Fot. Planet F1


Horner nie może doczekać się powrotu

Autor: | 11 maja 2020

Christian Horner już nie może doczekać się powrotu Formuły 1 do ścigania. Brytyjski dyrektor Red Bull Racing spędza obecnie czas w domu z rodziną, na co normalnie w trakcie sezonu nie ma czasu.

Szef ekipy bardzo docenia tę możliwość. Pandemia koronawirus sprawiła, że mógł zwolnić. Obecnie zarządza zespołem zdalnie i dzięki temu może poświęcić więcej uwagi żonie oraz dzieciom.

– Pozytywne jest to, że bardziej doceniasz ludzi wokół ciebie. Takie sytuacje sprawiają, że podsumowujesz, ponieważ ten wirus może dotknąć każdego i nie ma nic cenniejszego niż życie. Szczególnie twoi bliscy. Dzieci to uwielbiają (jego obecność w domu). Plusem jest to, że je widzę i miałem więcej kąpieli i opowieści na dobranoc niż podczas normalnego tygodnia pracy. Mogę wyjść do biura, przeczytać informacje i wrócić po 20 minutach – powiedział Horner.

Podkreśla też, że zespół stara się cały czas utrzymywać kontakt. W tym trudnym okresie czasu bardzo ważne jest, aby okazywać sobie wzajemne wsparcie. Dlatego pracownicy spędzają czas ze sobą, chociaż zgodnie z zasadami bezpieczeństwa wszystko musi dziać się za pośrednictwem internetu.

– To bardzo ważne, aby stworzyć poczucie zespołu, ponieważ jest to bardzo nienaturalne, aby wszyscy nie byli razem. Naszą siłą jako zespołu zawsze był sposób, w jaki działamy i zarządzamy zmianami. Reagujemy na problemy i je naprawiamy. Robimy różne rzeczy, aby pozostać w kontakcie, zajęcia fitness online lub quizy pubowe, aby zachować poczucie zespołu – dodaje.

W tym czasie inżynierowie Red Bull Racing wraz z kolegami z Renault starali się pomóc w walce z koronawirusem. Wspólnie zaprojektowali system wentylacyjny, który można montować w różnych miejscach. Jednak rząd brytyjski uznał, że nie jest to system niezbędny.

– To był fenomenalny wysiłek. To, co udało nam się osiągnąć, aby przygotować działający prototyp gotowy do montażu w terenie, było ogromnym wysiłkiem i czymś, z czego cały zespół może być bardzo dumny – mówi dalej szef Red Bulla.

Uważa też, że po tak długiej przerwie zawodnicy mogą być zardzewiało. Spodziewa się wręcz, że na początku będzie sporo wypadków. Dlatego cieszy się, że Max Verstappen i Alexander Albon zajęli się wirtualnym ściganiem.

– To prawdopodobnie najdłuższy czas, kiedy wszyscy kierowcy nie ścigają się. To może być w pewien sposób zdrowe. Jeśli zaczniemy od nowa w lipcu, wszyscy będą zardzewiali jak diabli i będą pewne incydenty – twierdzi Horner.

Brytyjczyk pragnie już powrotu do ścigania. Uważa, że obecny stan w Formule 1 jest nienaturalny. Stwierdził ponadto, że po takim czasie człowiek zaczyna tęsknić za rywalizacją.

– Nadal masz ochotę zacząć. Konkurencja sprawia, że pragniesz ścigać się. Nienaturalne jest, że kierowcy i członkowie zespołu siedzą z założonymi rękami, gdy zwykle ścigamy się. Kiedy przez długi czas czegoś nie doświadczasz, zdajesz sobie sprawę, jak bardzo to kochasz i jak bardzo tęsknisz – zakończył rozmowę z serwisem Guardian.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *