Fot. CNN


ePrix Ad-Dirijji: Sam Bird zwycięzcą pierwszego wyścigu, zaskakująco dobry wynik nowicjuszy

Autor: | 22 listopada 2019

Sam Bird triumfatorem pierwszego wyścigu Formuły E w szóstym sezonie. Brytyjczyk dysponował najlepszym tempem na dystansie wyścigu i w efektownym stylu odniósł zwycięstwo na torze niedaleko Rijadu. Podium uzupełnili Andre Lotterer z Porsche oraz broniący barw Mercedesa Stoffel Vandoorne.

Przebieg treningów 

Piątkowe zajęcia w ramach ePrix Ad-Dirijji rozpoczęły się dwoma treningami. W pierwszej sesji przygotowawczej najszybszy okazał się Robin Frijns, zaś w drugiej – Sam Bird. Kierowcy od pierwszych przejazdów narzekali na brak przyczepności z powodu piasku nawiewanego na tor z okolicznych pustyń. Ponadto, w zakręcie 4. zawodnicy dostrzegli rozpadający się asfalt, gdzie w pierwszej sesji treningowej rozbił się Brendon Hartley. Organizatorzy w tym miejscu dokonali zmian, przesuwając barierę, co spowodowało usunięcie źle przygotowanej nawierzchni.

Kierowcy Envision Virgin Racing, Frijns i Bird, podczas obu treningów skorzystali z maksymalnej mocy baterii, czyli 250 kW, przeznaczonej na sesję kwalifikacyjną, w związku z czym podczas tychże sesji znaleźli się na czele. Spore kłopoty w pierwszym treningu dopadły Pascala Wehrleina, który kilkakrotnie zatrzymywał się na torze w powodu problemów technicznych. Kontakt z barierami skutkujący uszkodzeniem auta zaliczyli James Calado i Ma Qing Hua, a do kolizji doszło także między Jean Ericiem Vergnem i Alexandrem Simsem.

Kwalifikacje

Najszybszy w sesji kwalifikacyjnej okazał się Alexander Sims. Niemiec wykręcił czas 1:14,563 i pokonał kierowców z zespołów korzystających z napędu Mercedesa – Stoffela Vandoorne’a i Nycka de Vriesa z fabrycznej ekipy oraz Edoardo Mortarę, reprezentanta zespołu Venturi, który przed rozpoczęciem weekendu wyścigowego w Rijadzie poinformował o pozyskaniu nowego sponsora, firmy telekomunikacyjnej ROKiT, znanej ze współpracy z zespołem Williams w Formule 1. Dla kierowcy BMW i Andretti było to drugie Pole Position w Formule E, a fabryczny zespół z Monachium drugi raz wygrał czasówkę w Arabii Saudyjskiej – w ubiegłym roku dokonał tego Antonio Felix da Costa.

Nieudany występ w kwalifikacjach zapisali na swoje konto kierowcy Audi Sport, którzy zajęli kolejno 15. i 19. miejsce – Daniel Abt pokonał Lucasa di Grassiego. Z kolei obrońca tytułu Jean Eric Vergne wykręcił czas klasyfikujący go na jedenastym miejscu.

Przebieg wyścigu 

Na starcie wyścigu Alexander Sims utrzymał prowadzenie, a kierowcy Mercedesa zachowali swoje pozycje wywalczone w kwalifikacjach. Na polach startowych nie zjawił się Nico Mueller.

Przez dalszą część wyścigu wiele działo się w czołówce. Jean Eric Vergne wskoczył do pierwszej dziesiątki, jednak musiał wycofać się z wyścigu z powodu uszkodzenia elementu kierowniczego. Rywalizację przedwcześnie zakończył także Sebastien Buemi. Sam Bird starał się wyprzedzić Edoardo Mortarę, ale bezskutecznie. Wkrótce Szwajcar przyspieszył i wykręcił najszybszy czas w wyścigu.

W pewnym momencie pierwsi kierowcy zaczęli również aktywować Attack Mode. Felipe Massa po zjechaniu z optymalnej linii wyścigowej zawadził o ścianę. Doładowanie baterii poprzez FanBoost otrzymali Andre Lotterer, Stoffel Vandoorne, Nyck de Vries, Sebastien Buemi oraz Antonio Felix da Costa.

Wkrótce Bird zdecydowanie przyspieszył, a po uporaniu się z Mortarą zaczął naciskać na Vandoorne’a. Belg z kolei wywiózł lidera wyścigu Simsa na pobocze. Kilka okrążeń później Bird wyprzedził kierowcę Mercedesa i został nowym liderem wyścigu.

W końcówce rywalizacji na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Daniel Abt uderzył w ścianę po problemach technicznych z przednim skrzydłem. Samochód Niemca znalazł się w niebezpiecznym miejscu, jednak porządkowi szybko uporali się z usunięciem go z toru.

W międzyczasie kary przejazdu przez aleję serwisową otrzymali Maximilian Guenther, Brendon Hartley i Ma Qing Hua. Wszyscy w niedozwolony sposób skonfigurowali przepustnicę. Po restarcie Bird utrzymał prowadzenie do końca, a de Vries zaliczył kontakt z Simsem, który spowodował, że kierowca BMW i Andretti spadł na ósme miejsce.

Bird odniósł swoje dziewiąte zwycięstwo w Formule E, a triumf w Arabii Saudyjskiej spowodował, że podtrzyma on passę zwycięstw w każdym z sześciu sezonów w pełni elektrycznej serii wyścigowej. Na podium piątkowej potyczki nieopodal Rijadu stanęli także Andre Lotterer i Stoffel Vandoorne. Obaj są zawodnikami debiutantów – Porsche i Mercedesa – którzy zaliczyli bardzo udany start kampanii i zaskoczyli swoim tempem.

W sobotę ciąg dalszy zmagań w ePrix Ad-Dirijji – kierowców czeka jeden wolny trening, sesja kwalifikacyjna oraz 45-minutowy wyścig wraz z jednym okrążeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *