Fot. Mercedes-AMG F1


GP Toskanii: 90. wygrana Hamiltona, karambol przy restarcie i pierwsze podium Albona

Autor: | 13 września 2020

Lewis Hamilton wygrał premierowe Grand Prix Toskanii na Mugello. Dla niego to 90. wygrana w karierze i w ten sposób umacnia się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Brakuje mu już tylko jednego zwycięstwa do rekordu Michaela Schumachera. Obok niego na podium stanęli Valtteri Bottas oraz Alexandra Albona, dla którego to pierwsze podium w karierze.

Termometry na torze Mugello pokazywały 30 stopni Celsjusza, natomiast temperatura asfaltu wynosiła 45 stopni. Było więc bardzo gorąco, dlatego pojawiała się obawa, że będzie kłopot z zużyciem opon.

Hamilton bardzo słabo ruszył i wyprzedził go Bottas. Na trzecie miejsce wskoczył Leclerc, a dalej byli Albon, Stroll, Ricciardo, Perez, Norris, Kwiat i Ocon. Było ogromne zamieszanie w pierwszych zakrętach. Raikkonen zderzył się z Gaslym i w wyniku tego uderzył w Verstappena. Holender mocno spadł, bowiem miał problemy z silnikiem. Jego zespół przed wyścigiem naprawiał jednostkę napędową, ale nie udało się to. Po tym incydencie Max i Pierre wylądowali w żwirze. Tutaj też samochód Grosjeana został uszkodzony, ale niegroźnie. Sainz zetknął się ze Strollem i się obrócił. Vettel nie zdążył ominąć Carlosa i uszkodził swoje przednie skrzydło, więc musiał zjechać do boksu.

Mieliśmy samochód bezpieczeństwa na torze i gdy Bernd Maylander zjechał do alei serwisowej, Bottas bardzo wolno prowadził stawkę. Magnussen jechał wolno, a zawodnicy z końca stawki zaczęli już przyspieszać. W ten sposób Giovinazzi uderzył w Kevina, a w zderzeniu wzięli też udział Sainz i Latifi. To zdarzenie sprawiło, że mieliśmy czerwoną flagę i wszyscy kierowcy ustawili się w alei serwisowej. Przed restartem poinformowano, że Ocon nie wznowi rywalizacji, bowiem w jego Renault przegrzewały się hamulce. Liderem był Bottas przed Hamiltonem, Leclerkiem, Albonem, Strollem, Ricciardo, Perezem, Norrisem, Kwiatem, Russellem, Raikkonenem, Vettelem i Grosjeanem.

Ponowny start odbywał się z pól startowych. Niesamowicie swoje opony dogrzewał Hamilton. Z jego hamulców wydobywał się dym, a gdy zgasły czerwone światła to po profesorsku złapał się w strugę powietrza za Bottasem i go wyprzedził w pierwszym zakręcie. Za nimi był Leclerc, natomiast fatalnie wystartował Albon i spadł z czwartej pozycji na siódmą. Przed nim znaleźli się Stroll, Perez i Ricciardo. Dziesiątkę zamykali Norris, Kwiat i Russell. Hamilton, Bottas, Russell i Raikkonen jechali na pośrednich oponach, a reszta na miękkich.

Na 15. kółku Ricciardo wyprzedził Pereza, a za chwilę to samo zrobił Albonem. Z kolei Leclerc stracił trzecie miejsce na rzecz Strolla. Za chwilę pokonał go też Daniel. Z tyłu Vettel wyprzedził Raikkonena i rozpoczął pogoń za Russellem. Tempo Charlesa zdecydowanie spadło, więc za chwilę też Perez go pokonał. Leclerc poinformował, że ma bardzo zużyte opony i zjechał do alei serwisowej. Zespół założył mu twarde opony, więc jasne było, że spróbuje dojechać do mety na tym ogumieniu.

Po postojach całej stawki prowadził Hamilton przed Bottasem, Ricciardo, Strollem, Albonem, Perezem, Norrisem, Leclerkiem, Kwiatem i Russellem. Po pewnym czasie Leclerc zjechał na drugi pit stop, natomiast Stroll wyleciał z toru i uderzył w barierę. Porządkowi usiłowali zdjąć auto z toru, ale w międzyczasie samochód zaczął płonąć. To oznaczało duże straty dla Racing Point, bowiem mieliśmy sporo dymu wydobywającego się z jednostki napędowej. Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, a za chwilę mieliśmy czerwoną flagę.

Hamilton dobrze wystartował do restartu i był pierwszy, z kolei Ricciardo wyprzedził Bottasa, a Perez Albona. Za chwilę jednak Valtteri pokonał Daniela i to samo stało się w pojedynku Alexa i Sergio. Niespodziewanie na ósme i dziewiąte miejsce wskoczyli Raikkonen i Grosjean. Za nimi byli Leclerc oraz Vettel, a na ostatnie miejsce spadł Russell. Raikkonen otrzymał karę pięciu sekund przez najechanie na białą linię na wjeździe do alei serwisowej, a Grosjean stracił tempo i został przez wszystkich wyprzedzony. Natomiast Albon wyprzedził Ricciardo i jechał po swoje pierwsze podium w karierze.

Ostatecznie wygrał Hamilton przed Bottasem, Albonem, Ricciardo, Perezem, Norrisem, Kwiatem, Raikkonenem, Leclerkiem i Vettelem. Kimi jednak po doliczeniu kary spadł za plecy Charlesa.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *