Toro Rosso wierzy w awans w górę stawki

Autor: | 4 marca 2017

Toro Rosso jest przekonane, że w nadchodzącym sezonie może na czele środka stawki. Według nich potencjał STR12 jest wystarczająco duży.

Stajnia z Faenzy napotkała pewne trudności z niezawodnością silnika Renault w trakcie pierwszej tury testów. Wszyscy klienci francuskiego producenta mieli nieco bardziej skręcone jednostki niż zwykle. Jednak głównym celem ostatnich dni w Barcelonie było sprawdzenie samego podwozia. Pierwsze wrażenie we włoskiej ekipie są bardzo pozytywne.

Szef zespołu twierdzi, że w nadchodzącym sezonie mogą być w stanie znaleźć się w grupie zaraz za Mercedesem, Red Bullem i Ferrari.

– Po całym tygodniu o naszym samochodzie można powiedzieć: wygląda dobrze, wydaje się bardzo szybki, a kierowcy wykonują dobrą robotę. Jeśli mamy wszystko pod kontrolą od strony technicznej, to jestem przekonany o osiągnięciu naszych celów – powiedział Franz Tost.

James Key także pozostaje optymistą. Jego zdaniem w tym roku wiele ekip ze środka stawki będzie blisko siebie, co pokazała pierwsza tura testów przedsezonowych. Znany inżynier pochylił się nad formą rywali.

– Myślę, że Haas wygląda całkiem dobrze. Mają całkiem sensowny kształt samochodu. Musimy zobaczyć, w jaki sposób wszystko rozwinie się w Melbourne. Ale wydaje się, że wykonali dobrą robotę – powiedział dyrektor techniczny Toro Rosso.

– Renault. Może być ciasno z nimi, musimy zobaczyć. Wyglądają na takich, którzy znaleźli pewną równowagę, przez co są bardziej konkurencyjni, niż w ubiegłym roku. Trudno w tej chwili powiedzieć coś o Williamsie, tak samo zresztą jest w przypadku Force India.

Brytyjczyk zgłosił pewne obawy, co do McLarena i Saubera. Po jego pierwszych wrażeniach można wywnioskować, że obie stajnie mogą nieco odstawać od swoich konkurentów.

– Z całym szacunkiem dla nich, ale prosiłeś mnie o wskazanie. Nie myślałem, że byli dobrzy… Nie sądzę też, że możemy się znaleźć wśród tych zespołów w jednej grupie. Uważam, że McLaren, tak jak my, miał pewne dramaty w tym tygodniu. Oczywiste, że nie wykonali pełnego programu na tym etapie. Więc nie sądzę, że jest łatwo się wypowiedzieć. Każdy jest bardzo szybki na tym etapie… – zakończył 45-latek.