Mercedes pracuje nad naprawą sprzęgła i procedurą startową

Autor: | 11 października 2016

W obecnym sezonie największą bolączką kierowców Mercedesa są starty. Stajnia z Brackley stara się robić wszystko, by poprawić ten element.

Od sezonu 2016 w Formule 1 zaczęto używać jednej łopatki do sprzęgła. Od pierwszego wyścigu, Nico Rosberg i Lewis Hamilton miewali mniejsze lub większe problemy ze startem. Między innymi w Australii i Kanadzie, Sebastian Vettel wykorzystał świetny start i już przed pierwszym zakrętem wyprzedził zawodników Mercedesa. Gdyby nie najlepszy samochód w stawce, który pozwala skutecznie odrabiać większość strat, Srebrne Strzały mogłyby stracić wiele punktów z powodu problemów przy ruszaniu z miejsca.

Procedura startowa w drugiej części sezonu dużo gorzej idzie Lewisowi Hamiltonowi. Brytyjczyk w ostatnich trzech wyścigach zanotował dwa nieudane starty. W sytuacji, gdy przewaga jego rywala jest duża, jest to bardzo kosztowne. Mercedes nie chce, by rywalizację rozstrzygnęły problemy techniczne. Chce mieć również niezawodne, pod każdym względem, auto i dlatego kolejny raz w Brackley postanowiono zająć się naprawą sprzęgła.

– Nasze sprzęgło nie jest perfekcyjne. Ciężko jest utrzymać je prawidłowo – powiedział Toto Wolff. – Nasi kierowcy pracują nad procedurą startową. Postanowiliśmy nawet przyjrzeć się szyciu rękawicy. To bardzo skomplikowane. Ważne jest, jak trzymasz sprzęgło, jak nabierasz obrotów. To nie takie proste, zrobić wszystko dobrze – tłumaczył Austriak.

Awarie czy problemy Mercedesa zawsze wywołują zdziwienie i mnóstwo komentarzy. Srebrne Strzały, które trzeci sezon z rzędu zdominowały Formułę 1, uchodzą za jedne z najbardziej niezawodnych. – Nasz system jest skomplikowany. Może nawet bardziej od reszty. I zawsze, gdy coś pójdzie nie tak, wszyscy skupiają się na nas – zakończył Wolff.