Fot. Mercedes-AMG F1


GP Chin 2018: Hamilton najszybszy w obu treningach

Autor: | 13 kwietnia 2018

Lewis Hamilton wykręcił najlepsze czasy w pierwszych treningach, które rozpoczęły GP Chin na torze w Szanghaju.

Pogoda nie była nadzwyczajna dla tej części świata. Bowiem nad obiektem gromadziły się czarne chmury, które zwiastowały, że w dalszej części sesji może padać deszcz i faktycznie zobaczyliśmy krople wody nad torem.

W FP1 Brytyjczyk miał przewagą 0,3 sekundy nad Kimim Raikkonenem, natomiast dalej znaleźli się Valtteri Bottas oraz Daniel Ricciardo. Sześć dziesiątych za mistrzem świata znalazł się Max Verstappenem, a aż 0,8 sekundy stracił Sebastian Vettel. Dziesiątkę zamknęły duety Haasa oraz Renault.

Dalej znalazła się rewelacja GP Bahrajnu, a więc Pierre Gasly. Tuż za nim znalazł się Fernando Alonso oraz Sergio Perez i Esteban Ocon. Dalsze lokaty zajęli Siergiej Sirotkin, Brendon Hartley, Charles Leclerc, Stoffel Vandoorne, Marcus Ericsson i Lance Stroll.

W trakcie FP1 zaczął pojawiać się deszcz i kilku kierowców wyjeżdżało poza tor, ale ogólnie nie powodowało to większych kłopotów. Silny wiatr powodował problemy na hamowaniach, ale zawodnicy dobrze sobie z tym radzili.

Popołudniu różnice były jeszcze mniejsze. Ponownie najszybszy był Lewis, lecz tym razem Kimi stracił do niego tylko siedem tysięcznych sekundy. Trójkę zamknął Bottas z wynikiem gorszym od Hamiltona o 0,033 sekundy. Nieco ponad jedną dziesiątą stracił Vettel, a 0,2 sekundy dalej znalazł się Verstappen.

Niespodziewanie za plecami Maxa znalazł się nie Ricciardo, a Nico Hulkenberg. Dalej byli Kevin Magnussen i Carlos Sainz. Wszyscy ci zawodnicy znaleźli się w granicach sekundy straty do Hamiltona. Dopiero dziewiąty był wspomniany Daniel, który narzekał na kłopoty z mocą i funkcjonowaniem pedału gazu. Następne miejsca nie były zaskoczeniem.

Fernando Alonso był dziesiąty, a za nim Perez, Gasly, Ocon, Vandoorne, Hartley, Sirotkin, Ericsson, Leclerc, Romain Grosjean i Stroll.

Układ sił od początku jest dość jasny. Bardzo blisko siebie są Ferrari i Mercedes, za nimi Red Bull. Daleko za czołowymi teamami są Renault, Haas, McLaren, Toro Rosso i Force India. Natomiast stawkę zamykają Sauber i Williams.

Trzeci trening odbędzie się w sobotę o godzinie 5 rano polskiego czasu.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *