Fot. Mercedes-AMG F1


GP Hiszpanii: Hamilton coraz bliżej rekordu Schumachera, klasowa jazda Vettela

Autor: | 16 sierpnia 2020

Lewis Hamilton pewnie zwyciężył w wyścigu o Grand Prix Hiszpanii. Dla niego to 88. wygrana w Formule 1. Obok niego na podium stanęli Max Verstappen i Valtteri Bottas. 

W Katalonii było dziś gorąco. Temperatura powietrza wynosiła 29 stopni Celsjusza, a asfaltu 50 stopni. To sprawiało, że ogumienie bardzo szybko się zużywało, więc strategia i zarządzanie oponami było dziś kluczowe.

Pierwsza dziesiątka jechała na miękkich gumach, a na pośrednich ruszyli: jedenasty Vettel, trzynasty Ricciardo, czternasty Raikkonen, piętnasty Ocon, siedemnasty Grosjean, dziewiętnasty Latifi i dwudziesty Giovinazzi.

Najlepiej ruszył Hamilton, a za nim był Verstappen. Bottas zaliczył słaby start, bowiem ograł go też Stroll. Valtteri był dopiero czwarty przed Perezem, Albonem, Sainzem, Gaslym, Leclerkiem i Norrisem. Na piątym kółku Bottas wyprzedził Strolla, ale Fin tracił już dwie sekundy do Verstappena, który miał bardzo dobre tempo.

Na pierwszym stincie był duży spokój. Lewis zbudował sobie dobrą przewagę nad Verstappenem i Bottasem. W środku pierwszej dziesiątki także nie było przetasowań. Również dlatego, że wielu kierowców skupiło się na oszczędzaniu opon. Po 22. kółku zawodnicy jadący na miękkich opon zdecydowali się na zmianę opon. Większość otrzymała pośrednie gumy, natomiast Albonowi założono twarde. Jedynie Racing Point i Leclerc przedłużyli stint na miękkich gumach.

W końcu reszta zawodników zjechała do alei serwisowej. Najpóźniej zrobiło to Ferrari i wydawało się, że obaj kierowcy dostaną twarde opony  spróbują jazdy na jeden pit stop. Lecz nic takiego się nie stało. Leclerc otrzymał pośrednie gumy, a Vettel miękkie, więc wiadomo było, że nie dojadą na tych kompletach do mety.

Cały czas prowadził Hamilton z pięcioma sekundami przewagi nad Verstappenem, a za Holendrem był Bottas. Dalej byli Stroll, Perez, Sainz, Albon, Gasly, Noris i Leclerc, który po przedłużonym stincie spadł za Brytyjczyka i potem na torze usiłował go wyprzedzić. Również Vettel stracił lokatę, na rzecz Kwiata. Po chwili Charles obrócił się i nagle silnik w jego aucie przestał pracować. Po resecie Monakijczyk wrócił do jazdy, ale tylko na chwilę, bo Leclerc nie miał mocy w aucie, więc musiał zjechać do boksu.

Zespoły zaczęły raportować, że nad torem robiło się coraz ciemniej, więc to mogło zapowiadać wielkie emocje. Ferrari podało Vettelowi, że spodziewają się deszczu po 50. okrążeniu. Około 40. kółka na drugi pit stop zjechali kierowcy Red Bulla – obaj otrzymali pośrednie opony. Potem sukcesywnie zaczęli też zjeżdżać inni kierowcy. Vettel po wielu okrążeniach atakowania został zapytany przez swojego inżyniera, czy będzie w stanie osiągnąć metę na miękkich oponach, co oznaczałoby około 40 kółek na tej mieszance. Sebastian wściekł się, że dopiero teraz dyskutują o tym, bowiem taki plan należało ustalić wcześniej. Lecz stwierdził, że spróbuje i utrzymywał się cały czas na piątej pozycji.

10 okrążeń przed metą otrzymaliśmy komunikat, że Sergio Perez i Daniił Kwiat otrzymają po pięć sekund kary za ignorowanie niebieskich flag. Vettel starał się zarządzać zużytymi oponami i został wyprzedzony przez Strolla i spadł na szóste miejsce. Po kilku minutach również Sainz go pokonał. Raikkonen wyprzedzał Grosjeana na prostej startowej, a Francuz w ostatniej chwili odbił w jego stronę, co było niezwykle niebezpieczne.

Ostatecznie wygrał Hamilton przed Verstappenem, Bottasem, Strollem, Perezem, Sainzem, Vettelem, Albonem, Gaslym i Norrisem.

Kolejną rundą będzie Grand Prix Belgii na torze Spa-Francorchamps, które odbędzie się w dniach 28-30 sierpnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *