Fot. Racing Point


GP Sakhiru: Perez wygrywa! Mercedes zabawił się w Ferrari

Autor: | 6 grudnia 2020

Sergio Perez wygrał pierwszy wyścig w karierze, triumfując w Grand Prix Sakhiru. Mercedes zaliczył dziś katastrofę i stracił pewny dublet. Podium uzupełnili Esteban Ocon i Lance Stroll.

Wieczorna aura w Bahrajnie była sprzyjająca. Było 21 stopni Celsjusza, a asfalt był cieplejszy ledwie o trzy stopnie, bowiem kierowcy ścigali się już po zmierzchu przy sztucznych światłach.

Dwóch kierowców miało wymieniane elementy jednostki napędowej, mianowicie Norris i Fittipaldi. W ten sposób startowali z końca stawki.

Bardzo dobrze ruszył Russell, który wygrał start i wyprzedził Bottasa. Fin miał problemy z przyczepnością, więc George błyskawicznie mu odjechał. Walczyli z nim Perez, Verstappen oraz Leclerc. Charles zblokował hamulce i uderzył w Sergio, natomiast Max uciekał od tej kolizji przez żwir i zatrzymał się na ścianie. Verstappen i Leclerc odpadli, a Perez zjechał do alei serwisowej po pośrednie opony. W końcówce stawki obracał się Raikkonen, ale bez większych konsekwencji. Na torze mieliśmy samochód bezpieczeństwa, a pierwsza dziesiątka prezentowała się następująco: Russell, Bottas, Sainz, Ricciado, Kwiat, Stroll, Gasly, Ocon, Veteel i Norris.

Po restarcie Russell oddalał się od Bottasa. Sainz atakował Valtteriego, ale Fin obronił się. Za Hiszpanem byli Ricciardo, Kwiat, Stroll, Gasly, Ocon, Norris i Albon. Vettel spadł na dwunaste miejsce po wyprzedzeniu przez Alexa i Pereza, który szybko wrócił do walki i rywalizował z Tajem o dziesiąte miejsce. Albon i Perez wyprzedzili Norrisa na 21. okrążeniu. Lando jechał na miękkich oponach i mocno je zużył, więc zjechał po nowe gumy. Po chwili Sergio wyprzedził Alexa i wskoczył na dziewiąte miejsce. Kierowca Red Bulla natomiast narzekał na swoją prędkość na prostych.

Około 30. kółka kierowcy na miękkich oponach zjechali po gumy pośrednie. Jedynie Stroll pozostawał na torze, ale też jego tempo było coraz słabsze. Po postojach całej stawki prowadził Russell z przewagą ośmiu sekund nad Bottasem. Dalej byli Sainz, Kwiat, Ricciardo, Gasly, Ocon, Stroll, Perez i Norris. Albon był jedenasty, a dwunasty Vettel.

George narzekał na prędkość na prostych i faktycznie zaczął tracić względem Bottasa. Potem Latifi miał awarię i zakończył swój wyścig, przez co mieliśmy wirtualny samochód bezpieczeństwa. Za chwilę Aitken uderzył w ścianę w ostatnim zakręcie. Udało mu się dotrzeć do boksu, ale na torze mieliśmy jego przednie skrzydło, więc samochód bezpieczeństwa wyjechał na tor. Wielu zawodników zjechało do alei serwisowej po nowe opony. Russellowi założono pośrednie opony, a postój Bottasa był pełny zamieszania. Najpierw dano mu pośrednie gumy, a za chwilę zmieniono na twarde. Za chwilę zawołano znów George’a, jakoby miał różne opony w samochodzie. To wszystko sprawiło, że liderem został Perez, a dalej byli Ocon, Stroll, Bottas, Russell, Sainz, Ricciardo, Kwiat, Albon i Gasly.

George korzystając ze świeższych opon zaatakował Bottasa w zakrętach siedem i osiem, co było bardzo ryzykowne, ale udało się to zrobić bez trudności. Za chwilę Russell na prostej skutecznie zaatakował też Strolla i wskoczył na trzecie miejsce. Na kolejnym okrążeniu znalazł się też przed Oconem. Natomiast Bottas nie był w stanie poradzić sobie ze Strollem. George gonił Pereza, ale dostał informację, że przebił oponę, więc musiał zjechać do boksu i spadł na czternaste miejsce. Natomiast Bottas nie miał tego i ograli go Sainz, Albon i Kwiat. Russell jechał bardzo szybko i wskoczył na 9. miejsce.

Ostatecznie wygrał Perez przed Oconem, Strollem, Sainzem, Ricciardo, Albonem, Kwiatem, Bottasem, Russellem i Norrisem.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *