Fot. Formula 1


Runda w Austrii i trzy wyścigi na Silverstone – Formuła 1 układa początek sezonu

Autor: | 18 kwietnia 2020

Władze Formuły 1 pracują nad uformowaniem tegorocznego kalendarza. Podczas ostatniej telekonferencji Chase Carey, Jean Todt oraz szefowie zespołów doszli do wniosku, że priorytetem jest rozegranie jak największej ilości wyścigów. Pierwotny harmonogram sezonu został porzucony, a serwis RaceFans dotarł do interesujących informacji, dotyczących skróconego kalendarium. 

Rozpoczęcie ścigania w pierwszy weekend lipca na Red Bull Ringu jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Austriacki rząd ma uchylać część restrykcji związanych z pandemią, a Grand Prix Formuły 1 zyskało jego przychylność. Weekend wyścigowy w malowniczej Styrii może odbyć się pod jednym warunkiem – bez udziału publiczności. Pojawiły się głosy, że wyścig mógłby zostać zorganizowany kilka tygodni wcześniej, ale właściciel toru – koncern Red Bull – stanowczo temu zaprzeczył.

Eliminacja we Francji, planowana na końcówkę czerwca, zostanie wkrótce przełożona lub odwołana. Emmanuel Macron, prezydent kraju, ogłosił zakaz organizowania imprez masowych, do jakich zalicza się Grand Prix Formuły 1. Odroczone zostało też Tour de France, a los rywalizacji na torze Paul Ricard miał być uzależniony od decyzji związanej ze słynnym wyścigiem kolarskim.

Po rundzie w Austrii Formuła 1 ma przenieść się do Wielkiej Brytanii. RaceFans informuje, że na torze Silverstone odbędzie się kilka wyścigów w przeciągu miesiąca. Niewykluczone, że zawody zostaną rozegrane w różnych układach trasy toru, ale ściganie się w odwrotnej konfiguracji nie wchodzi w grę. Organizatorzy musieliby uzyskać stosowne pozwolenie, by móc zorganizować wyścig w takim układzie, a to wymagałoby przeprojektowania części poboczy, co jest z kolei czasochłonne.

Rozegranie trzech wyścigów na Silverstone byłoby korzystne z logistycznego punktu widzenia. Siedem zespołów F1 ma swoje siedziby w Wielkiej Brytanii, a Ferrari, AlphaTauri i Alfa Romeo – ekipy pracujące poza granicami Zjednoczonego Królestwa – mogłyby zamieszkać w okolicznych hotelach.

Do grona zagrożonych wyścigów dołączyła Grand Prix Belgii. Rząd kraju wprowadził restrykcje i zakazał organizowania imprez o charakterze masowym do 31 sierpnia, a weekend wyścigowy na Spa-Francorchamps jest pierwotnie zaplanowany na 28-30 sierpnia. Promotor rundy w Ardenach nie wyklucza całkowitego odwołania zawodów, ale brane pod uwagę są pozostałe scenariusze – czyli wyścig bez publiczności lub w innym terminie. Rywalizacja w Belgii bez kibiców na trybunach byłaby jednak sporym ciosem dla organizatorów i Formuły 1, bo rok w rok pojawia się tam mnóstwo fanów, głównie ubranych na pomarańczowo na cześć Maksa Verstappena.

Jeżeli mowa o kolejnych wyścigach, to organizator GP Włoch stawia sprawę jasno – władze sportu nie mogą dopuścić do identycznej sytuacji jak w Australii. W piątkowy poranek przy bramach toru Albert Park pojawiło się mnóstwo kibiców, a weekend wyścigowy w Melbourne został ostatecznie odwołany – co gorsza, na dwie godziny przed startem jazd.

Władze Formuły 1 poinformowały, że sezon dobiegnie końca później niż przewidywano. Wyścigów można spodziewać się nawet w grudniu i styczniu. Brytyjskie media donoszą, że promotor Grand Prix Bahrajnu zapłacił umowę wpisową, co oznacza, że runda na pustyni powinna zostać przeprowadzona, prawdopodobnie w jak najpóźniejszym terminie, aby bezpośrednio po niej odbyła się końcowa eliminacja sezonu – wyścig w Abu Zabi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *