Jenson Button: Pechowy koniec

Autor: | 28 listopada 2016

Przez uszkodzenie mocowania prawego przedniego koła, Jenson Button był zmuszony wycofać się z rywalizacji na torze Yas Marina. Chociaż ostatni wyścig w karierze nie ułożył się po myśli Brytyjczyka, ten przyznał, że dzięki temu miał więcej czasu na świętowanie.

Mistrz świata z 2009 roku miał nadzieje na dobry występ w Formule 1. Jednak pożegnalny wyścig  zakończył się przedwcześnie dla 36-latka. Mimo to kibice zgromadzeni na trybunach godnie podziękowali Brytyjczykowi  za wszystkie lata spędzone w F1. Wszyscy fani zgromadzeni na głównej trybunie pożegnali Buttona owacją na stojąco.

– Chodziło o nasz zespół, chcieliśmy pokazać, że jesteśmy dumni, że nie mamy awarii – zaczął kierowca McLarena. – To był pech. Jednak z całej sytuacji trzeba wyciągnąć pozytywne rzeczy.

– To zdarzenie nie zmieniło moich uczuć, co do zakończenia kariery. Jestem bardzo zadowolony z tego, co podczas tych lat udało mi się osiągnąć. Dziś wieczorem będzie wielka zabawa. Wcześniej skończyłem wyścig, więc oznacza to, że impreza rozpocznie się wcześniej.