Nieoficjalnie: Carlos Sainz w Renault! Fatalne wieści dla Roberta Kubicy

Autor: | 9 września 2017

Autosport informuje, że Carlos Sainz związał się umową na sezon 2018 z Renault. To oznacza, że ewentualna wspólna droga Roberta Kubicy i francuskiego zespołu nie zostanie zrealizowana.

Podpisanie umowy przez Sainza to niezwykle ważny krok, bowiem Hiszpan był istotnym elementem sporej układanki. Toro Rosso zgodziło się zwolnić Carlosa z kontraktu, pod warunkiem, że ekipa z Faenzy będzie mogła wypowiedzieć Francuzom umowę silnikową. Scuderia chce w ten sposób związać się z Hondą. To z kolei oznacza, że Japończycy rozstają się z McLarenem, który od przyszłego sezonu będzie korzystać z jednostek Renault.

Wcześniej mówiło się, że francuska stajnia będzie musiała wykupić umowę Sainza za około 8 milionów euro, ale zdecydowano się na barter. Jednak Renault strzela sobie w ten sposób w kolano i to dwukrotnie. Po pierwsze McLaren przy swoich możliwościach aerodynamicznych i przy tak dobrym podwoziu, będzie mógł spokojnie wyprzedzić fabryczny zespół. Po drugie, jeśli decydujesz się skorzystać z młodego Hiszpana, który przez trzy lata jazdy w Formule 1 nie wyróżnił się niczym szczególnym, a rezygnujesz z piekielnie szybkiego i wręcz genialnego kierowcy, jak Kubica, to znaczy, że się pogubiłeś i to poważnie.

Nie wiadomo, jakie jeszcze opcje ma Robert, ale sytuacja nie wygląda najlepiej. Najnowsze plotki mówią o tym, że Polak był widziany w siedzibie Williamsa w Grove i też wiadomo, że jest kandydatem do zastąpienia Felipe Massy. Jednak cały czas są to pogłoski, a nie pewne informacje. Rywalem do fotela w legendarnym teamie ma być Jenson Button, który podobno znajduje się wyżej na liście życzeń władz Williamsa. Zespół z Grove to właściwie jedyna opcja dla RK.

W Toro Rosso Sainza ma zastąpić Pierre Gasly, który od długiego czasu jest przygotowywany do tej roli. Pozycja Daniiła Kwiata też nie jest pewna, a jego miejsce może zająć junior Hondy: Nobuharu Matsushita. Natomiast Carlos może wskoczyć do Renault już podczas Grand Prix Malezji, o ile do tego czasu uda się zakończyć współpracę z Jolyonem Palmerem. Bowiem to właśnie jego zastąpi hiszpański kierowca we francuskiej ekipie.

Wygranym tej całej transakcji jest paradoksalnie McLaren. Zamiana wolnych i niesamowicie awaryjnych jednostek Hondy na dobre, chociaż odstające od Ferrari i Mercedesa, produkty Renault to świetne wyjście. Druga sprawa jest taka, że to pozwoli zatrzymać w szeregach ekipy Fernando Alonso, który jest skłonny uwierzyć, że pomarańczowy bolid z silnikiem Renault, pozwoli mu walczyć o mistrzowski tytuł w przyszłym sezonie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *