Fot. Alpine F1 Team


GP Węgier: Wygrana Ocona, punkty Williamsa i katastrofalni Bottas oraz Stroll!

Autor: | 1 sierpnia 2021

Esteban Ocon (Alpine) wygrał pierwszy wyścig w karierze w Formule 1. Wykonał to w rywalizacji o Grand Prix Węgier, które było kolejnym świetnym akordem tego sezonu. Dla Alpine to pierwsza wygrana w historii, a dla rodziny Renault premierowa od GP Japonii 2008. Drugi był Sebastian Vettel (Aston Martin), a trzeci Lewis Hamilton (Mercedes). Nowym liderem cyklu został Hamilton, który ma sześć punktów zapasu nad Maxem Verstappenem (Red Bull). W klasyfikacji generalnej prowadzi Mercedes, ale tylko dziesięć punktów dalej jest Red Bull.

Tuż przed wyścigiem zaczęło padać, więc wszystkie strategie z sesji kwalifikacyjnej wzięły w łeb. Wszyscy zawodnicy startowali na oponach przejściowych. Temperatura powietrza wynosiła 27 stopni Celsjusza, a toru 35. Po jakimś czasie jednak przestało padać i tor stawał się suchy.

W kwalifikacjach najlepszy był Lewis Hamilton przed Valtterim Bottasem (obaj Mercedes), Maxem Verstappenem i Sergio Perezem (obaj Red Bull).

Na starcie było mokro, więc ważne było spokojne pokonanie pierwszego zakrętu. Jednak Bottas popełnił błąd. Uderzył w Lando Norrisa, który zderzył się z Verstappenem. Na koniec Valtteri zaliczył też wypadek z Perezem. Natomiat Lance Stroll (Aston Martin) zaliczył kolizję z Charlesem Leclerkiem (Ferrari). Bottas, Norris, Stroll, Perez i Leclerc musieli zakończyć rywalizację. Po tym sędziowie zarządzili, że na tor wyjedzie samochód bezpieczeństwa, a po chwili wywiesili czerwoną flagę.

Tor po początkowych opadach zaczął przesychać i wszyscy kierowcy oprócz Hamiltona zjechali do alei serwisowej po pośrednie opony. Mercedes popełnił błąd i Lewis pojawił się po slicki okrążenie później, co skutkowało spadkiem na ostatnie miejsce. Potem ówczesny wicelider cyklu tłumaczył, że zdaniem jego ekipy nadciągał deszcz, więc była to poważna wpadka strategiczna mistrzów. Symboliczna była sytuacja, w której restart wyścigu z pól startowych dotyczył wyłącznie Brytyjczyka, bowiem reszta stawki była w alei serwisowej. Mistrz świata szybko starał się nadrabiać czas, co jest trudne w Budapeszcie.

Najpierw pokonał Antonio Giovinazziego (Alfa Romeo Racing Orlen), a potem utknął za Pierrem Gaslym (Alpha Tauri) oraz Verstappenem. Liderował Esteban Ocon (Alpine) przed Sebastianem Vettelem (Aston Martin), Nicholasem Latifim (Williams), Fernando Alonso (Alpine), Carlosem Sainzem, Yukim Tsunodą (Alpha Tauri), Georgem Russellem (Williams), Danielem Ricciardo (McLaren), Mickiem Schumacherem (Haas) i Kimim Raikkonenem (Alfa Romeo Racing Orlen). Dużego pecha od razu mieli kierowcy Alfy. Giovinazzi dostał karę 10 sekund stop&go za przekroczenie prędkości w alei serwisowej aż o 25km/h, a Raikkonen zderzył się z Nikitą Mazepinem (Haas) w boksach. Za to dostał 10 sekund kary, a Rosjanin musiał się wycofać.

Hamilton razem z Verstappenem i Gaslym objechał Schumachera, ale zdał sobie sprawę, że musi zadziałać ze strategią, bo będzie trudno wyprzedzić Pierre’a, który mógł korzystać z DRS-u za Verstappenem. Dlatego Lewis zjechał po twarde gumy i zaczął atakować. Natychmiast na działanie Mercedesa zareagowali Ricciardo i Verstappen. Obaj jednak byli wolniejsi od Hamiltona, bowiem jechali w tłoku, a Holender miał uszkodzoną podłogę po tym, jak wpadł w niego Norris. Brytyjczyk zarobił w ten sposób dwie pozycje.

Potem mozolnie przesuwał się do przodu przy pit stopach rywali, ale też wyprzedzał, między innymi Latifiego. Manewr dnia zaliczył, gdy bardzo ryzykownie zaatakował Tsunodę w czwartym zakręcie, ale był dużo szybszy i bez trudu obaj wyjechali z tego łuku. Brytyjczyk zanim dokonał manewrów, tracił sporo czasu i było jasne, że liderów nie podetnie. Po zjeździe całej stawki był za Oconem, Vettelem oraz Sainzem. Miał też zużyte gumy, a Alonso przeciągnął stint i miał dużą przewagę nad nim w postaci świeżych opon. Dlatego Lewis jako jedyny z czołówki zjechał po trzeci komplet ogumienia na suchą nawierzchnię. Tym razem twarde zamienił na pośrednie. Gonił rywali i szybko znalazł się tuż za Alonso.

Jednak Hiszpan pokazywał geniusz, utrzymując go za sobą, mimo że Hamilton mając przed sobą czysty tor był niemal cztery sekundy szybszy na okrążeniu. Dopiero na kilka kółek przed metą Lewis pokonał Fernando, a za chwilę uporał się też z Sainzem. Był piekielnie szybki i odrabiał straty, ale zabrakło mu czasu, by rywalizować z Vettelem i Oconem. Prawdopodobnie trzy okrążenia więcej i Brytyjczyk wygrałby ten wyścig. Dlatego gratulacje należą się Alonso, który długo go powstrzymywał, co pomogło Oconowi odnieść wygraną.

Ocon cały wyścig utrzymywał za sobą Vettela, który był od niego nieco szybszy, ale jak wiemy, nie jest to wygodny tor do wyprzedzania. Bardzo kręty, a prosta startowa jest tutaj relatywnie krótka. Niemiec mógł go przez podcięcie, lecz Aston Martin nie zaliczył idealnego pit stopu, więc plan się nie powiódł. W taki sposób Ocon triumfował po raz pierwszy w karierze. Była to też premierowa wygrana Alpine w F1 oraz pierwsza dla rodziny Renault od GP Japonii 2008, kiedy Alonso wygrał przed Robertem Kubicą. Potem Raikkonen wygrywał w Lotusie w sezonie 2012, ale wówczas francuska firma tylko dostarczała silniki.

Drugi był Vettel, trzeci Hamilton, a dalej Sainz, Alonso, Gasly, Tsunoda, Latifi, Russell i Verstappen. Pierwotnie Yuki jechał przed Pierrem, ale zespół zdecydował, by zamienili się miejscami. Potem Japończyk obrócił się, ale nie miało to już znaczenia. Williams świetnie wykorzystał zamieszanie i obaj zawodnicy znaleźli się w punktach. To pierwsza zdobycz ekipy z Grove od wyścigu na Hockenheim w 2019 roku, gdzie punkt uzyskał Kubica. Ricciardo został obrócony przez uszkodzone auto Leclerca na początku wyścigu i podobnie, jak Verstappen nie miał dziś czym walczyć, bowiem jego auto nie było sprawne. Bottas i Stroll za swoje koszmarne błędy będą przesunięci o pięć pól na starcie do wyścigu w Belgii.

Teraz przed zespołami przerwa wakacyjna. Kolejną rundą będzie Grand Prix Belgii na torze w Spa-Francorchamps, który odbędzie się w dniach 27-29 sierpnia.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *