Legendarny Zandvoort powróci do kalendarza F1?

Autor: | 15 lutego 2016

Ostatni wyścig w Holandii odbył się w 1985 roku na torze Zandvoort. Książę Bernhard von Oranje-Nassau marzy więc o tym, by Formuła 1 ponownie zawitała w kraju tulipanów.

W zeszłym roku pojawiły się w mediach pierwsze sygnały o tym, że na malowniczo położonym torze znów będzie można zobaczyć najlepszych zawodników królowej motorsportu. Temat odżył w momencie, gdy okazało się, że właścicielem obiektu został książę Bernhard von Oranje-Nassau, syn księżniczki Margriet, która jest ciotką urzędującego monarchy . Wiadomość o kupnie toru pojawiła się w holenderskich gazetach Algemeen Dagblad i De Telegraaf. Według dziennikarzy książę Bernhard wraz z partnerem biznesowym odkupili obiekt od Hansa Ernesta, który był jego właścicielem od prawie 30 lat. – To jest największym marzeniem – odpowiedział książę Berhnard, gdy zapytano go o powrót Formuły 1 do Holandii. – Tor w Assen został dobrze rozwinięty i teraz to samo będzie z Zandvoort. Razem z belgijskim obiektem w Zolder będą silną trójką torów w tej części Europy. – Wszyscy do tego pomysłu są nastawieni entuzjastycznie, więc myślę, że rząd i przemysł powinni razem stawić temu czoła – powiedział jeden z lokalnych polityków na temat organizacji Grand Prix Holandii.