Fot. Mercedes-AMG F1


GP Belgii: Znów Hamilton! Katastrofa Ferrari

Autor: | 29 sierpnia 2020

Lewis Hamilton po raz 93. w karierze był najlepszy w kwalifikacjach do wyścigu Formuły 1. Tym razem zdobył Pole Position na słynnym torze Spa-Francorchamps. Za nim był Valtteri Bottas, a drugą linię stworzą Max Verstappen i Daniel Ricciardo.

W Belgii było dziś chłodno. Termometry pokazywały 17 stopni Celsjusza, a asfalt był cieplejszy ledwie o siedem kresek. Było też sporo chmur, więc warunki nie były perfekcyjne.

W Q1 mieliśmy duży tłok na torze, mimo długiej nitki obiektu Spa. Kierowcy początkowo wymieniali się najlepszymi czasami na zmianę prowadzili Ricciardo, Verstappen czy Sainz. Jednak potem wyjechały Mercedesy i szybko okazało się, że Hamilton i Bottas jadą w innej lidze. Różnica między Lewisem, który był najszybszy, a najlepszym z reszty, czyli Verstappenem wyniosła aż 8 dziesiątych sekundy.

Z tyłu toczyła się ostra walka, aby nie odpaść już na tym etapie. Od początku weekendu Ferrari prezentuje się koszmarnie, ale udało się Vettelowi i Leclercowi uciec spod gilotyny i wskoczyć do Q2, chociaż Charles był piętnasty, więc było blisko katastrofy. Ostatecznie odpadli Raikkonen, Giovinazzi, Latifi, Grosjean i Magnussen, który w końcówce wyjechał na żwir i spowodował żółte flagi.

W Q2 większość założyła miękkie opony, lecz kierowcy Mercedesa, Racing Point oraz Verstappen zdecydowali się na pośrednią mieszankę. Po pierwszej turze przejazdów prowadzili Hamilton z Bottasem i Verstappenem, Dalej byli Ricciardo, Ocon, Albon, Gasly, Norris, Sainz i Kwiat.

Na drugą część zawodnicy Racing Point musieli użyć miękkich gum, ponieważ ich czasy na pośrednich gumach nie były wystarczające. Z kolei Leclerc i Vettel byli pod koniec stawki. To się nie zmieniło też po drugim przejeździe. Finalnie do Q3 nie awansowali Gasly, Kwiat, Leclerc, Vettel i Russell. Ferrari absolutnie nie ma tempa na jazdę chociażby w środku stawki, więc jutro przed nimi trudny wyścig.

Po pierwszych kółkach w Q3 prowadził Hamilton z wynikiem 1:41,451, a dalej byli Bottas, Ricciardo, Verstappen, Albon, Sainz, Ocon, Perez, Stroll i Norris. Potem Lewis się jeszcze poprawił i miał czas 1:41,252. Bottas finalnie stracił do niego aż pół sekundy, dalej byli natomiast Verstappen i Ricciardo.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *