Fot. Renault F1 Team


Testy młodych kierowców: Alonso na czele, Kubica czwarty

Autor: | 15 grudnia 2020

Fernando Alonso był najszybszy podczas testów młodych kierowców na torze Abu Zabi. Robert Kubica zajął czwarty czas podczas ostatniej sesji sezonu 2020. 

Hiszpan, który wraca do Formuły 1 po dwuletniej przerwie testował tegorocznym samochodem Renault, bowiem takie są przepisy. Można było jeździć tegorocznymi maszynami i na bieżących oponach Pirelli, więc nie dało się wiele sprawdzić pod kątem przyszłego sezonu. Kierowcy też powinni mieć nie więcej niż dwa wyścigi w F1 na koncie, lecz dla Alonso, Roberta Kubicy, Stoffela Vandoorne’a i Sebastiena Buemiego FIA udzieliła zgody. Tu furtką był fakt, że oni w tym sezonie nie zaliczyli startów F1. Na tym cierpieli Carlos Sainz, Daniel Ricciardo czy Sebastian Vettel, którzy nie mieli pozwolenia na jazdy w zespołach, dla których będą rywalizować w sezonie 2021.

Alonso osiągnął wynik 1:36,333 i zaliczył 104 kółka. Za nim uplasowali się dwójka z Mercedesa – Nyck de Vries oraz Vandoorne, a więc etatowi kierowcy Formuły E w fabrycznej ekipie spod znaku Srebrnej Gwiazdy. Holender stracił niecałe 0,3 sekundy do Hiszpana i miał 110 okrążeń. Natomiast Belg znalazł się ponad pół sekundy za dwukrotnym mistrzem świata. On zgromadził 82 przejazdy.

Na czwartej lokacie znajdujemy Roberta Kubicę w Alfie Romeo Racing Orlen. Nasz rodak stracił ponad sekundę do wieloletniego kolegi z torów Formuły 1 i zakończył sesję z 89. kółkami. Tuż za nim uplasował się Yuri Tsunoda w Alpha Tauri. Japończyk, który lada moment powinien być ogłoszony etatowym zawodnikiem ekipy z Faenzy przejechał 122 okrążenia. Dalej był Juri Vips, który testował dla Red Bulla. 20-letni Estończyk pokonał równe 100 kółek. Zaraz za nim znajdujemy Antonio Fuoco, jeżdżącego dla Ferrari. Włoch zaliczył 126 przejazdów toru Yas Marina.

Ósmy był dzisiejszy partner Kubicy w Alfie, a więc Callum Ilott. On pojechał 93 okrążenia i był wolniejszy od Polaka o blisko 0,4 sekundy. Guanyou Zhou w Renault był dziewiąty. Utalentowany Chińczyk przegrał z Alonso o ponad 1,5 sekundy. On również miał prawie setkę kółek na liczniku, a dokładniej 98. Dziesiątkę zamknął Jack Aitken, a więc niedawny debiutant w Formule 1. Brytyjczyk jechał oczywiście Williamsem. Stracił 1,8 sekundy do Alonso, a zaliczył ledwie 77 okrążeń. Jedenasty był drugi z testujących Ferrari – Robert Schwartzman. Rosjanin miał najbardziej pracowity dzień, bowiem pojechał 129 kółek. Jego najszybszy czas był ledwie o cztery tysięczne gorszy od Aitkena.

Sebastien Buemi był dopiero dwunasty. Szwajcar w Red Bullu miał na koncie 76 okrążeń. Przed godzinną przerwą obiadową rozbił bolid, ale na popołudnie mechanicy naprawili szkody i mógł kontynuować jazdę. On znalazł się niecałe dwie sekundy za Alonso. Nie może dziwić, że drugim testującym Alpha Tauri był także Japończyk – Marino Sato, bowiem wpływy Hondy tutaj mają duże znaczenie. 21-latek pojechał 127 kółek. Zdecydowanie najsłabsi byli dziś Roy Nissany z Williamsa i Mick Schumacher, czyli nowy kierowca Haasa. Izraelczyk zaliczył najmniej okrążeń, bo tylko 75 i stracił ponad 1,3 sekundy do Sato. Natomiast młody Niemiec miał na koncie 125 kółek i stracił do Roy’a niewiele ponad 0,1 sekundy.

Każdy zespół mógł wystawić po dwa samochody. Jednak Haas obsługiwał tylko Schumachera, a McLaren i Racing Point nie brały udziały w tych testach. Brak zgody dla Ricciardo i Vettela ze strony FIA, nie spodobał się szefom tych ekip i w ogóle ich nie zobaczyliśmy.

Kolejna możliwość sprawdzenia się na torze dla zespołów Formuły 1 odbędzie się w dniach 2-4 marca 2021 roku na torze Catalunya pod Barceloną. Wtedy będziemy mieli jedyne trzy dni testów przed nowym sezonem.

Fot. Formula 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *