Fot. Red Bull Content Pool


Karygodne przygotowanie asfaltu na COTA, kierowcy oburzeni

Autor: | 2 listopada 2019

Podczas piątkowych treningów Formuły 1 w Teksasie poznali fatalny stan nawierzchni toru w Austin. Asfalt posiada wiele nierówności i dziur, a zawodnicy krytycznie odnosili się do tego, w jaki sposób został przygotowany.

W trakcie obu sesji treningowych w ramach GP Stanów Zjednoczonych kierowcy krytykowali stan nawierzchni na COTA. Asfalt w pewnych miejscach wygląda bardzo niestetycznie i nierówno. Najwięcej problemów kierowcy zgłaszali na wyjeździe z alei serwisowej, dojeździe do pierwszego zakrętu oraz w zakręcie 9., gdzie przed weekendem wymieniono nawierzchnię.

– To najbardziej nierówny tor świata – komunikował przez radio Lewis Hamilton, który w drugim treningu był najszybszy. Podobne komentarze padały z ust Kevina Magnussena. Duńczyk stwierdził, że w zakręcie 9. znajduje się skocznia, która unosi bolidy o kilka centymetrów w górę. Podobne zdanie nt. stanu asfaltu miał Valtteri Bottas, który zdziwił się, że na wyjeździe z pit-lane znajduje się tak duża nierówność.

Stan nawierchni toru w Austin jest absolutnie niedopuszczalny. Już przed rokiem na asfalt narzekali motocykliści, którzy ścigają się na Circuit of the Americas. Teraz jednak wygląda on karygodnie, co w dobitny sposób pokazał Albert Fabrega. Hiszpański dziennikarz opublikował nagranie, w którym zaprezentował widoczne dziury i zdrapania nawierchni na prostej start/mety.

Stan nawierzchni na torze w Teksasie skomentował także Robert Kubica. Polak na łamach Eleven Sports stwierdził, że asfalt wygląda dość dziwnie. Na pęknięcia i wyboje narzekał również George Russell, który – jak przyznał Dave Robson, inżynier Williamsa – podczas drugiej sesji treningowej musiał oswoić się z nierównościami.

Z pewnością karygodny asfalt był głównym tematem piątkowego spotkania kierowców z dyrekcją i Michaelem Masi. Organizatorzy GP Stanów Zjednoczonych nie wykonali swojej roboty jak należy, bo nawierzchnia wygląda skandalicznie i nie nadaje się do jazdy samochodem osiągającym zawrotne prędkości. Przez dalszą część weekendu w Austin zawodnicy będą musieli jednak zmagać się z nierównym asfaltem.

W sobotę kierowców czeka sesja kwalifikacyjna, którą poprzedzi trzeci trening. Podczas piątkowych zajęć dobre tempo wyścigowe zaprezentował Mercedes, stąd to oni powinni być mocni w niedzielę. Do kwalifikacji jako faworyt podchodzi raczej Ferrari, choć w najbliższych godzinach wszystko się zweryfikuje. Trzecia sesja treningowa odbędzie się o 19, zaś kwalifikacje zostały zaplanowane na 22 czasu polskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *