Debiut Gutierreza i szaleństwo na trybunach – zapowiedź Mexico City ePrix

Autor: | 31 marca 2017

Już jutro startuje czwarta runda tegorocznego sezonu Formuły E – Mexico City ePrix. Nie będzie to zwykła impreza, bowiem to właśnie tutaj zadebiutuje w elektrycznej serii wyścigowej 59-krotny uczestnik Grand Prix Formuły 1, Esteban Gutierrez.

Po wyścigach w Hongkongu, Marrakeszu i Buenos Aires nadchodzi pora na stolicę Meksyku. Faworyt oczywiście jest jeden – Sebastien Buemi, ale w tym emocjonującym cyklu zawsze dochodzi do wielu niespodzianek. Dla widowiska byłoby lepiej, gdyby Szwajcar został pokonany, ale zarówno on, jak i jego ekipa Renault e.dams na razie są nie do zatrzymania.

Dlaczego byłoby lepiej? Buemi ma już 29 punktów przewagi w klasyfikacji generalnej nad drugim Lucasem di Grassim i jeżeli znów wygra, to zaraz okaże się, że losy tytułu mistrzowskiego są rozstrzygnięte. Na wiele liczą przedstawiciele ekipy TECHEETAH, bowiem wszyscy są ciekawi debiutu Gutierreza, który ma wznieść chiński team na wyższy poziom. Meksykanin podpisał umowę na resztę sezonu i zastąpi w bolidzie z nr 33, Ma Qing Hua. Innym faworytem z pewnością jest Lucas di Grassi z ABT Schaeffler Audi Sport. Brazylijczyk będzie chciał pokazać się z dobrej strony, tym bardziej, że rok temu minął metę jako pierwszy, ale potem został zdyskwalifikowany.

Tor zlokalizowany w centrum stolicy Meksyku liczy 2,092 kilometra. Podczas wyścigu zawodnicy zaliczą 43 okrążenia. Posiada on 7 lewych zakrętów oraz 10 prawych, a ruch na nim odbywa się zgodnie ze wskazówkami zegara. Przed rokiem zwyciężył tutaj Jerome D’Ambrosio, dzięki wspomnianej dyskwalifikacji początkowego triumfatora, Lucasa di Grassi.

Istotnym elementem meksykańskiej rundy FE z pewnością będą fanatyczni kibice, których w tym kraju nie brakuje. Jeśli dołożymy do tego fakt, że ich idol będzie debiutował w stawce, to wiemy, że atmosfera na trybunach musi być niezwykle gorąca.

Cała zabawa odbędzie się w sobotę. O godzinie 16 polskiego czasu wystartuje pierwszy trening, a o 18:30 drugi. O 20 rozpocznie się sesja kwalifikacyjna, a cztery godziny później kierowcy zmierzą się ze sobą w wyścigu.