GP Singapuru: Trzeci trening dla Verstappena, mimo awarii. Imponujące tempo Alonso!

Autor: | 16 września 2017

Max Verstappen osiągnął najlepszy czas w trzecim treningu podczas Grand Prix Singapuru. Holender zmagał się ze skrzynią biegów, ale jednak udało się pojechać świetnie. Do gry wrócił Sebastian Vettel, meldując się na drugiej pozycji z małą stratą do kierowcy Red Bulla, a trójkę zamknął Lewis Hamilton. Najbardziej jednak zaimponował Fernando Alonso, który pokazał niezwykle błyskotliwe tempo.

Początek treningu był dość spokojny. W pierwszych minutach kierowcy wykonywali kółka instalacyjne, a dopiero po dziesięciu minutach pierwszy z nich zdecydował się na okrążenie pomiarowe. Był to Valtteri Bottas, który wykręcił czas gorszy o pięć sekund od wczorajszego najlepszego rezultatu Daniela Ricciardo.

Po chwili Kimi Raikkonen wyprzedził go o niemal sekundę. Następnie o kolejną sekundę szybciej pojechał Sebastian Vettel. Niemiec meldował się na pierwszym miejscu z czasem 1:43,237, czyli wciąż o 2,5 sekundy gorszym od wyniku Daniela Ricciardo z FP2. Następne kilka minut to wyjazd Lewisa Hamiltona i kolejne kółko Raikkonena. Brytyjczyk był wolniejszy prawie o sekundę od Vettela i wskoczył na drugą lokatę, ale za chwilę wyprzedził go Kimi, tracąc do zespołowego partnera 0,939 sekundy.

Niemal w połowie treningu na pozycje 2 i 3 wskoczyli Sergio Perez oraz Esteban Ocon. W międzyczasie na tor wyjechał też Ricciardo i awansował na drugie miejsce ze stratą 0,310 sekundy do Vettela. Zaimponował z kolei Max Verstappen, pokonując Seba o blisko sekundę. W następnych okrążeniach przyspieszył też Daniel, awansując na drugą lokatę, tracąc 0,268 sekundy do kolegi z Red Bulla. W tym czasie Vettel był w boksach, więc nie mógł odpowiedzieć na wyczyny Holendra i Australijczyka.

Około 28 minut przed finiszem, Marcus Ericsson stracił panowanie nad swoim bolidem i uderzył tyłem w ścianę. Szwed mocno uszkodził tylne skrzydło, które niemal rozsypało się na torze, więc sędziowie postanowili wywiesić czerwoną flagę, aby służby mogły posprzątać asfalt z części auta Saubera. Sesja została wznowiona 19 minut przed końcem i od razu zobaczyliśmy na torze Vettela, Raikkonena, Bottasa i Hamiltona, który plasował się dopiero na 10. miejscu.

Cały czas jedynym zawodnikiem, który nie miał wykręconego czasu był Fernando Alonso, ale w końcu i on wyjechał z alei serwisowej. Na pierwszą pozycję wskoczył Vettel, który jako pierwszy dziś zszedł z czasem poniżej 1:42. Bottas, Hamilton i Raikkonen poprawili się, ale nie były to imponujące rezultaty. Co więcej, całą trójkę wyprzedził Fernando Alonso. Hiszpan pojechał świetne kółko i znalazł się na czwartej pozycji.

Nieco poprawili się przy okazji Hamilton oraz Bottas, wskakując na miejsca trzy i sześć. Dziesięć minut przed finiszem liderował Vettel przed Verstappenem, Hamiltonem, Ricciardo, Hulkenbergiem, Bottasem, Alonso, Raikkonenem, Vandoornem oraz Perezem.

Pod koniec treningu, wreszcie na świeżych ultramiękkich gumach pojawili się Ricciardo i Verstappen. Max wykręcił najlepszy wynik, ale pokonał Sebastiana tylko o 0,072 sekundy. Podobny plan miał Daniel, ale Australijczyk uderzył w ścianę i uszkodził prawy bok samochodu, więc musiał udać się do alei serwisowej na konieczną naprawę. Pięć minut przed wywieszeniem flagi w biało-czarną szachownicę, Verstappen zgłosił, że samochód sam zmienia biegi. To kolejna awaria dla Holendra i również on musiał zjechać do boksu. W międzyczasie Alonso znów pokazał się z genialnej strony, wracając na czwartą pozycję. Przed finiszem Max jeszcze wyjechał na tor, by sprawdzić czy naprawa odniosła skutek i kręcił dobre czasy, więc powinno być wszystko w porządku. Później już nie działo się nic istotnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *