Fot. Mercedes-AMG F1


GP Rosji: Wygrana Bottasa po błędzie inżyniera Hamiltona

Autor: | 27 września 2020

Valtteri Bottas zwyciężył w wyścigu o Grand Prix Rosji. To dla niego druga wygrana w Soczi oraz dziewiąta w karierze. Obok niego na podium stanęli Max Verstappen oraz Lewis Hamilton, który pewnie utrzymuje się na prowadzeniu w mistrzostwach.

W Soczi było dziś słonecznie. Termometry wskazywały 29 stopni Celsjusza, zaś temperatura asfaltu wynosiła 41 stopni.

Hamilton startował na miękkich oponach, podobnie jak inni kierowcy z pierwszej dziesiątki wczorajszych kwalifikacji z wyłączeniem Verstappena, Bottasa i Leclerca, którzy używali pośrednich gum. Z dalszej części Kwiat i Raikkonen mieli twarde ogumienie, Albon miękkie, a reszta pośrednie. Przed wyścigiem Albon i Latifi dostali kary przesunięcia o pięć miejsc na starcie za wymianę skrzyni biegów w ich autach.

Mieliśmy dziś jubileusze. Bowiem Kimi Raikkonen brał udział w 322. wyścigu w Formule 1, czym wyrównał rekord Rubensa Barrichello. Z kolei obaj byli zgłoszeni do 326. Grand Prix, ale z różnych powodów mieli po cztery absencje. Z kolei Sebastian Vettel jechał 250. wyścig w F1.

Przed wyścigiem Hamilton zaliczał próbny start, ale zrobił to w złym miejscu, bowiem w pozycji określonej przepisami było zbyt wiele gumy. Jego inżynier pozwolił na zmianę miejsca, ale regulamin nie wyraża na to zgody, dlatego mógł otrzymać karę.

Na starcie Lewis utrzymał się na prowadzeniu, chociaż Bottas go zaatakował w drugim zakręcie, ale miał uślizg i utrzymał się za Brytyjczykiem. Dalej byli Verstappen, Ocon, Ricciardo, Perez, Gasly, Leclerc, Magnussen i Grosjean. Między innymi Max i Sainz w drugim zakręcie znaleźli się poza torem i musieli pojechać według znaków ustawionych przez sędziów. Carlos chciał to zrobić zbyt szybko, nie zmieścił się w wirażu i uderzył w bandę, czym urwał zawieszenie i zakończył swój wyścig. Za chwilę podobny los spotkał Strolla, który został uderzony z tyłu przez Leclerca i też musiał się wycofać.

Na torze mieliśmy samochód bezpieczeństwa, a Russell, Albon i Norris mieli uszkodzenia po pierwszym kółku i zjechali do boksu na wymianę opon. Całej trójce założono twarde ogumienie. Ten ostatni wjechał w uszkodzone części auta Sainza, które były na torze i raportował o problemach z układem kierowniczym. Na piątym okrążeniu safety car zjechał i wznowiono rywalizację. Po chwili sędziowie poinformowali, że Hamilton otrzyma dwa razy po pięć sekund za nieprawidłowe starty, bowiem okazało się, że dwukrotnie złamał regulamin.

Lewis podkręcał swoje tempo, lecz po zjeździe na karę i zmianę opon spadł na jedenaste miejsce. Po wizytach w boksach kolejnych kierowców piął się w górę klasyfikacji, lecz z przodu Bottas jechał bardzo szybko i budował sobie przewagę nad nim i nad Verstappenem. Po powrocie na tor Hamilton jechał sekundę wolniej od Fina, więc to oznaczało, że wciąż pośrednie opony działają lepiej niż twarde, które założono Brytyjczykowi.

Po wizytach w alei serwisowej wszystkich zawodników prowadził Bottas przed Verstappenem i Hamiltonem. Lewis miał długi stint na twardych gumach, więc nie forsował tempa. Dalej byli Perez, Ricciardo, Leclerc, Ocon, Kwiat, Gasly i Norris. Vettelowi Ferrari przedłużyło stint i Niemiec wrócił na 16. lokacie, więc znów włoska strategia nie sprawdziła się. Z kolei Daniel otrzymał pięć sekund kary za niebezpieczną jazdę w zakręcie, gdy Ocon przepuszczał go. Jedenaście kółek przed metą Vettel wyprzedzał Grosjeana, który wyjechał poza tor i uderzył w znaczniki wyznaczający drogę jazdy po opuszczeniu toru w drugim zakręcie. W związku z tym przez chwilę mieliśmy wirtualny samochód bezpieczeństwa, ponieważ mieliśmy fragmenty tych oznaczeń na nitce toru.

Między Bottasem, Verstappenem a Hamiltonem były spore różnice, więc nie było tu dużej walki na ostatnich okrążeniach. Finalnie wygrał Valtteri przed Maxem, Lewisem, Perezem, Ricciardo, Leclerkiem, Oconem, Kwiatem, Gaslym i Albonem.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *