Magnussen gotowy, ale wciąż niepewny startu w GP Włoch

Autor: | 31 sierpnia 2016

Kevin Magnussen przyznał, że pomimo odczucia na sobie spektakularnej kraksy z wyścigu o GP Belgii, jest w stanie wziąć udział już w najbliższym wyścigu Formuły 1, na legendarnym torze Monza.

Tegoroczna runda na Spa jeszcze na długo pozostanie w pamięci duńskiego kierowcy i wszystkich jego fanów – na szóstym okrążeniu niedzielnej Grand Prix zawodnik ekipy Renault stracił panowanie przy wyjściu z zakrętu Eau Rogue i z dużym impetem wbił się w okalające tor bariery. Chociaż sprawiał wrażenie wyraźnie oszołomionego, ostatecznie sam wydostał się z kokpitu i udał się na badania, które nie wykazały żadnych poważniejszych obrażeń. Jak zapewnia sam zainteresowany, czuje on pełną gotowość do startu również w ten weekend.

– Czuję się gotowy do wystartowania na Monzy. Oczywiście ostatnie słowo należeć będzie do FIA, ale ja naprawdę chcę się ścigać i jestem przekonany, że wszystko będzie w porządku – powiedział Duńczyk.

Magnussen – w nadziei na wzięcie udziału w najbliższym wyścigu – zdradził również, co według niego sprawia, że włoska pętla jest tak kultowym miejscem na mapie wszystkich Grand Prix F1.

– Istnieje wiele powodów, ale sądzę, że jest to fakt tak wielkiej historii, którą w sobie kryje to szczególne wydarzenie. Również sam tor jest wyjątkowy, bo łączy w sobie zarówno bardzo długie proste, jak i wolne zakręty. Mamy tutaj także kilka szybkich zakrętów, zatem wygląda to wszystko po prostu bardzo fajnie. Do tego atmosfera jest jedną z najlepszych w całym kalendarzu – zaznaczył były kierowca McLarena.