Fot. Getty Images / Red Bull Content Pool


Renault odnosi się do afery z Budkowskim

Autor: | 3 października 2017

Szef francuskiej ekipy Cyril Abiteboul odniósł się do afery związanej z ich ewentualnym zatrudnieniem Marcina Budkowskiego.

Przypomnijmy, że na początku zeszłego tygodnia Marcin Budkowski zrezygnował z posady szefa departamentu technicznego FIA. Od razu potem pojawiły się plotki mówiące, że Polak po trzech miesiącach (przez które zgodnie z umową nie może pracować w zawodzie) miałby dołączyć do ekipy Renault. Zespoły Grupy Strategicznej uważali to za niedorzeczne, przez co napisały stosowny list do FIA oraz Grupy F1. Więcej o tym przeczytacie tutaj.

Francuski koncern przez długi czas nie komentował rewelacji dotyczących ewentualnego włączenia Budkowskiego w ich szeregi. Dopiero teraz Cyril Abiteboul w dość ogólny sposób odniósł się do tych informacji mówiąc, że „Formuła 1 to nie miejsce na zawieranie przyjaźni”.

– Chcemy być jednym z najlepszych zespołów do 2020 roku – mówi telewizji Sky szef Renault. – Wydaje się to być odległa data, ale biorąc pod uwagę ile przed nami pracy mając stratę 1-1,5 sekundy do czołówki, to duża przepaść. To sprawia, że musimy być agresywni w tym co robimy, aby właśnie do tego czasu osiągnąć nasz cel. W tym sporcie nie ma mowy o przyjaźni – dodaje.

Cyril Abiteboul nieco konkretniej wymienił nazwisko polskiego projektanta w dalszej części wypowiedzi. – Kiedy zaczynaliśmy nasz zespół liczy 475 osób, teraz jest nas 620. To nie są ludzie znikąd i nie jest tajemnicą, że muszą mieć jakąś przeszłość. Cokolwiek zrobimy w czasie rekrutacji – niekoniecznie Marcina – musimy rosnąć w siłę.

Szef Renault jest przekonany, że ekipa zawsze gra fair-play i tym razem też tak będzie. – Nasz zespół jest niezwykle uczciwy i lojalny, więc cokolwiek zrobimy, upewnimy się, że jest to na pewno sprawiedliwe w stosunku do naszej konkurencji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *