Rosberg: Ten incydent nic nie znaczył

Autor: | 26 października 2015

Fot. Mercedes

Fot. Mercedes

n

Uroczyste chwile po zdobyciu trzeciego tytułu mistrza świata przez Lewisa Hamiltona miały gorzki posmak.

n

Po wyrównaniu osiągnięć idola z dzieciństwa Ayrtona Senny, Brytyjczyk przyznał, że był to najlepszy moment w jego życiu. Chwilę przed wyjściem na podium nowy trzykrotny mistrz świata założył czapkę przeznaczoną dla zwycięzcy wyścigu, a jedną z pozostałych podał koledze z zespołu, jednak ten nie krył swojej złości rzucając ją w Hamiltona.

n

– Ten incydent nic nie znaczył – powiedział Niemiec. – To typowa gra.

n

30-latek w zdumieniu wpatrywał się w Rosberga, a podobnie zachowanie można było zobaczyć na twarzy szefa Mercedesa, Paddy’ego Lowe. Niemiec chłodno pogratulował koledze i odmówił świętowania na podium jego sukcesu. To drugi raz z rzędu, kiedy mistrzostwo świata pada łupem Brytyjczyka, a Rosberg traci prowadzenie w wyścigu przez własne błędy oraz pozostaje w jego cieniu. Kierowca Mercedesa już od początku wyścigu nie był zadowolony z zachowania swojego partnera zespołowego, kiedy ten w pierwszym zakręcie wywiózł go poza tor.

nnn

Fot. Mercedes

Fot. Mercedes

n

– To niewiarygodne. Nigdy mi się to nie zdarzyło, nigdy. Nawet podczas testów. Nie mogę tego wyjaśnić – tłumaczył 30-latek, kiedy stracił pozycję lidera w wyścigu. – Lewis był po prostu agresywny. Bardzo agresywny. To nie jest w porządku.

n

Co ciekawe, ekipa z Brackley przyznała, że zdarzenie z pierwszego zakrętu było nie fair w stosunku do Rosberga.

n

– Lewis w ogóle nie zostawił miejsca dla Nico, a nawet doszło do kontaktu – powiedział Niki Lauda. – Patrząc z drugiej strony on także mógł wygrać wyścig. Lewis rozumie co zrobił i przeprosił. Takie rzeczy się zdarzają. Myślę, że Nico boli najbardziej ten błąd pod koniec wyścigu – zakończył.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *