Fot. Autosport


Koronawirus torpeduje sporty motorowe – kolejne imprezy odwołane, co z zagrożonymi wyścigami F1?

Autor: | 3 marca 2020

Koronawirus atakuje motorsport – kolejne imprezy zostały odwołane z powodu rozprzestrzeniającej się epidemii. Organizatorzy MotoGP odwołali dwa inauguracyjne wyścigi nowego sezonu, a promotorzy japońskiej Super Formuły anulowali przedsezonowe testy i otwierającą sezon rundę na Suzuze. Jak przedstawia się sytuacja związana z chińskim wirusem w Formule 1?

Koronawirus szaleje po całym świecie i wywołuje panikę wśród społeczeństwa. Epidemia doprowadziła do odwołania lub przełożenia wielu imprez sportowych. Chiński wirus przyczynił się do odwołania wyścigu F1 w Szanghaju, ale to nie koniec jego „zdobyczy”.

Organizatorzy Motocyklowych Mistrzostw Świata podjęli decyzję o odwołaniu rundy w Katarze, która miała rozpocząć nowy sezon najbardziej prestiżowych wyścigów motocyklowych. Powód jest oczywisty – katarskie władze nie wpuszczają na swoje tereny między innymi osób z Włoch, a sporą część padoku MotoGP stanowią obywatele tego państwa. Przed dostaniem się do Kataru musieliby odbyć 14-dniową kwarantannę, dlatego odwołanie wyścigu najlepszych motocyklistów na świecie w tym regionie globu było czymś naturalnym.

Odwołany został także wyścig w Tajlandii, mający stanowić drugą rundę nowego sezonu MotoGP. W tym przypadku decyzję podjęły władze państwa w porozumieniu z promotorem. Organizatorzy postarają się znaleźć nowy termin rozegrania GP Tajlandii.

Po odwołaniu dwóch wyścigów Klasy Królewskiej, które miały zainaugurować nowy sezon, motocykliści staną w szranki dopiero w kwietniu na torze Circuit of the Americas w Austin.

Anulowanie wyścigów motocyklistów nie było jedyną informacją dzisiejszego dnia związaną z koronawirusem. Właściciele toru Suzuka i promotorzy Super Formuły odwołali przedsezonowe testy i wyścig japońskiej serii wyścigowej na obiekcie goszczącym między innymi Formułę 1. Druga tura testów Super Formuły jest zaplanowana na 24-25 marca w Fudżi. Próbne jazdy powinny się tam odbyć, ale bez udziału kibiców. Pierwotnie taka sama sytuacja miała mieć miejsce na Suzuce, jednak ostatecznie podjęto decyzję o całkowitym odwołaniu jazd w tym miejscu.

Koronawirus w natarciu – które wyścigi Formuły 1 są zagrożone? 

Jak wiemy, wyścig Formuły 1 w Szanghaju, wpisany pierwotnie jako czwarta runda nadchodzącego sezonu, nie odbędzie się w planowanym terminie (17-19 kwietnia). Runda w Chinach ma odbyć się w innym czasie, jednak promotorzy wyścigu i władze F1 nadal pracują nad znalezieniem nowej daty, co wcale nie jest proste z powodu napiętego kalendarza.

Chase Carey przyznał, że GP Bahrajnu i Wietnamu odbędą się bez problemów. Dyrektor generalny Formuły 1 sam pofatyguje się do Hanoi, gdzie przewidziano trzeci wyścig sezonu, by ocenić sytuację oraz porozmawiać z lokalnymi władzami i poznać ich obawy. Jeżeli jednak sytuacja będzie niebezpieczna, władze F1 podejmą kolejne decyzje związane z zagrożonymi wyścigami.

Problemy z dostaniem się do Wietnamu, ale też Australii, gdzie ma się odbyć inauguracja sezonu, mogą mieć obywatele Włoch i Japonii, czyli spora część padoku. Promotor wyścigu w Melbourne przekonuje, że wszystko odbędzie się zgodnie z planem, ale nadal nie można być niczego pewnym, bo sytuacja może zmieniać się dynamicznie.

Na razie nie mówi się wiele o odwołaniu lub przełożeniu wyścigów we Włoszech, Singapurze czy Japonii. Rundy w tych państwach mają się odbyć w późniejszej fazie sezonu. Jeżeli sytuacja z koronawirusem do tego czasu się nie zmieni, zorganizowanie wyścigów w tych regionach świata w planowanych terminach może okazać się zbyt niebezpieczne i niemożliwe.

Tegoroczny kalendarz królowej motorsportu najprawdopodobniej będzie „dziurawy”. Już sama przerwa pomiędzy wyścigiem w Wietnamie, którego przyszłość jest niepewna, a zmaganiami w Holandii wynosi niemal miesiąc, a kolejne odwołania wyścigów mogą jeszcze pogorszyć sprawę. Należy liczyć się z kolejnymi oświadczeniami informującymi o odwołaniu wyścigów, ale trzymajmy kciuki, by pozostałe rundy odbyły się zgodnie z planem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *