Testy w Barcelonie: Ostatni dzień pod dyktando Kimiego Raikkonena

Autor: | 10 marca 2017

Ostatniego dnia drugiej tury testów przedsezonowych najszybszy okazał się Kimi Raikkonen. 37-latek wyprzedził Maxa Verstappena i Carlosa Sainza. Złamana została bariera 1 minuty i 19 sekund.

O godz. 9:00 tradycyjnie rozpoczął się dzień testowy. Zespoły wiedziały, że to już ostatni sprawdzian przed weekendem wyścigowym w australijskim Melbourne. Dlatego zaczęto skupiać się na dłuższych, jak i tych kwalifikacyjnych przejazdach. Najwięcej lekcji do odrobienia miał oczywiście McLaren. W najlepszej sytuacji były ekipy Mercedesa, Ferrari i Williamsa. Pierwszy z wymienionych około 11:20 ogłosił, że Valtteri Bottas przejechał już magiczne tysięczne kółko na torze Catalunya.

Sam początek przejazdów był dość spokojny. Każdy chciał mieć pewność, że ich samochód jest przygotowany do pojawienia się na torze. Pierwsze wyjazdy odbywały się przy użyciu urządzeń pomiarowych do przepływu powietrza. Najaktywniejszym z samego rana okazał się Lance Stroll z Williamsa, który wyciągnął wnioski z poprzednich wpadek. Kanadyjczyk pozostawał długo na torze. Czerwona flaga przerwała jednak przejazdy jego i kilku innych zawodników. Romain Grosjean z Haasa wpadł w żwirową pułapkę w okolicach zakrętu numer 5. Przerwa była dość krótka, ponieważ zdarzenie miało miejsce około 10:30, a sesję wznowiono o 10:45.

Od razu do pracy zabrali się Fernando Alonso, Kimi Raikkonen oraz Nico Hulkenberg. Szybko na tor powrócił również Romain Grosjean. Najgorzej wyglądał Hiszpan na ultramiękkich oponach. Za to pozostali zbliżali się do granicy 1:20,500. Szybko rozkręcał się „Hulk”, który zdołał zejść poniżej 1:20. Na torze pozostawali Ericsson i Stroll. Ten ostatni miał już sporo przejechanych okrążeń i czas na poziomie 1:20,2 przy użyciu miękkiej mieszanki, a nie jak główni rywale, testujący supermiękką i ultramiękką.

Gdy na torze zaczął się duży ruch, znać o sobie dał McLaren MCL32. Nieco ponad kwadrans po jedenastej swój bolid zatrzymał dwukrotny mistrz świata. Jednak po około dziesięciu minutach jazdy zostały wznowione. Ekipa z Woking oświadczyła, że zatrzymanie było spowodowane problemami z elektroniką, podobnie jak wczoraj u Stoffela Vandoorne’a.

Kierowcy od razu zaczęli jeździć bardzo szybko. Kimi Raikkonen od razu zaczynał od zbliżenia się do najlepszych osiągnięć Sebastiana Vettela z wczoraj. Najpierw zaczęło się od 1:19:019, a potem po całkowitym rozgrzaniu opon oznaczonych czerwonym kolorem, udało mu się jako pierwszemu złamać granicę 1:19. Czas 1:18:634 stał się potwierdzeniem, że po torze Catalunya można jeździć jeszcze szybciej. W dodatku Fin nie miał na okrążeniu najlepszej prędkości. Jego Ferrari  osiągnęło maksymalnie 288,7 km/h.

Drugi Max Verstappen z Red Bulla tracił już 0,8 sekundy na tej samej mieszance. Trzeci w tym momencie Carlos Sainz z Toro Rosso tracił już 1,2 sekundy. Podobne straty mieli Valtteri Bottas z Mercedesa oraz Nico Hulkeberg z Renault. Pozostali już nieco większe.

Kolejność do godz. 13:00: Raikkonen, Verstappen, Sainz, Bottas, Hulkenberg, Perez, Stroll, Grosjean, Ericsson i Alonso.

Po przerwie obiadowej nastąpiło kilka zmian. Bottasa zmienił Hamilton, Hulkenberga Palmer, w Sauberze Pascal Wehlein zastąpił Marcusa Ericssona. Początkowo nikt nie był skory do wyjazdu. Pierwszy nad kibicami wokół toru zlitował się Sergio Perez, a nieco po nim Lance Stroll.

Do roboty zabrał się Brytyjczyk z Mercedesa. Rozpoczął od przejazdów na ultramiękkiej mieszance, ale jego czasy nie wyglądały na zbyt konkurencyjne. Najprawdopodobniej jego W08 był nieco bardziej obciążony paliwem. W międzyczasie na tor wrócił Fernando Alonso. McLaren około 15:40 zdołał przygotować MCL32 do wyjazdu.

Zaraz po pozytywnej wiadomości z ich obozu okazało się, że Red Bull ma problem z trubosprężarką. Młody Holender w porannej sesji przejechał drugą najmniejszą ilość okrążeń, bo jedynie 29, a przed wystąpieniem problemów dołożył tylko skromne cztery kółka. W podobnym czasie na torze większość zdecydowała się na dłuższe przejazdy. Jolyon Palmer i Romain Grosjean toczyli „walkę” o dziewiątą i dziesiątą lokatę.

Pascal Wehrlein rozpoczął swój długi stint od 1:29, aby potem zejść do 1:25. Poprawiał się także Alonso, który na supermiękkiej mieszance ustanowił 1:22,421. Na torze znajdował się jeszcze Kimi Raikkonen z Ferrari. Fin zaczął od długiego przejazdu na miękkich oponach, który był bardzo dobry. Od pierwszego kółka 1:25,9, aż do 1:24:1. Czasy na poziomie 1 minuty i 24 sekund w jego przypadku były dość stałe. Potem do jego SF70-H założono pośrednie ogumienie, na którym tempo było jeszcze lepsze. Od razu zaczęło się od poprzedniej granicy, a skończyło się na kółkach blisko 1:23,7. Rozpędzony mistrz świata z 2007 roku nie ustrzegł się błędu. O 16:23 wpadł w pułapkę żwirową. Służbom porządkowym zajęcie się bałaganem zajęło niewiele czasu.

Po dziesięciu minutach wrócono do jazd. W RB13 rozwiązano problemy z turbiną, dzięki czemu na tor powrócił Verstappen. 19-latek był zmuszony nadrabiać stracony czas. Dlatego od razu zabrał się do pracy. Jego dłuższy stint na miękkim ogumieniu był na równym poziomie 1 minuty i 25 sekund.

Do końca sesji poprawili się tylko Alonso i Hamilton. Pierwszy zszedł na 1:21:811 na miękkich oponach, a drugi przesunął się na szóstka lokatę z 1:19:850. Krótko po tym, swój pojazd zatrzymał Carlos Sainz. O 17:08 pojawiła się kolejna czerwona flaga. Niecały kwadrans później wznowiono ostatnie czterdzieści minut sesji.

Jedynymi ekipami, które zdołały przekroczyć dzisiaj magiczną liczbę stu okrążeń były: Williams (130), Toro Rosso (129), Force India (128), Ferrari (108) i Mercedes (106).  Stajnia z Faenzy zdołała przełamać niemoc z poprzednich dni, kiedy to w STR12 napotykano na największe problemy z jednostką napędową Renault.

W samej końcówce na tor powrócili sprawcy ostatnich przerw w trakcie sesji. Carlos Sainz wyjechał na supermiękkiej mieszance, a Kimi Raikkonen na pośredniej. Hiszpan po chwili postanowił jednak zjechać po komplet ultramiękkich opon.

Podczas pierwszej i drugiej tury testów na torze pod Barceloną panowały dobre warunki atmosferyczne. Teraz czeka nas już tylko weekend o Grand Prix Australii, który rozpoczyna się 24 marca.

Pełne wyniki ostatniego dnia testów przedsezonowych:

Pozycja Kierowca Zespół Liczba okrążeń Czas Typ ogumienia
1 Kimi Raikkonen Ferrari 108 1:18:634 Supermiękkie
2 Max Verstappen Red Bull 69 1:19:438 Supermiękkie
3 Carlos Sainz Toro Rosso 129 1:19:837 Ultramiękkie
4 Valtteri Bottas Mercedes 53 1:19:845 Supermiękkie
5 Lewis Hamilton Mercedes 52 1:19:850 Ultramiękkie
6 Nico Hulkenberg Renault 45 1:19:885 Ultramiękkie
7 Sergio Perez Force India 128 1:20:116 Ultramiękkie
8 Jolyon Palmer Renault 43 1:20:205 Ultramiękkie
9 Lance Stroll Williams 130 1:20:335 Miękkie
10 Romain Grosjean Haas 76 1:21:110 Ultramiękkie
11 Fernando Alonso McLaren 43 1:21:389 Ultramiękkie
12 Marcus Ericsson Sauber 59 1:21:670 Supermiękkie
13 Pascal Wehrlein Sauber 42 1:24:940 Miękkie