Fot. Red Bull Content Pool


W oczekiwaniu na decyzje szefów Red Bulla i Alfy Romeo

Autor: | 21 października 2019

Red Bull i Alfa Romeo wkrótce podejmą decyzje ws. swoich składów na kolejny sezon F1. Wydaje się jednak, że wszystko jest już przesądzone. 

Większość zespołów Formuły 1 potwierdziło już, kto będzie je reprezentował w przyszłym sezonie. Jedynie Red Bull, Alfa Romeo i Williams nie ogłosiły swojej decyzji. Można się jednak domyślać, że sprawy są już przesądzone, a oficjalne potwierdzenie ma być kwestią najbliższych tygodni.

Albon czy Gasly – nadchodzi czas decyzji szefostwa Red Bulla

W Red Bullu o miejsce u boku Maxa Verstappena w 2020 roku walczą Alexander Albon oraz Pierre Gasly. Ostatnie wypowiedzi szefostwa stajni z Milton Keynes sugerują, że to Taj utrzyma fotel w zespole, zaś 23-letni Francuz pozostanie w satelickim teamie Toro Rosso.

Podczas przerwy wakacyjnej Red Bull poinformował, iż Gasly opuści ich szeregi na rzecz satelickiej ekipy. Jego miejsce w zespole Czerwonych Byków zajął Alexander Albon. Szefostwo teamu zaznaczyło jednak, że Taj nie może być pewien pozostania w Red Bullu na kolejny sezon, a jego rywalem w walce o fotel będzie zdegradowany Gasly.

Od momentu dołączenia do „seniorskiego zespołu”, Albon zdobył 48 punktów, wielokrotnie pokazując, że słowa Helmuta Marko wpadły mu do serca. Szara eminencja Red Bulla krytykowała bowiem Gasly’ego za brak efektywności, a także problemy z wyprzedzaniem rywali na torze. Taj z kolei stara się podejmować ryzyko, a także agresywnie atakować innych kierowców na torze. To cechy, których brakowało u jego poprzednika.

Gasly jednak nie odstaje wynikami od Alexa Albona i w barwach Toro Rosso prezentuje się bardzo dobrze. W porównaniu z Albonem, Francuz nie potrafił jednak tak szybko przystosować się do nowego samochodu, co może być głównym czynnikiem, który przemawia za zawodnikiem z Tajlandii.

Ostatnie wypowiedzi Helmuta Marko i Christiana Hornera również sugerują, że to Albon jest bliżej otrzymania posady w Red Bullu. Szefostwo austriackiej stajni po wyścigu w Japonii, który tajski kierowca zakończył na czwartym miejscu, komplementowało występ 23-latka i było pod wrażeniem progresu, jaki poczynił z weekendu na weekend, dodając, że jego pozycja w zespole wzrosła.

Helmut Marko, doradca akademii Red Bulla niedawno twierdził, że informację o tym, kim będzie zespołowy partner Verstappena poznamy w najbliższych tygodniach, po GP Meksyku, które odbędzie się w nadchodzący weekend, lub GP Stanów Zjednoczonych, zaplanowanym na początek listopada. Z ostatnich doniesień możemy wywnioskować, że decyzja została już podjęta. Na oficjalne komunikaty trzeba jednak poczekać.

Antonio Giovinazzi pewniakiem w Alfie Romeo 

Frederic Vasseur, piastujący rolę szefa Alfy Romeo w F1 przekonuje, że wkrótce poznamy pełny skład jego zespołu na przyszły sezon. Kimi Raikkonen jest pewien utrzymania miejsca w ekipie z Hinwil, a Antonio Giovinazzi powinien pozostać w szeregach szwajcarskiego teamu. Forma Włocha wyraźnie wzrosła w ostatnich tygodniach, a szef Alfy Romeo jest pewien jego talentu.

Po kilku nieudanych występach w wykonaniu Giovinazziego, eksperci i media zaczęły go krytykować i podgrzewać atmosferę. Ostatnimi czasy Włoch najwyraźniej wziął sobie do serca słowa krytyki i poprawił swoją formę. Co prawda jego wyniki na tle Kimiego Raikkonena nadal wyglądają blado, niemniej jednak poprawę młodego kierowcy docenił jego szef Frederic Vasseur.

– Myślę, że Antonio wykonuje kawał dobrej roboty będąc blisko Kimiego w ostatnich sześciu-siedmiu sesjach kwalifikacyjnych. Dobrze wykonuje swoją pracę, regularnie się rozwija i jestem co do niego pewien – stwierdził Vasseur podczas GP Japonii.

Wydaje się, że przyszłość Giovinazziego jest odpowiednio zabezpieczona i kolejny rok spędzi w Alfie Romeo. O jednym z miejsc w składzie ekipy z Hinwil decyduje koncern Fiata i Ferrari, które silnie współpracują ze szwajcarskim teamem.

Plotki łączące Nico Hulkenberga z zespołem Frederica Vasseura można więc zdementować. Świadczą o tym nie tylko więzy Alfy Romeo z Fiatem, ale też słowa szefa ekipy. Vasseur zdaje się doceniać poprawę Giovinazziego i wierzy, że z wyścigu na wyścig będzie coraz lepszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *