Fot. Mercedes Benz EQ Formula E Tean


ePrix Berlina: Historyczna chwila na koniec sezonu – pierwszy dublet Mercedesa!

Autor: | 13 sierpnia 2020

Na koniec sezonu 2019/2020 napisała się piękna historia. Mianowicie po raz pierwszy Mercedes triumfował w wyścigu Formuły E. W dodatku był to dublet, bowiem wygrał Stoffel Vandoorne przed Nyckem de Vriesem. Dla Belga to pierwsza wygrana w serii, a dla Holendra pierwsze podium. Trzeci był Sebastien Buemi. Dzięki wygranej Belg został wicemistrzem serii za da Costą, natomiast trzeci był Vergne. Wśród ekip drugie miejsce za Techeetahem utrzymał Nissan, a trzeci był Mercedes.

W stolicy Niemiec cały czas była piękna pogoda. Termometry wieczorem wskazywały około 25 stopni Celsjusza, a tor nagrzewał się do ponad 40 stopni.

Po starcie prowadził Vandoorne przed Buemim, de Vriesem, Rastem, Mortarą, Frijnsem, Lynnem, Sette Camarą, di Grassim i Janim. Po raz kolejny zbytnie ociąganie się z wyjazdem na tor w pierwszym segmencie kwalifikacji, w którym startują najlepsi skutkowało, że Lotterer, Rowland, Evans, Vergne, da Costa i Gunther startowali z końca stawki.

Po kilku minutach Frijns wyprzedził Mortarę i wskoczył na piąte miejsce. Nastąpiła też zamiana na pozycjach dwa i trzy, bowiem de Vries pokonał Buemiego przy okazji używania Attack Mode. Potem jednak Szwajcar odzyskał pozycję, natomiast Frijns skutecznie zaatakował Rasta. Ale to też nie trwało długo, bowiem mistrz DTM wrócił na czwarte miejsce. Buemi w środkowej części wyścigu był na tyle mocny, że nawet pokonał Vandoorne’a i został liderem. Wynikało to też jednak z tego, że Stoffell zjeżdżał w nawrocie po użycie Attack Mode i wtedy Seb go wyprzedził.

Natomiast jak duet Mercedesa skorzystał z trybu ataku to Buemi powrócił na trzecią pozycję. Vandoorne budował swoją przewagę nad rywalami, a de Vries i Buemi stale zmieniali się na swoich lokatach. Szwajcar znów wyprzedził Holendra, ale drugi z kierowców Mercedesa wciąż był blisko i liczył na rewanż. Dziewięć minut przed końcem z rywalizacji wycofał się Rowland, a więc wczorajszy zwycięzca. Kierowca Nissana cały wyścig spędził na końcu stawki i nie było już sensu się męczyć. Pod koniec de Vries wyprzedził Buemiego i już nie dał się skontrować. Z kolei di Grassi wyprzedzając Frijnsa mocno w niego uderzył. Bolid Holendra mocno się uszkodził i Robin nie ukończył ostatniego wyścigu sezonu.

Ostatecznie wygrał Vandoorne przed de Vriesem, Buemim, Rastem, Birdem, di Grassim, Vergnem, Lynnem, da Costą i Mortarą.

To koniec sezonu 2019/2020. Nowy ma rozpocząć się w styczniu w Santiago. Wtedy te mistrzostwa będą nazywać się już oficjalnie Mistrzostwami Świata Formuły E FIA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *