GP Kanady 2017: Ferrari i Mercedes najszybsze w piątkowych treningach

Autor: | 9 czerwca 2017

Piątkowe treningi przed Grand Prix Kanady przebiegły pod dyktando kierowców Mercedesa i Ferrari. Wielu zawodników miało problemy z przyczepnością i regularnie wypadało z toru.

Pierwsza sesja treningowa padła łupem Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk wykręcił czas 1:13.809 i o dwie dziesiąte sekundy wyprzedził Sebastiana Vettela. Nowe bolidy są szybsze również na Circuit Gilles Villeneuve. Wynik trzykrotnego mistrza świata jest o sekundę lepszy od tego, który uzyskał rok temu, triumfując w FP1. Gorzej spisał się Red Bull, jednak Verstappen i Ricciardo swoje najlepsze czasy uzyskali na supersoftach.

W Montrealu było dość chłodno, a na torze – brudno. Warunki sprzyjały popełnianiu błędów. Wielu kierowców miało problemy, zaliczając spiny w zakrętach 1-2 oraz 6-7. Często dochodziło też do zblokowania kół przy hamowaniu przed zakrętem numer 10 oraz 13. Słynna ściana mistrzów, jak i te mniej znane, były łaskawe dla wszystkich i nie znalazły jeszcze swojej pierwszej ofiary.

W fatalnych nastrojach po pierwszym treningu byli hiszpańscy kibice. Carlos Sainz został zmuszony do zatrzymania swojego bolidu przez awarię silnika już na swoim pierwszym okrążeniu. Fernando Alonso również miał kłopoty z jednostką napędową i przedwcześnie zakończył swój udział w sesji.

O 20:00 czasu polskiego rozpoczął się drugi trening. Najszybszy był w nim Kimi Raikkonen z wynikiem 1:12.935. Fin wyprzedził Lewisa Hamiltona o dwie dziesiąte sekundy. Trzeci był Sebastian Vettel ze stratą 0,265 sekundy. Czasy kierowców uległy poprawie, która wynosiła mniej więcej sekundę w porównaniu do pierwszej sesji.

Temperatura otoczenia nieznacznie wzrosła, jednak warunki nadal nie były idealne. Powtórzył się scenariusz z FP1 i kierowcy znów mieli problemy. W tych samych miejscach wypadali z toru i blokowali koła. Kolejny raz nikt jednak nie uderzył w żadną ścianę.

Mnóstwo czasu stracił Fernando Alonso. Hiszpan czekał prawie godzinę, aż jego bolid będzie zdatny do jazdy. Kłopoty nie ominęły ekipy Red Bulla. Max Verstappen, mimo znacznej poprawy w drugim treningu, musiał zatrzymać swój samochód na 20 minut przed zakończeniem sesji. Wywołał tym samym czerwoną flagę, jedyną dziś. Holender stracił do Raikkonena niecałe pół sekundy.

Pełne wyniki obu treningów:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *