Fot. Autosport


Plan F1 – start sezonu w lipcu, wyścigi bez publiczności i dziwiętnaście rund

Autor: | 10 kwietnia 2020

Grand Prix Kanady jest dziewiątą tegoroczną eliminacją Formuły 1, która nie dojdzie do skutku w planowanym terminie. Możliwe jest rozpoczęcie sezonu podwójnymi rundami w Austrii i Wielkiej Brytanii, ale bez kibiców na trybunach. Ross Brawn wierzy, że przy mocno skondensowanym planie uda się zorganizować nawet do osiemnastu lub dziewiętnastu wyścigów, co na chwilę obecną wydaje się być surrealistyczne. 

Przełożenie czerwcowej Grand Prix Kanady spowodowało, że kolejna w kolejce jest eliminacja we Francji. Los planowanych na końcówkę tego miesiąca zawodów na torze Paul Ricard ma być uzależniony od decyzji związanej z Tour de France (27 czerwca-17 lipca). Jeśli słynny wyścig kolarski zostanie odwołany lub przesunięty w czasie, to podobna decyzja ma zapaść w przypadku Grand Prix Formuły 1.

Auto Motor und Sport sugeruje, że sezon rozpocznie się podwójnymi rundami w Austrii i Wielkiej Brytanii, rozgrywanymi tydzień po tygodniu. Zawody na Red Bull Ringu są zaplanowane na 3-5 lipca, a rywalizacja na Silverstone ma się odbyć dwa tygodnie później. Rząd Austrii ma złagodzić pewne restrykcje dotyczące pandemii, co ułatwiłoby zorganizowanie dwóch weekendów wyścigowych.

Ross Brawn, pełniący funkcję dyrektora zarządzającego Formuły 1, ujawnił na łamach Sky Sports zarys planu Formuły 1. Brytyjczyk jest zdania, że sezon ruszy w lipcu, ale bez kibiców na trybunach.

– Start sezonu w Europie byłby preferowaną opcją i może to być impreza zamknięta. Zespoły miałyby przylatywać czarterami, kierować się na tor, a my upewnilibyśmy się, że każdy przeszedł test (na obecność koronawirusa) i nie ma żadnego ryzyka.

– Mielibyśmy wyścigi bez publiczności. Nie jest to optymalne rozwiązanie, ale lepsze niż nic. Musimy pamiętać, że mamy miliony kibiców, którzy śledzą ten sport z domu. Wielu z nich jest odizolowanych, więc utrzymując ten sport przy życiu i gwarantując rozrywkę, moglibyśmy zyskać ogromną korzyść w obliczu obecnej sytuacji. Nie możemy jednak nikogo narażać.

– Analizujemy strukturę organizacyjną i zastanawiamy się, gdzie można najwcześniej zacząć (sezon). Ważna jest także zdolność do podtrzymania rozgrywek, ponieważ rozpoczynanie i zatrzymywanie się chwilę później nie ma sensu. Prawdopodobnie będzie to Europa i można sobie wyobrazić, że będzie to wydarzenie zamknięte – powiedział.

Brawn jest zdania, że rozegranie osiemnastu lub dziewiętnastu wyścigów w sezonie nie jest wcale surrealistyczne, ale będzie to wymagało ogromnego poświęcenia ze strony zespołów. Brane pod uwagę jest także zorganizowanie dwudniowych weekendów – takie rozwiązanie może zostać zastosowane w Chinach, jeżeli runda w Szanghaju dojdzie do skutku. Ma ono sprawić, że kierowcy i pracownicy zespołów, zwłaszcza przy gorszej komunikacji, mogli spędzić mniej czasu w wyczerpujących podróżach i na wyścigach.

– Osiem wyścigów to minimum, które musimy rozegrać, abyśmy mogli mówić o mistrzostwach świata. Przynajmniej tak sądzi FIA. Możemy tyle osiągnąć, jeśli zaczniemy w październiku – dodał.

Możliwe, że sezon dobiegnie końca w 2021 roku. Brawn twierdzi, że jest to pewna ewentualność, ale pojawia się wiele komplikacji z nią związanych. Jedną z nich jest fakt, że nie we wszystkich miejscach na świecie będzie można rozegrać wyścig pod koniec grudnia lub w styczniu – organizator niedawno przełożonej eliminacji w Kanadzie przyznał, że wyścig w Montrealu będzie mógł się odbyć najpóźniej w październiku. Podobnie sprawy mają się z Australią – nie dość, że panują tam odwrotne pory roku, to jeszcze przygotowanie infrastruktury na uliczne zawody jest czasochłonne.

Nikt nie może mieć pewności, jak będzie wyglądał tegoroczny kalendarz Formuły 1. Które wyścigi się odbędą, a które zawody odpadną? Na te i wiele więcej pytań nie ma konkretnej odpowiedzi, więc należy czekać, aż kierowcy znów pojawią się na torze, po bezpiecznym dotarciu na miejsce rywalizacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *