GP Monako: Wypowiedzi kierowców po wyścigu

Autor: | 29 maja 2016

Zapraszamy do zapoznania się z tym, co mieli do powiedzenia kierowcy po emocjonującym wyścigu na torze w Monte Carlo.

Lewis Hamilton (P1): W lepszym miejscu nie mogłem odnotować swojej 44 wygranej. Minęło 8 lat odkąd wygrałem tu po raz pierwszy. Co za szczególny dzień. To jeden z najtrudniejszych wyścigów jakie kiedykolwiek miałem. Za każdym razem, gdy spaceruje po tych ulicach myślę o tych wielkich, którzy tu wygrali: Fangio, Hill, Senna. To naprawdę niesamowite uczucie. Gdy zobaczyłem, że tor przesycha, a moje opony trzymają się nieźle, to nie było sensu zmieniać na pośrednie. Pierwsze momenty jazdy na slickach były jak jazda na lodzie. Gdyby nie opóźniony postój Ricciardo, to nie ja byłbym na czele. Ale takie rzeczy dzieją się z jakiegoś powodu, a dziś powodem było moje 44 zwycięstwo. 

Daniel Ricciardo (P2): Na początku na pełnych deszczówkach byliśmy bardzo szybcy i robiłem wszystko, co miałem zrobić. Pytałem wiele razy jak spisują się kierowcy na przejściówkach, ale powiedzieli mi, że moje tempo jest naprawdę dobre na oponach deszczowych, więc pozostaliśmy na nich, co nie było problemem. A potem powiedzieli mi, żebym zjeżdżał teraz. Przeszliśmy na przejściówki i znalazłem się za Lewisem. Kiedy on zjechał do boksów, staraliśmy się go nadgonić. Wszystko było przygotowane, ale wtedy przyjechałem do boksów, gdzie nie było opon. Nienawidzę być w takim stanie. Nienawidzę być nieszczęśliwym. Mam podium w Monako. Powinienem być niesamowicie szczęśliwy i wdzięczny. Byłem szybki w ostatnich dwóch wyścigach, co jest pozytywne, ale znowu nie ma zwycięstwa, więc to chore, że jestem szybki, ale nie mam nic z tego. Na koniec jeszcze jest jeszcze jeden plus, jesteśmy szybcy w każdych warunkach.

Sergio Perez (P3): Podium w Monako to bardzo szczególna chwila dla mnie. To był jeden z moich najlepszych występów, jaki kiedykolwiek zaliczyłem zwłaszcza przy takich trudnych warunkach. Musiałem się skoncentrować, nie trudno było o popełnienie błędu. Kluczem do wyścigu była strategia, która była dzisiaj wprost idealna. Pierwszą trudną decyzją było, kiedy należy założyć przejściową mieszankę. Staraliśmy się opóźniać wymianę tak długo, jak to było możliwe. Zespół stwierdził, że to moja decyzja, kiedy zjechać do boksu. Opłaciło się to, ponieważ przeskoczyłem o kilka pozycji i znalazłem się m.in. przed Hülkenbergiem. Przejście na suche opony było kolejnym kluczowym momentem. Zjechałem do pit stopu okrążenie przed Vettelem i Rosbergiem, co przyczyniło się do tego, że w efekcie końcowym znalazłem się przed nimi. Świetnie jechało się na miękkich oponach, ale wiedziałem, że muszę o nie dbać, co było trudnym wyznaniem. Wszyscy w zespole zasłużyli na ten wynik, chcę to podium zadedykować w szczególności Vijayowi Mallyi.

Sebastian Vettel (P4): To był trudny wyścig. Myślę, że mogłem wykonać lepszą pracę kiedy się zatrzymałem i wyjechałem za Felipe. Dobrze połączyliśmy strategię, ale potem powinienem był znaleźć drogę do wyprzedzenia i myślę, że właśnie tutaj straciłem podium. Byłem za nim na oponach przejściowych, było bardzo ślisko i łatwo było popełnić błąd, ale czułem, że mogę tego dokonać [wyprzedzić go]. Wczoraj nie wykonaliśmy dobrej pracy i nasz bolid nie był w miejscu, w którym chcielibyśmy, żeby był. Myślę jednak, że to był bardzo szybki weekend. Pit-stopy były fantastyczne, świetna praca chłopaków. Reszta jednak należy do mnie i przepraszam, ponieważ nie byłem w stanie dostać się na podium. Próbowałem wszystkiego, aby zmniejszyć lukę do Pereza i byłem kilka razy bardzo blisko. Miałem także szczęście, że nie pocałowałem ściany. W efekcie końcowym dostaliśmy dobre punkty i po sześciu wyścigach jest nadal więcej do zdobycia.

Fernando Alonso (P5): Jeśli chodzi o jazdę i koncentrację, to był to bardzo trudny wyścig. Wystartowaliśmy za samochodem bezpieczeństwa, przy niemal zerowej widoczności. Później przeszliśmy na opony przejściowe, ale nikt przed wyścigiem nie wykonał okrążenia na tym ogumieniu, więc to było dla każdego nieznane terytorium. Gdy założyliśmy slicki na torze znajdowała się ciągle tylko cienka nitka suchego toru, więc kiedy opuściło się ją na chociażby pół centymetra, można było zaliczyć wypadek. Dzisiaj po prostu nie było miejsca na błędy. Niemniej jednak mamy dobry wynik. Oba samochody znalazły się w punktach, więc jesteśmy szczęśliwi. Myślę, że zmierzamy w dobrym kierunku. Co prawda ciągle nie jesteśmy tam, gdzie chcielibyśmy być – na samym przodzie, walczyć o zwycięstwa i o podia – ale musimy być szczęśliwi z tego, jak się sprawy mają.

Nico Hulkenberg (P6): To był rozczarowujący wyścig dla mnie, pomimo zdobytych punktów. Myślę, że w złym momencie zjechałem do boksu, potem musiałem nadrabiać moją dobrą pozycję. Zrujnowało to skutecznie mój wyścig. To bardzo frustrujące, ponieważ miałem tempo, aby dziś być na podium, ale takie są wyścigi i takie jest Monako. Udało mi się na końcu wyprzedzić Rosberga. Był to trudny manewr, a na dodatek byłem na starych, zużytych oponach. Mimo tego cały czas czuję, że przepadła mi dzisiaj szansa na świetny wynik. Samochód był dzisiaj znakomity, czułem się w nim bardzo pewny siebie.

Nico Rosberg (P7): W wyścigach są dobre i złe dni. Dziś miałem ten gorszy. Nie miałem tempa, aby walczyć o zwycięstwo i musimy zrozumieć dlaczego. Nie mogłem dziś cisnąć na deszczowych oponach, więc to była prosta decyzja, aby pozwolić przepuścić Lewisa. Zawsze mamy taką zasadę, która mówi, że jeśli jesteś z przodu, a partner z zespołu jedzie za tobą i ma szanse wygrać, to dajesz mu tę szansę. Jestem rozczarowany dzisiejszym wynikiem, bo chciałem ponownie wygrać. To w końcu mój domowy wyścig, ale nie wyszło. W Kanadzie będę silniejszy.

Carlos Sainz (P8): Nie jestem zadowolony z mojej końcowej pozycji, mieliśmy szanse dzisiaj na duże punkty, ale niestety straciliśmy tĘ okazję. Starałem się trzymać bolid jak najdalej od barier i być najszybszy we wszystkich sektorach, co jest dla mnie zadowalające, ale dużym rozczarowaniem były moje pit stopy, które zabrały szansę na lepszy rezultat. Na pewno trzeba przeanalizować, dlaczego tak się stało i co było tego powodem. W każdym razie, P8 oznacza 4 punkty, co nie jest złym wynikiem. Patrząc z perspektywy czasu żałuję, że pewne decyzje nie były podjęte wcześniej. Muszę przyznać, że pierwszy raz w życiu jechałem po mokrych ulicach Monako. Niesamowite przeżycie.

Jenson Button (P9): Mój samochód praktycznie nie nadawał się do jazdy podczas pierwszych mokrych okrążeń. Zmagaliśmy się z dogrzaniem tylnych opon, przez co na hamowaniu blokowaliśmy koła. Zjechaliśmy do boksu po przejściówki prawdopodobnie w odpowiednim momencie. Czuję, że jechałem na nich bardzo dobrze, ale na tak krótkim torze i kiedy wszyscy podążają tuż za sobą, nie robiło to tak wielkiej różnicy. Potem utknąłem za Manorem Pascala [Wehrleina], którego nie mogłem wyprzedzić. Myślę, że podejmowaliśmy dzisiaj słuszne decyzje strategiczne, ale straciliśmy trochę czasu z powodu korku, co nam nie pomogło. Nie zdobylibyśmy dzisiaj więcej punktów, gdyby tor był suchy, więc powinniśmy być zadowoleni.

Felipe Massa (P10): To był bardzo ciężki dzień. Mieliśmy start na mokrym i kręciliśmy czasy okrążeń 1min40s wzwyż. Wyglądało na to, że to będzie ciężki wyścig do samej mety, więc pozytywne jest, że udało mi się to osiągnąć. To był do tej pory zdecydowanie najtrudniejszy weekend wyścigowy w tym sezonie, ale jeden punkt jest lepszy niż zero.

Esteban Gutierrez (P11): Był to dość trudny wyścig. Miałem mieszane uczucia, ponieważ pierwsza część wyścigu była bardzo dobra. Na deszczu mieliśmy naprawdę przyzwoite tempo. Wtedy gdy zmieniliśmy opony na ultramiękkie, to zacząłem zmagać się z brakiem pewności samochodu. W Monte Carlo zaczyna być trudno, gdy jej nie masz, a przez to tracisz sporo czasu. Ogólnie, to możemy się wiele nauczyć jako zespół i spróbować lepiej zrozumieć opony, co było głównym celem na dziś.

Valtteri Bottas (P12): To oczywiście rozczarowujące, że ukończyliśmy poza punktami. Myślę, że naprawdę musimy przyjrzeć się naszej strategii i sprawdzić, dlaczego straciliśmy dobrą pozycję po tym, gdy tor zaczął przesychać. Możliwe, że zatrzymaliśmy się w boksie w złym czasie, ale warunki były bardzo trudne i nie był to łatwy wyścig.

Roman Grosjean (P13): Kimi [Raikkonen] zepchnął mnie w barierki. Musiałem się obrócić i to by było na tyle. Straciłem pozycję i był to koniec mojego wyścigu. Ciężko było jechać za samochodem Manora. Była tylko jedna sucha linia i niemożliwym było wyprzedzać. Spędziłem sześćdziesiąt okrążeń za tym samym samochodem i próbowałem wszystkiego, co mogłem. Dobrą wiadomością jest to, że podwozie pracowało dobrze i zastosowaliśmy odpowiednie ustawienia. Byłem przed Massą, zanim doszło do incydentu, więc myślę, że mogliśmy zdobyć punkty, które byłyby niesamowitym osiągnięciemm biorąc pod uwagę to, gdzie startowaliśmy.

Pascal Wehrlein (P14): Dzisiejszy wyścig był dość trudny. Na początku tor był mokry, dlatego postanowiliśmy zostać na jednej mieszance tak długo, jak to tylko możliwe. Kilka samochodów zjechało do pit stopu wcześniej, a kiedy i my zjechaliśmy, rzeczywiście przeskoczyliśmy o kilka pozycji w górę. Strategia zadziałała perfekcyjnie. Udało nam się utrzymać Haasa na tyłach aż do mety, ale ze względu na moją karę spadłem w dół. To było rozczarowujące, ale 14. pozycja wydaje się być dobrym wynikiem. To był trudny weekend, ale było to także wspaniałe doświadczenie ścigać się na tym torze po raz pierwszy.

Rio Haryanto (P15): To był trudny wyścig dla mnie w szczególności na samym początku, ale potem byłem w stanie dotrzymać tempa innym. Dwa pierwsze stinty były w porządku. Pod koniec było dużo ruchu na torze, a przez niebieskie flagi trudno było utrzymać odpowiednią temperaturę opon, dlatego traciłem czas na okrążeniach. To był ciężki dzień, ale to był również prawdziwy zaszczyt ścigać się na tym torze. Teraz czekamy na Grand Prix Kanady, gdzie mam nadzieję będzie lepiej.

Marcus Ericsson (DNF): Czułem się bardzo pewnie i silnie na ultramiękkiej mieszance – odrabiałem trzy, cztery sekundy na okrążeniu doganiając Felipe. Traciłem za nim dużo czasu, dlatego też powiedziałem o tym zespołowi i wkrótce miałem się znaleźć przed nim. Wynik końcowy oczywiście nie jest taki, jakiego się spodziewałem, ale jestem w stu procentach pewien, że problem naszej rywalizacji na torze mogliśmy załatwić inaczej, a incydenty między mną, a Felipe nie miałyby miejsca.

Felipe Nasr (DNF): Dla mnie był to fantastyczny wyścig od samej alei serwisowej, a mimo to zakończył się w taki sposób. Po pit-stopie miałem dobre tempo i dzięki niebieskim flagom odrabiałem straty, przemieszczając się w niezłym tempie po torze. Marcus jechał za mną, jednak na 50. okrążeniu doszło między nami do kontaktu i żaden z nas nie ukończył wyścigu, co w ogóle nie powinno mieć miejsca.

Max Verstappen (DNF): To rozczarowujące dla mnie i dla zespołu, ponieważ bardzo ciężko pracowali, aby przygotować samochód, a ja nie dałem im wyniku, na jaki zasłużyli. Wszystko szło w dobrym kierunku, po starcie z pit-lane byliśmy w punktach, co w końcu wyglądało bardzo dobrze, ale nauczyłem się z tego i mam nadzieję, że możemy wrócić silniejsi w Kanadzie. To było dość trudne, zwłaszcza na początku wyścigu, kiedy tor był bardzo śliski. Było coraz lepiej, nawierzchnia przesychała i myślę, że od tej pory mieliśmy dobre tempo, wyprzedzałem bolidy i przesuwałem się w stawce. Wszystko szło dobrze. Wtedy zmieniliśmy opony na miękkie i zablokowałem je. Niestety znalazłem się poza suchą linią i od tej chwili stałem się pasażerem. Takie są w końcu wyścigi, możesz iść w górę i spadać bardzo szybko, ale nie powinno się odpuszczać, powinno być pozytywne nastawienie i trzeba dalej naciskać. Nauczyłem się wiele w tych momentach. Skupiam się już na Kanadzie, a Monako zostawiam w tyle.

Kevin Magnussen (DNF): Czułem się bardzo pewnie i silnie na ultramiękkiej mieszance – odrabiałem trzy, cztery sekundy na okrążeniu doganiając Felipe. Traciłem za nim dużo czasu, dlatego też powiedziałem o tym zespołowi i wkrótce miałem się znaleźć przed nim. Wynik końcowy oczywiście nie jest taki, jakiego się spodziewałem, ale jestem w stu procentach pewien, że problem naszej rywalizacji na torze mogliśmy załatwić inaczej , a incydenty między mną, a Felipe nie miałyby miejsca.

Daniil Kvyat (DNF): Co za frustrujący wyścig! Nie wierzę w szczęście, ale dzisiaj po prostu mieliśmy potwornego pecha. Na samym początku miałem problem z elektryką w samochodzie. Przez kilka okrążeń jechałem 60 km/h. Staraliśmy się w wyeliminować tę dużą usterkę, aż w pewnym momencie wszystko zaczęło działać. Straciliśmy dużo czasu i wszystko musiałem zacząć nadrabiać. Przy jednym manewrze starłem się z Kevinem, żaden z nas nie zostawił sobie miejsca, co przyczyniło się do kolizji. Czasami tak się zdarza, takie są wyścigi. To była stracona szansa. Przez cały weekend byliśmy mocni. Jednak wszystko można nadrobić, przed nami kolejne Grand Prix, tym razem w Kanadzie.

Kimi Raikkonen (DNF): Dzisiaj bardzo trudno było uzyskać jakąkolwiek przyczepność w tych mokrych warunkach. Próbowałem jechać tak szybko, jak tylko mogłem, ale byłem bardzo wolny. Starałem się redukować biegi, zablokowałem trochę tylne koło, pojechałem prosto i potem nie byłem w stanie nawrócić. Niestety dotknąłem ściany, a przednie skrzydło zostało zabrane i utknęło pod samochodem. Potem walczyłem, aby powrócić i w końcu udało mi się sprawić, że samochód się poruszał. Kiedy zespół powiedział mi, że mam go zaparkować byłem w środku tunelu i nie zatrzymałem się tam, więc jechałem bardzo powoli, a potem zastopowałem bolid. To był trudny weekend ze złym wynikiem dla mnie samego. Teraz nadal musimy pracować i dokonywać poprawy. Na pewno możemy wykonać lepszą pracę w następnym wyścigu.

Jolyon Palmer (DNF): Trakcja za samochodem bezpieczeństwa była przerażająca. Na jednym z okrążeń było tak źle, że nie byłem już kierowcą bolidu , a wyłącznie jego pasażerem i nie mogłem nic zrobić, czego następstwem było uderzenie w ścianę. Jestem rozczarowany wynikiem, ponieważ kocham ten tor i miałem z nim naprawdę dobre wspomnienia. Teraz pozostaje mi czekać na następne Grand Prix, bo Monako jest już za nami, a my musimy się skupić na następnym obiekcie, który mam nadzieję będzie dla nas lepszy.