Fot. Renault F1 Team


Renault zamierza dać szansę w F1 swoim podopiecznym

Autor: | 27 września 2019

Renault za kilka lat chce wprowadzić do F1 jednego ze swoich młodych kierowców z akademii. Głównym kandydatem do otrzymania takiej szansy jest Guanyu Zhou. Co w takiej sytuacji stanie się z pozostałymi zawodnikami związanymi ze stajnią z Enstone?

Ekipa Renault wróciła do świata F1 w 2016 roku, gdy swoją działalność zakończył Lotus. Od tego czasu francuska stajnia konsekwentnie stawiała na doświadczonych kierowców, którzy nie byli podopiecznymi tej ekipy. W tym roku barwy stajni z Enstone reprezentują Daniel Ricciardo oraz Nico Hulkenberg, którzy spędzili na padoku wiele ostatnich lat.

W najbliższych latach ma się to jednak zmienić. Szefostwo Renault zapowiedziało, że chce, by za kilka lat w składzie ekipy znalazło się miejsce dla podopiecznego jej programu. Decyzja o daniu szansy kierowcy z akademii francuskiego teamu spowoduje, że z pracą będzie musiał pożegnać się jeden z kierowców obecnie związanych z Renault.

Młodzi kierowcy Renault warci obserwacji 

Renault kieruje karierą kilku kierowców występujących teraz w juniorskich seriach wyścigowych. Ekipa z Enstone pokłada w nich spore nadzieje i chce dać im szansę zaprezentowania się na padoku. Którego z nich warto śledzić poczynania w niższych kategoriach motorsportowych?

W Formule 2 barw Renault bronią dwaj kierowcy – Guanyu Zhou oraz Jack Aitken. Młody Chińczyk robi furorę w trwającym sezonie i prezentuje się najlepiej spośród wszystkich debiutantów w przedsionku Formuły 1. Zhou zdobył jedno Pole Position i wygrał kilka wyścigów, a jego wyniki przykuły uwagę władz królowej motorsportu. Chase Carey przyznawał, że pokłada w nim duże nadzieje i chce zobaczyć go w elicie za kilka lat. Problemem Zhou jest brak superlicencji, która uprawnia kierowców do startów w F1, ale dzięki dalszym dobrym rezultatom w F2, 20-latek zapewni sobie możliwość występów w wyścigach królowej motorsportu.

Aitken w F2 spędza kolejny sezon, ale jego problemem jest forma, której często brakuje by osiągać dobre wyniki. Brytyjczyk bieżącą kampanię może jednak zaliczyć do udanych, a w ostatnich miesiącach kilkakrotnie testował samochód Renault.

Innymi, dobrze prosperującymi kierowcami, reprezentującymi akademię Renault w juniorskich seriach wyścigowych, są Christian Lundgaard i Max Fewtrell. Obaj nie walczą o mistrzostwo, ale spisują się bardzo dobrze i są w stanie walczyć z rywalami.

Lundgaard zajmuje piąte miejsce w klasyfikacji generalnej i przy dobrych wiatrach będzie w stanie powalczyć o lepszą pozycję na finiszu sezonu Formuły 3, który dobiegnie końca w Rosji. Duńczyk na przestrzeni roku miał lepsze i gorsze momenty. Pełnię swojego potencjału pokazał na Węgrzech, gdzie zdobył Pole Position i wygrał sobotni wyścig. 18-latek jest wspierany przez stajnię z Enstone i za kilka lat powinien ścigać się o szczebel wyżej, w Formule 2, która w wielu przypadkach prowadzi do grona najszybszych kierowców świata.

Fewtrell natomiast plasuje się na ósmym miejscu w tabeli sezonu, ale największym problemem Brytyjczyka jest niestabilność formy. Kierowca ekipy ART Grand Prix dzięki dobrym występów w Soczi może awansować o kilka miejsc w klasyfikacji generalnej na koniec sezonu, ale nie ma zbyt dużych szans na otrzymanie angażu w Formule 2 w przyszłym roku.

Obaj kierowcy otrzymali szansę pokazania się za kierownicą samochodu F1 – ekipa Renault pokłada w nich duże nadzieje i chce oswoić ich w środowisku padoku.

Juniorzy w składzie Renault, Ricciardo w Ferrari?

Daniel Ricciardo i Nico Hulkenberg są kierowcami Renault w tym sezonie Formuły 1. Niemiec zakończy jednak swoją współpracę z tą ekipą po tym roku, a jego miejsce zajmie Esteban Ocon. Co, w przypadku awansu do F1 jednego z juniorów zespołu z Enstone, stanie się z Australijczykiem oraz młodym Francuzem?

Renault oczekuje, że w 2021 roku gotowy do jazdy w F1 będzie Guanyu Zhou, który zbiera szlify w F2. Szefostwo francuskiej stajni będzie musiało wtedy pożegnać się z jednym ze swoich podstawowych kierowców, wierząc im, że ich celem jest dawanie szans swoim podopiecznym. Bardziej prawdopodobne jest rozstanie się z Danielem Ricciardo, który, w przeciwieństwie do Estebana Ocona, nie ma w kontrakcie zapisu o długofalowej współpracy.

Marzeniem każdego kierowcy jest jazda dla Ferrari, podobnie jest z Ricciardo, który już od najmłodszych lat kibicował stajni z wierzgającym koniem. W zeszłym roku kierowca z Antypodów był przymierzany do Scuderii, gdzie miałby wejść w buty Kimiego Raikkonena. Ten pomysł jednak nie wypalił, a Ricciardo podpisał kontrakt z Renault. Biorąc pod uwagę, że ostatnimi czasy w Ferrari zawodzi Sebastian Vettel, który co prawda wygrał wyścig w Singapurze, ale na tle Charlesa Leclerca wypada blado, zwłaszcza w pojedynkach kwalifikacyjnych, Australijczyk może być idealnym zastępcą Niemca, takie pogłoski pojawiały się już w mediach w ostatnich tygodniach.

Szefostwo Renault zdecydowanie bardziej wolałoby pożegnać się z Ricciardo, niż z młodym Estebanem Oconem, który podpisał długofalową umowę, i Jerome Stoll oraz Alain Prost, prezydent ramienia Renault oraz konsultant tej ekipy, pokładają we Francuzie sporo nadziei. Ocon ostatnie lata spędził bowiem w fabryce Mercedesa, który pilotował jego karierę, a stajnia z Enstone może wykorzystać jego wiedzę.

Podsumowanie 

Wydaje się, że Guanyu Zhou jest największym talentem Renault, które chce go wprowadzić do trudnego świata, jakim jest padok. Dzięki dobrym wynikom w przyszłym sezonie, Chińczyk szybko może zapewnić sobie superlicencję i otrzymać szansę od ekipy pilotującej jego poczynania. Diamentami wymagającymi oszlifowania są także Max Fewtrell oraz Christian Lundgaard, którzy zbierają jeszcze doświadczenie w niższych kategoriach motorsportu. Czas pokaże, jak będzie wyglądała przyszłość tych młodych kierowców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *