Toto Wolff: Pascal Wehrlein musi popełniać błędy, a nie mógłby tego robić z nami

Autor: | 22 stycznia 2017

Toto Wolff wyznał, że decyzja o niezatrudnieniu Pascala Wehrleina w Mercedesie była dla niego najlepszą w kontekście rozwoju kariery.

Po tym, gdy Nico Rosberg postanowił przejść na sportową emeryturę, mistrzowska ekipa musiał znaleźć jego następcę. Jednym z kandydatów był junior Mercedesa, Pascal Wehrlein. Ostatecznie jednak wybór padł na doświadczonego Valtteriego Bottasa, a młody Niemiec podpisał kontrakt z Sauberem.

Toto Wolff uważa, że 22-latek potrzebuje jeszcze czasu na swój rozwój. Wehrlein  spędził do tej pory tylko jeden sezon w Formule 1 i ciągle musi się uczyć. Niemiec ma wyciągać wnioski ze swoich błędów i tym samym rozwijać swoje umiejętności. Wtedy będzie mógł walczyć o mistrzowskie tytuł. Na naukę nie ma jednak czasu w Mercedesie, który to nie może sobie pozwolić na żadne potknięcia.

– On jest w fazie rozwoju. Musi popełniać błędy i wyciągać z nich wnioski. Nie mógłby jednak tego robić z nami – mówi Toto Wolff. – Spójrzcie na Sergio Pereza, Heikkiego Kovalainena czy Kevina Magnussena. Pojawili się w McLarenie zbyt wcześnie i nie byli wystarczająco przygotowani.

Patrząc na Maxa Verstappena, który w wieku 18 lat dołączył do Red Bulla, słowa Toto Wolffa wydają się nie mieć potwierdzenia. Austriak uważa jednak, że Pascala nie można porównywać do Holendra. Max był na zupełnie innym etapie swojego rozwoju niż Wehrlein, a poza tym nie miałby jako partnera Lewisa Hamiltona.

– Nie wolno nam zapomnieć, że nawet Verstappen miał swoją fazę rozwoju. Red Bull przygotowywał go perfekcyjnie, najpierw brał udział w porannych piątkowych treningach, a potem przejechał półtora sezonu w Toro Rosso. I nawet wtedy, gdy pojawił się w Red Bullu, nie musiał walczyć o mistrzowski tytuł czy walczyć z kierowcą takim jak Lewis Hamilton – kontynuuje szef Mercedesa. – Wygrał 1 wyścig, a my 19 i nie zawsze był w czołówce. Popełniał błędy, jak w Monako czy Austin, a młody kierowca musi mieć możliwość ich zrobienia.