Fot. ROKiT Williams Racing


Przedsezonowe testy: Rozczarowujący dzień Kubicy

Autor: | 1 marca 2019

Sebastian Vettel był najlepszy w ostatnim dniu testów na torze Catalunya. Dzisiejszy dzień prawdopodobnie pokazał realny układ sił przed inauguracją sezonu, która odbędzie się już za dwa tygodnie w Australii.

Dziś w Katalonii mieliśmy maksymalnie 16 stopni Celsjusza. Jednak rano było o 10 kresek chłodniej. Dlatego w pierwszych godzinach sesji tor miał ledwie kilkanaście stopni, a potem nawierzchnia nagrzewała się do blisko 30 kresek.

Vettel zaliczył dziś 110 kółek i osiągnął najlepszy czas testów 1:16,221. Z racji tego, że od rana zespoły ćwiczyły symulacje kwalifikacje, a później wyścigu, to niemal wszyscy zawodnicy mieli najlepsze rezultaty na oponach C5, czyli najmiększych. Wyjątkiem był Max Verstappen, który wykręcił najszybsze okrążenie na pośrednich gumach.

Tylko 0,003 sekundy za Vettelem znalazł się Lewis Hamilton z 61 okrążeniami na koncie. O 10 więcej pętel obiektu zaliczył Valtteri Bottas, ale jego czas był trzy dziesiąte sekundy gorszy do wyniku Brytyjczyka. Czwarty był Nico Hulkenberg, którego licznik zatrzymał się na 51 kółek, a tuż za nim uplasował się Daniił Kwiat. Rosjanin zaliczył aż 131 okrążeń.

Nie był to jednak najbardziej imponujący rezultat dnia, bowiem Carlos Sainz przejechał o trzy kółka więcej. Już osiem dziesiątych do Vettela stracił Romain Grosjean. Kierowca Haasa zaliczył 73 okrążenia. Ostatnim, który zmieścił się w sekundzie do Niemca był Danie Ricciardo. On przejechał o jedną pętlę toru Catalunya więcej niż Hulkenberg.

Dziewiąte miejsce zajął Kimi Raikkonen ze 132 okrążeniami. Dziesiątkę zamknął Kevin Magnussen, który dziś zaliczył 94 przejazdy. To oznacza, że amerykański team miał na koncie 167 kółek, czyli najwięcej w ostatnim dniu. Zaledwie 29 okrążeń przejechał Max Verstappen. Tak skromna liczba spowodowana była tym, że Pierre Gasly wczoraj rozbił bolid, który był jeszcze dziś naprawiany. 104 kółka miał Sergio Perez.

Niestety nie był to dobry dzień dla Roberta Kubicy. 90 okrążeń brzmi przyzwoicie, ale już podczas porannej sesji nie mógł zaliczyć szybkiego kółka na C5, bowiem Raikkonen zatrzymał się na torze. Stąd tak duża strata naszego kierowcy. Popołudniu miały być symulacje wyścigu, ale szybko okazało się, że podzespoły są tak zużyte, że nie ma żadnego pożytku ani danych z jazdy, a zespół nie miał zapasowych części. Dlatego do końca dnia Robert ćwiczył tylko ruszanie i pitstopy. Po wszystkim, Kubica stwierdził, że jest przygotowany do sezonu na 20%, a samochód był dziś źle skonfigurowany. Jego zdaniem działał znacznie lepiej w środę.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *