony przez Verstappena, a Raikkonen zjechał do boksu, bo jego bolid był uszkodzony. Za chwilę wrócił do walki, ale jego tempo było fatalne i przejechaniu okrążenia, zespół wycofał go z wyścigu. Z kolei Max nie zwalniał i skutecznie zaatakował też Pereza.

Vettel wypracował sobie trzy sekundy przewagi nad Hamiltonem, a reszta była daleko w tyle. Szybki awans notował Bottas, który w połowie rywalizacji był siódmy. W tym samym czasie na swój pit stop zjechał Lewis, a kółko później na swoim stanowisku pojawił się Vettel. Obaj kierowcy drugą część wyścigu jechali na miękkich oponach. Niemiec wrócił na tor na pierwszym miejscu, a Lewis był za Verstappenem, jednak szybko wyprzedził Holendra. Szybsze zjechanie Brytyjczyka spowodowało redukcję straty do Seba do 1,3 sekundy.

Na tym etapie prowadził Vettel przed Hamiltonem, Verstappenem, Perezem, Oconem, Grosjeanem, Bottasaem, Magnussenem, Gaslym i Ericssonem. Niemiec szybko zwiększył swoje tempo i po chwili miał dwie sekundy przewagi nad Lewisem.

W miarę upływu czasu Niemiec przyspieszał i po kilku okrążeniach był już 5 sekund przed Lewisem. Mieliśmy zaciętą walkę o dziesiąte miejsce między Brendonem Hartleyem i Marcusem Ericssonem, którzy wzajemnie się wyprzedzali. Ostatecznie zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Szwed. Na 31. okrążeniu Daniel Ricciardo wycofał się z wyścigu, bowiem cały czas był ostatni i ekipa postanowiła zaoszczędzić elementy jednostki napędowej.

Na 33. kółku Bottas wyprzedził Ocona i wskoczył na piąte miejsce. Fin po zmianie opon z supermiękkich na miękkie błyskawicznie zbliżał się do Pereza, który zajmował czwartą lokatę. Trzy okrążenia przed metą kierowca Mercedesa dopadł Meksykanina i skutecznie go zaatakował.

Ostatecznie zwyciężył Vettel przed Hamiltonem, Verstappenem, Bottasem, Perezem, Oconem, Grosjeanem, Magnussenem, Gaslym i Ericssonem. Takie wyniki oznaczają, że nowo powstały team Racing Point Force India zdobył pierwsze punkty w sezonie i awansował w klasyfikacji przed Williamsa.

Następną rundą mistrzostw Formuły 1 będzie Grand Prix Włoch na Monzy, które odbędzie się w najbliższy weekend.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *