Fot. Haas F1 Team


Trudna decyzja Haasa

Autor: | 13 września 2019

Ostatnimi czasu wiele mówi się w kontekście składu ekipy Haas na przyszły sezon. Szefostwo amerykańskiego zespołu ma twardy orzech do zgryzienia. 

Haas jest ogromnym rozczarowaniem bieżącego sezonu Formuły 1. Amerykanie mieli pokonać Renault i włączyć się do walki z Red Bullem, ale wszystko poszło nie po ich myśli. Zespół z Kannapolis zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej i nie od dziś wiadomo, że potrzebne są tam zmiany.

Gunther Steiner, szef ekipy, i Gene Haas, będący właścicielem zespołu, mają ból głowy i muszą zdecydować, jak będzie wyglądał ich skład w następnym sezonie. Pewne miejsce w teamie ma Kevin Magnussen, który utrzyma fotel w Haasie. Duńczyk nie wie jednak, kim będzie jego zespołowy partner.

Haas szuka kierowcy z bagażem doświadczeń

Decyzja o wyborze drugiego kierowcy ma zapaść jeszcze we wrześniu, ale istnieje prawdopodobieństwo, że po przyszłotygodniowym GP Singapuru nadal nie będziemy wiedzieli, kto będzie reprezentował Haasa w 2020 roku. Gunther Steiner przyznał ostatnio, że kandydatami do jazdy w amerykańskiej stajni w przyszłej kampanii są Romain Grosjean i Nico Hulkenberg. Haas szuka bowiem kierowcy ze sporym doświadczeniem, który ostatnie lata spędził w F1. Włoch dał do zrozumienia, że jego zespół nie bierze pod uwagę Roberta Kubicy i Pascala Wehrleina, którzy mieli długą przerwę od ścigania się w elicie. Niemiec co prawda pracuje w symulatorze Ferrari, a Haas współpracuje ze Scuderią, ale nie oznacza to, że Amerykanie pójdą na kompromis i dadzą Wehrleinowi szansę powrotu do Formuły 1.

Steiner zapytany o Kubicę przy okazji weekendu wyścigowego w Belgii stwierdził, że Polak sam musi zdecydować, co chce robić w przyszłym roku, a według Włocha krakowianin takiej decyzji jeszcze nie podjął. Szefostwo Haasa zdaje sobie sprawę, że kierowca Williamsa miał długą przerwę odkąd wrócił za kierownicę auta F1, a wyniki w zespole z Grove nie pokazują, jakim potencjałem dysponuje Polak. Kubica jest jednak związany z PKN Orlen, który byłby w stanie wyłożyć na stół odpowiednie pieniądze, by 34-latek dalej mógł się ścigać.

Grosjean czy Hulkenberg? Oto jest pytanie!

Najpoważniejszymi kandydatami do jazdy w Haasie w 2020 roku są Grosjean i Hulkenberg. Niemiec po zakończeniu obecnego sezonu odejdzie z Renault, a w jego miejsce wskoczy Esteban Ocon. Hulkenberg ma jednak nie być w stu procentach pewny, czy na pewno chce jeździć w ekipie z Kannapolis. Wydaje się, że lepszym wyborem może być Alfa Romeo, która nie jest zadowolona z wyników Antonio Giovinazziego. 32-latek chce poczekać na rozwój wydarzeń w stajni z Hinwil i wtedy podjąć ostateczną decyzję. Jedno miejsce w szwajcarskiej stajni jest jednak „zaklepane” dla kierowcy związanego z Ferrari, więc szanse Hulkenberga na otrzymanie pracy są nikłe.

Grosjean występuje w Haasie od 2016 roku, czyli od momentu powstania teamu. W tym roku jego posada jest jednak mocno zagrożona, a ten nie ma zbyt wielu rozwiązań w przypadku odejścia z Haasa. Najprawdopodobniej Francuz opuści padok w przyszłym sezonie, jednak ma dołączyć do stawki Formuły E. Zainteresowana jego osobą ma być ekipa Jaguara.

Władze Haasa mają trudny orzech do zgryzienia, a czasu jest coraz mniej. Niedługo powinna wyjaśnić się przyszłość amerykańskiej ekipy, ale na oficjalne komunikaty musimy jeszcze poczekać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *