Fot: www.formula1.com


GP Chin: Dublet Mercedesa, słaba strategia Ferrari, znakomity Albon

Autor: | 14 kwietnia 2019

1000 Grand Prix padło łupem Lewisa Hamiltona. Był to dobry wyścig dla kierowców Mercedesa. Tego samego nie może powiedzieć ekipa Ferrari, która zastosowała dziwną strategię wobec swoich kierowców, w szczególności wobec Charlesa Leclerca, który stracił szansę na podium.

Na starcie Lewis Hamilton wyprzedził Valtteriego Bottasa, natomiast Charles Leclerc w pierwszym zakręcie Sebastiana Vettela. Weekend dla Mclarena chyba nie mógł być gorszy. Danił Kvyat w jednym z zakrętów wpadł w poślizg uderzając Carlosa Sainza, a potem Lando Norrisa, przez co kierowcy Mclarena spadli na sam koniec stawki, ponieważ musieli zjechać do boksu na wymianę części. Kvyat za ten incydent dostał karę przejazdu przez aleję serwisową. To jest pechowy początek sezonu dla Sainza, który do tej pory nie zdobył żadnych punktów.

Świetny start zaliczył Alexander Albon, który startował z alei serwisowej. Tajlandczyk na 10. okrążeniu był już na 12. miejscu i mógł walczyć o punkty. Pod koniec 10. okrążenia Vettel dostał informację, że musi naciskać na Leclerca, natomiast Monakijczyk otrzymał polecenie, że musi przyspieszyć, bo inaczej będzie musiał przepuścić kolegę z zespołu. Po minięciu prostej Leclerc dostał informację, że ma puścić Niemca. Młody kierowca z niezadowoleniem dostosował się do poleceń swojej ekipy.

Dosłownie minęła chwila, a Charles prezentował lepsze tempo od Sebastiana. Niezadowolony Leclerc naciskał na zespół, że powinien wyprzedzić Niemca. Zespół odpowiadał, że ma się trzymać z tyłu i, że dyskutują na temat tej sytuacji w zespole. Dziwna strategia wobec Leclerca nie działała na jego korzyść. Na 17. okrążeniu Nico Hulkenberg wycofał się z wyścigu. Jest to kolejny stracony wyścig dla Niemca. Lando Norris natomiast uszkodził przednie skrzydło, przez co szorowało po asfalcie.

Pod koniec 19. okrążenia Max Verstappen zdecydował się na wyprzedzenie Sebastiana Vettela w przedostatnim zakręcie, jednak manewr się nie udał. Ferrari cały czas trzymało Charlesa Leclerca na torze, który jechał na pośrednich oponach od początku wyścigu. Ze względu na zużyte opony, tempo kierowcy Ferrari nie było imponujące. Na 23. okrążeniu Monakijczyk zjechał do boksu.

Bottas, który tracił kilka sekund do pierwszego Lewisa Hamiltona po ponad 2o okrążeniach znajdował się ponad sekundę za Brytyjczykiem. Robert Kubica do 28. okrążenia jechał na pośrednich oponach. W boksie zespół zmienił opony w bolidzie Polaka na twarde. Zdecydowanie była to strategia na jeden pit stop.

Kibiców mogła cieszyć jazda Kimiego Raikkonena, który toczył batalię o miejsce w pierwszej dziesiątce z Kevinem Magnussenem, Romainem Grosjeanem, czy Pierrem Gaslym. Na 37. okrążeniu doszło do ciekawej sytuacji w boksach, ponieważ zarówno Lewis Hamilton, jak i Valtteri Bottas zostali poproszeni na wymianę opon. Niestety Bottas trochę stracił czasu, ponieważ zjechał za Brytyjczykiem przez, co spadł za Charlesa Leclerca. Dwa okrążenia później doszło do starcia między kierowcami, Leclerc dobrze się bronił, ale i tak w efekcie końcowym stracił swoją pozycję. Monakijczyk miał o wiele bardziej zużyte opony od Fina.

Na 43. okrążeniu Leclerc zjechał do pit stopu, wcześniej zostając wyprzedzonym przez Vettela. Po wymianie opon Charles ruszył, a potem nagle zatrzymał się, po czym wyjechał z boksu. Nie wiadomo, co było przyczyną takiego zachowania, ale z pewnością młody kierowca przez to stracił czas, spadając na 5. miejsce, za Maxa Verstappena. Było to potwierdzenie słabej strategii Ferrari wobec 21-latka. Na tym samym okrążeniu Danił Kvyat wycofał się z wyścigu.

Lando Norris mimo uszkodzonej podłogi zdołał wyprzedzić Roberta Kubicę, przez co Polak spadł na ostatnią pozycję. Niestety jest to smutna dla nas wiadomość, że Williams cały czas nie potrafi znaleźć rozwiązania dla bolidu polskiego kierowcy. Dobry wyścig jechali Daniel Riccardo oraz Sergio Perez, którzy toczyli w trakcie wyścigu potyczki o 7. i 8. miejsce.

Na 51. okrążeniu Charles Leclerc zgłosił zespołowi, że ma problemy ze zmianą biegu. Ekipa odpowiedziała, że ze skrzynią biegów jest wszystko dobrze. Dwa okrążenia później mogliśmy zobaczyć, że Robert Kubica był bardzo blisko George’a Russela, ale i tak Brytyjczyk na świeższych oponach uciekł Polakowi. Lando Norris zdecydował się na wjazd do boksu i zakończyć nieudany wyścig.

Na ostatnich okrążeniach Alex Albon oraz Romain Grosjean toczyli walkę o 10. miejsce, ale Francuzowi nie udało się wyprzedzić kierowcy Torro Rosso. Tajlandczyk może być z siebie zadowolony, przejechał świetny wyścig. Na końcu Pierre Gasly przypomniał o sobie, osiągając najlepsze okrążenie w trakcie wyścigu, za co dostał dodatkowy punkt.

Po wyścigu Robert Kubica zakomunikował swojemu inżynierowi, że auto w ogóle nie miało przyczepności.

Fot: www.facebook.com/Formula1

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *