Fot. Techeetah


ePrix Nowego Jorku: Vergne triumfatorem w finale pierwszej generacji, mistrzostwo dla Audi

Autor: | 15 lipca 2018

Jean-Eric Vergne wygrał swój piąty wyścig w Formule E. Nowy mistrz elektrycznej serii wyścigowej w świetny sposób uczcił koniec ery obecnych bolidów w FE, bowiem w nowym sezonie będziemy mieli auta nowej generacji. Podium uzupełnili Lucas di Grassi i Daniel Abt. To w połączeniu z wpadką Andre Lotterera na starcie, dało teamowi Audi Sport Schaeffler Abt tytuł wśród zespołów. Niemiecka ekipa wyprzedziła Techeetaha o dwa punkty.

W czasie wyścigu było sucho, a termometry pokazywały 26 stopni Celsjusza. To oznaczało, że warunki do ścigania będą optymalne.

Po kwalifikacjach nastąpiły zmiany w kolejności zawodników. Wczoraj Alex Lynn miał kraksę i wymieniono w jego bolidzie skrzynię biegów, za co został cofnięty o 10 miejsc na starcie. Dziś Antonio Felix da Costa z powodu usterki tego samego elementu nie był w stanie osiągnąć czasu w kwalifikacjach. Obaj kierowcy wystartowali z ostatniej linii.

Najlepiej ruszył Jean-Eric Vergne, który brawurowym atakiem wyprzedził Sebastiena Buemiego. Szwajcar musiał zmagać się też z Andre Lottererem, ale nie dał się pokonać drugiemu kierowcy ekipy Techeetah. Dalej byli Lucas di Grassi, Nelson Piquet Jr, Daniel Abt, Felix Rosenqvist, Mitch Evans, Sam Bird i Stephane Sarrazin.

Po chwili okazało się, że Vergne i Lotterer są podejrzewani o falstart i było to sprawdzane przez sędziów. Na czwartym kółku Andre wyprzedził Buemiego i wskoczył na drugą lokatę. Na siódmym okrążeniu musiał się zatrzymać Jose Maria Lopez z uwagi na uszkodzenie prawego tylnego zawieszenia. Po chwili Luca Filippi rozbił przód swojego auta i nie mając już nad nim kontroli uderzył w Jerome’a D’Ambrosio. Włoch pojechał dalej, ale zjechał do boksu i wycofał się, a obaj kierowcy teamu Dragon zakończyli swój udział w wyścigu. W tym czasie arbitrzy wywiesili żółte flagi na całym torze. Chwilę wcześniej Dillmann zjechał do alei serwisowej i już nie powrócił do walki.

Po chwili sędziowie zdecydowali, że Lotterer otrzyma 10-sekundową karę stop&go. Natomiast Vergne ruszył zgodnie z przepisami. Na dwunastym okrążeniu wrócono do rywalizacji, a Lotterer zjechał na karę. Niemiec pojawił się na torze na piętnastej lokacie. Po chwili Lucas di Grassi wyprzedził Buemiego i wskoczył na drugie miejsce. Takie lokaty oznaczały, że w tym momencie Audi awansowało na pierwsze miejsce w kategorii zespołów. Wcześniej liderem był Techeetah, lecz w końcówce sezonu niemiecka ekipa była lepsza.

Na piętnastym okrążeniu Maro Engel pojawił się w boksach. Po chwili wrócił do rywalizacji, ale znów musiał zawitać do swoich mechaników z powodu usterki. Na 19. kółku Abt jadący świetnym tempem wyprzedził Buemiego i wskoczył na trzecie miejsce. W tym czasie spadło też tempo Piqueta, który został pokonany przez Evansa, Rosenqvista oraz Heidfelda.

Po obowiązkowych postojach prowadził Vergne przed di Grassim, Abtem, Buemim, Rosenqvistem, Evansem, Heidfeldem, Piquetem, Birdem i Sarrazinem. Lotterer był dwunasty. Były to ostatnie w historii zmiany bolidów w trakcie wyścigu Formuły E, bowiem od nowego sezonu wprowadzone będą samochody drugiej generacji, których baterie wytrzymają cały dystans rywalizacji.

Na 26. kółku Buemi skutecznie zaatakował Abta i wrócił na trzecią pozycję. Za chwilę jednak Szwajcar stracił lokatę na rzecz Niemca. Na pięć okrążeń przed końcem Lotterer wyprzedził Prosta i wskoczył na jedenaste miejsce. z przodu di Grassi jechał bardzo blisko Vergne’a, ale nie chciał ryzykować wyprzedzania, bowiem drugie miejsce Lucasa i trzecie Abta dawało niemieckiemu teamowi tytuł wśród ekip. Po chwili Andre pokonał też Sarrazina i Birda, co dało mu dziewiątą pozycję.

Ostatecznie wygrał Vergne przed di Grassim, Abtem, Buemim, Rosenqvistem, Evansem, Piquetem, Heidfeldem, Lottererem i Birdem.

To był ostatni wyścig sezonu 2017/2018. W nowym sezonie będziemy mieli nowe samochody, a na pierwszą rundę kampanii 2018/2019 trzeba będzie się wybrać 15 grudnia do Arabii Saudyjskiej.

Fot. ABB Formula E

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *