Mercedes pracuje z Daimlerem nad poprawą wolnych startów

Autor: | 7 kwietnia 2016

Niedawno Mercedes zwrócił się do firmy Daimler o pomoc w sprawie polepszenia startów w bolidach swoich zawodników. Główną przyczyną tej całej sytuacji były słabe początki wyścigów głównie ze strony Lewisa Hamiltona.

Nico Rosberg wygrał dwa pierwsze wyścigi w tegorocznym sezonie. Jednak warto wspomnieć, że na starcie do Grand Prix Australii stracił swoją pierwszą pozycję na rzecz dwóch szybszych bolidów Ferrari. Mimo tego, Niemcowi udało się dojechać do mety na pozycji lidera, wykorzystując zamieszanie spowodowane czerwoną flagą oraz długim pit-stopem Sebastiana Vettela.

W Bahrajnie Rosberg miał wolny start podczas okrążenia formującego, jednak gdy wyścig się zaczął, błyskawicznie wyprzedził on Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk w Australii z pierwszego miejsca spadł na szóstą pozycję, natomiast w Bahrajnie stracił na starcie swoją pierwszą lokatę na rzecz zespołowego kolegi. Sytuacja pogorszyła się po kontakcie z Bottasem, Hamilton spadł wtedy na siódme miejsce.

Dyrektor wykonawczy zespołu Mercedes Toto Wolff ma nadzieję, że wspólnie z Daimlerem rozwiążą ten problem, choć ekipa nie jest do końca pewna, co jest jego przyczyną.

– Sądzimy, że może to być bardziej problem ze sprzętem, niż usterka elektronicznego sterowania. Nie można rozwiązać tej sytuacji po jednym wyścigu, to wymaga trochę czasu. Próbujemy dojść do rozwiązania różnymi metodami. Sposób użycia całego naszego wyposażenia przez kierowców oraz ustawienia sprzęgła muszą zostać zoptymalizowane.

Wolff dodał, że nie może zagwarantować kiedy poprawki zostaną wprowadzone.

– Współpracujemy z firmą Daimler wokół optymalizacji sprzętu. Potrzebujemy trochę czasu – dodał Austriak.