Fot. Scuderia Ferrari


Podsumowanie piątkowych treningów F1 w Belgii

Autor: | 30 sierpnia 2019

W czwartek działo się wiele za kulisami, w piątek kierowcy wreszcie wyjechali na tor. Oto podsumowanie piątkowych treningów na Spa-Francorchamps. 

Pierwszy trening

W pierwszym treningu na torze Spa najszybsze czasy odnotowali kierowcy Ferrari, które w ten weekend powinno dominować. Sebastian Vettel zaliczył pierwszy, a Charles Leclerc drugi czas.

Tradycyjnie sesja treningowa rozpoczęła się od okrążeń instalacyjnych, podczas których kierowcy i zespoły sprawdzają, czy wszystko działa jak należy oraz jakie warunki panują na torze. Pierwsze pomiarowe czasy osiągnęli Valtteri Bottas i Nicholas Latifi, który w pierwszym treningu zastąpił za kierownicą George’a Russella.

Na początku sesji kilku kierowców miało problemy, Daniił Kwiat i Robert Kubica obrócili się bowiem w pierwszym zakręcie toru, La Source. Charles Leclerc miał kłopoty z wykręceniem „czystego” kółka, a jego opony po kilkukrotnym spłaszczeniu znajdowały się na wymarciu. W tym czasie Lewis Hamilton zakomunikował swojemu zespołowi, że silnik w jego samochodzie stracił moc. Mercedes kazał zjechać Brytyjczykowi do garażu, mimo że po pewnym czasie zdołał on wrzucić wyższe biegi. Mechanicy wymienili w bolidzie 34-latka pedał przepustnicy, a ten stracił dużo czasu w boksie. W międzyczasie dyrekcja wyścigu postanowiła ogłosić wirtualną neutraliację. Część pokrywy silnika w maszynie Lance Strolla odpadła, a Kanadyjczyk został wezwany do garażu. Kibice mogli nacieszyć oko widokiem silnika, który został odsłonięty.

W połowie treningu z najlepszym czasem legitymował się Max Verstappen, który wykręcił 1:45,803. Drugi w tabeli Daniel Ricciardo tracił niemalże pół sekundy, a trzeci Alexander Albon osiągnął czas gorszy od Holendra o nieco ponad sekundę. Radość w garażu Red Bulla nie trwała jednak długo – na pół godziny przed końcem sesji tempo podkręcili reprezentanci Ferrari, którzy na miękkich oponach wykręcili najlepsze czasy. Sebastian Vettel osiągnął 1:44,574, a Leclerc był wolniejszy o 0,214s. W tym czasie doszło do nieporozumienia między Niemcem a Romainem Grosjeanem, który został przyblokowany przez kierowcę Scuderii w sekwencji Eau Rouge i Raidillon.

Taki stan rzeczy utrzymał się do końca treningu, który padł łupem Ferrari. Trzecie miejsce zajął Verstappen ze stratą prawie sekundy do liderów, a czwarty uplasował się Alexander Albon, który do zespołowego partnera stracił zaskakująco mało – 0.087s. Kierowcy Mercedesa skupiali się na przejazdach na pośredniej mieszance. Williams nie miał szans na nawiązanie walki z innymi ekipami i zajął dwa ostatnie miejsca w tabeli – Nicholas Latifi uplasował się przed Robertem Kubicą, mającym problemy z przyczepnością. Kierowcy zespołu z Grove stracili do Ferrari ponad cztery sekundy, a do reprezentantów Toro Rosso – około sekundę.

Wyniki pierwszego treningu w GP Belgii:
1. Sebastian Vettel (Scuderia Ferrari) 2. Charles Leclerc (Scuderia Ferrari) 3. Max Verstappen (Red Bull Racing) 4. Alexander Albon (Red Bull Racing 5. Valtteri Bottas (Mercedes AMG Petronas Motorsport) 6. Lewis Hamilton (Mercedes AMG Petronas Motorsport) 7. Lance Stroll (Racing Point) 8. Daniel Ricciardo (Renault) 9. Sergio Perez (Racing Point) 10. Carlos Sainz (McLaren) 11. Nico Hulkenberg (Renault) 12. Lando Norris (McLaren) 13. Kimi Raikkonen (Alfa Romeo Racing) 14. Romain Grosjean (Haas) 15. Antonio Giovinazzi (Alfa Romeo Racing) 16. Kevin Magnussen (Haas) 17. Daniił Kwiat (Scuderia Toro Rosso) 18. Pierre Gasly (Scuderia Toro Rosso) 19. Nicholas Latifi (Williams Racing) 20. Robert Kubica (Williams Racing).

Drugi trening

Drugi trening w GP Belgii również padł łupem Ferrari. Scuderia była najszybsza w piątkowych zajęciach, a w trakcie popołudniowej sesji najlepszy okazał się Charles Leclerc.

Jako pierwsi na tor wyjechali kierowcy Haasa – obaj na pośredniej mieszance. Niedługo później dołączył do nich George Russell, który na swój pierwszy przejazd wykorzystał twarde ogumienie.

Czas Kevina Magnussena, który na oponach C2 wykręcił 1:48,560, pobił Sebastian Vettel, legitymujący się z 1:46,069 na pośrednim komplecie opon. Czas Niemca mógłby być jeszcze lepszy, gdyby ten nie popełnił błędu w środkowej części toru, gdzie wyjechał na pobocze. Kilkadziesiąt sekund później rezultat Vettela został poprawiony przez jego zespołowego partnera Charlesa Leclerca, który na tym samym typie opon wykręcił czas 1:45,377. Niedługo później w tabeli wyników pojawiły się także czasy innych kierowców, w tym Lewisa Hamiltona i Maxa Verstappena, który tracił do Leclerca zaledwie 0.017s.

Jakiś czas potem Verstappen zauważył wyraźne spadki mocy w swoim silniku i zespół kazał zjechać mu na przegląd do alei serwisowej. Na godzinę przed zakończeniem treningu, gdy Holender zakomunikował swojej ekipie o tym problemie, pierwsi kierowcy zaczęli też wyjeżdżać na tor na miękkiej mieszance. Zawodnicy rozpoczęli symulacje przejazdów kwalifikacyjnych.

Pierwszy pomiarowe okrążenie przejechał Vettel, który z czasem 1:44,753 znalazł się na czele. Niedługo później osiągnięcie Niemca przebił Leclerc, który wykręcił 1:44,123. Reprezentanci Mercedesa na oponach C3 tracili do Scuderii około osiem dziesiątych sekundy. Red Bull ku zaskoczeniu był niekonkurencyjny na tymże ogumieniu i jego strata do kierowców zespołu z Maranello wynosiła ponad sekundę. Max Verstappen wykręcił jednak swój czas na pośredniej mieszance, bowiem miał on kłopoty z wykręceniem optymalnego czasu na miękkim komplecie.
W końcówce treningu kierowcy występowali z większą ilością paliwa w baku. Problemy dopadły Lance’a Strolla, który narzekał na przegrzewanie się samochodu w okolicach kokpitu i fotela. Sesja została przedwcześnie zakończona z powodu awarii w bolidzie Sergio Pereza.

Zawodnicy Williamsa tracili do Ferrari około cztery sekundy. Obaj zwracali uwagę na brak przyczepności, co Roberta Kubicę dopadło już w pierwszym treningu, kiedy Polak obrócił się w pierwszym zakręcie toru.
Wyniki drugiego treningu w GP Belgii:

1. Charles Leclerc 2. Sebastian Vettel 3. Valtteri Bottas 4. Lewis Hamilton 5. Sergio Perez 6. Max Verstappen 7. Kimi Raikkonen 8. Lance Stroll 9. Daniel Ricciardo 10. Alexander Albon 11. Carlos Sainz 12. Romain Grosjean 13. Nico Hulkenberg 14. Daniił Kwiat 15. Lando Norris 16. Antonio Giovinazzi 17. Pierre Gasly 18. Kevin Magnussen 19. George Russell 20. Robert Kubica.

Po piątkowych treningach ekipa Racing Point potwierdziła, że w 2020 roku jej skład kierowców nadal będą stanowić Lance Stroll i Sergio Perez. Meksykanin podpisał nową umowę, obowiązującą do 2022 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *