Fot. Audi Sport


ePrix Nowego Jorku: Dublet Audi, Vergne nowym mistrzem!

Autor: | 14 lipca 2018

Lucas di Grassi zwyciężył w wyścigu o ePrix Nowego Jorku. Dla Brazylijczyka to ósme zwycięstwo w Formule E. Podium uzupełnili Daniel Abt oraz Sebastien Buemi. Jean-Eric Vergne zajął piątą pozycję, a Sam Bird dopiero dziesiątą. To oznacza, że Francuz przed ostatnim ePrix sezonu ma 32 punkty przewagi nad Brytyjczykiem i już teraz jest pewny pierwszego tytułu mistrzowskiego. 

Wśród zespołów cały czas prowadzi Techeetah z 235 punktami na koncie. Po dzisiejszym sukcesie drugie Audi Sport Abt Schaeffler traci tylko pięć oczek, więc sprawa mistrzostwa świata wśród ekip rozstrzygnie się jutro.

W porze wyścigu było jeszcze goręcej niż kilka godzin wcześniej, gdy rozgrywano kwalifikacje. Temperatura powietrza wynosiła 31 stopni Celsjusza, a toru ponad 50.

Z ostatniej linii za zbyt wczesne użycie pełnej mocy jednostki napędowej ruszali kierowcy ekipy Techeetah, Jean-Eric Vergne i Andre Lotterer. Natomiast Oliver Turvey w kwalifikacjach uderzył w ścianę i złamał rękę, co wyklucza go z walki.

Najlepiej ruszył Buemi, natomiast Evans miał problem z samochodem i szybko spadł na ostatnie miejsce. Te kłopoty oznaczały koniec wyścigu dla Nowozelandczyka, który po udanych kwalifikacjach liczył, że powalczy o wygraną. Dalej byli Prost, Abt, Piquet, Lopez, Dillmann, Engel, di Grassi, Heidfeld i D’Ambrosio. Jednak Jerome miał uszkodzone skrzydło i zaraz musiał zjechać do alei serwisowej. Prost jednak zaczął tracić pozycje i kolejno wyprzedzili go Abt, Piquet i Dillmann, który sensacyjnie wskoczył na czwartą lokatę. Tom zastępuje w ten weekend Edoardo Mortarę, znajdującego się w tym czasie w Zandvoort, gdzie odbywa się runda DTM. Z kolei Lopez uszkodził auto i zjechał do boksu.

Bird odrabiał straty i był dziewiąty. Lotterer znajdował się na dwunastej pozycji, a Vergne dopiero na szesnastej. Po chwili wreszcie wyprzedził Sarrazina i przesunął się na piętnaste miejsce. Di Grassi po przeciętnych kwalifikacjach wziął się do pracy i po szóstym kółku zajmował 6. lokatę. Za chwilę drugi kierowca ekipy Audi, Daniel Abt zaatakował Buemiego i został nowym liderem.

Na kolejnych kółkach Dillmann wyprzedził Piqueta i znalazł się na trzecim miejscu. Natomiast di Grassi pokonał Prosta, wskakując na piątą pozycję. Za chwilę Lotterer wyprzedził Birda i awansował na dziewiątą pozycję. Z kolei Vergne ograł da Costę, Rosenqvista i Lynna. Dzięki temu znalazł się tuż za rywalem do tytułu. Natomiast di Grassi skutecznie zaatakował Piqueta oraz Dillmanna. Dlatego plasował się na trzeciej lokacie.

Na siedemnastym okrążeniu Bird został wyprzedzony przez Vergne’a, czym niemal zamknął sobie szanse na zwycięstwo. Heidfeld zaatakował Prosta i był szósty. Siódmy był Lotterer, ósmy Prost, dziewiąty Vergne i dziesiąty Engel, przed Birdem. Z przodu liderował Abt, a drugi Buemi cały czas tracił czas. Za nim jechał najszybszy na torze di Grassi. Brazylijczyk po chwili wyprzedził Seba.

Z kolei Vergne zaatakował Heidfelda, dzięki czemu znalazł się na siódmym miejscu. Sam Bird wreszcie wyprzedził Engela i awansował na dziesiąte miejsce. Po 23. kółku niemal cała stawka zjechała na zmianę bolidów. Rosenqvist musiał puszczać Heidfelda i zatrzymał się na środku alei serwisowej, lecz po chwili udało mu się zjechać. Natomiast Piquet zatrzymał się z powodu awarii i wycofał się z rywalizacji. To oznaczało, że żaden kierowca Jaguara nie osiągnie mety. Po wizytach w boksach prowadził Abt przed di Grassim, Buemim, Dillmannem, Lottererem, Vergnem, Heidfeldem, Prostem, Birdem i Engelem.

Za chwilę di Grassi wyprzedził Abta i to on został nowym liderem. Na 28. kółku Vergne wyprzedził Lotterera i był piąty. To w tym momencie dawało mu tytuł mistrzowski. Lopez po usterce auta musiał się zatrzymać na torze. Bird spadł na dziesiąte miejsce, po tym jak wyprzedził go Maro Engel. Natomiast kolega Sama z teamu DS Virgin, Alex Lynn rozbił się na ścianie. Po tym wydarzeniu mieliśmy safety car na torze. Ściąganie samochodu i naprawa bariery trwały na tyle długo, że samochód bezpieczeństwa zjechał dopiero na dwa okrążenia przed końcem. Jednak Maro Engel zdołał wyprzedzić Nico Prosta, a zaraz to samo wykonał Sam Bird.

Wypadek Lynna oznaczał, że przejechano tylko 43 kółka, bowiem skończył się regulaminowy czas wyścigu wynoszący 60 minut. Pierwotnie planowano 45 okrążeń.

Ostatecznie wygrał di Grassi przed Abtem, Buemim, Dillmannem, Vergnem, Heidfeldem, Lottererem, Engelem, Birdem i Prostem.

Fot. FIA Formula E

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *