Utrzymanie obecnego składu nie jest priorytetem dla Saubera

Autor: | 8 listopada 2016

Monisha Kaltenborn przyznała, że nie przejmuje się możliwością utraty Marcusa Ericssona czy Felipe Nasra.

Obaj obecni kierowcy Saubera mieli niedawno rozmawiać z innymi zespołami. Mimo to, szefowa ekipy nie martwi się tym, bo dzięki inwestorom poprawiła się kondycja finansowa jej teamu.

– Nie jesteśmy nerwowi. W pytaniu nie ma niczego, co zahaczałoby o kwestię istnienia stajni. Teraz nie jesteśmy zależni od niczego, w przeciwieństwie do tego, co było wcześniej – powiedziała Kaltenborn. – Gdy dobry kierowca przychodzi do teamu z partnerem finansowym, to wątpię, że ekipa go odrzuci. To dobre dla obu stron. Mamy kilka opcji, rozważamy je. Marcus i Felipe również są brani pod uwagę. Powiedziałabym, że nie mamy listy priorytetów – oznajmiła szefowa zespołu z Hinwil.

Według opinii Kaltenborn, Marcus Ericsson może swobodnie rozmawiać z innymi teamami. Wcześniej mówiło się, że przez powiązania między sponsorami Szweda i właścicielami Saubera, kierowca powinien nie zmienić pracodawcy. Jej stajnia nie ogłosiła jeszcze składu na 2017 rok.

– Te dwie rzeczy [powiązania sponsorów i teamu] nie mają ze sobą nic wspólnego. Jeśli jakiś zespół będzie chciał Marcusa, to on jest wolny i można prowadzić z nim rozmowy – powiedziała 45-latka.

– Nie ogłosiliśmy jeszcze, kto będzie jeździł u nas w przyszłym roku. Tak jak mówiłam, mamy opcje, które nie są od niczego zależne. Chcielibyśmy się uporać z tym jak najszybciej, jednak nie mamy żadnych priorytetów – zakończyła.